Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Fiasko referendów o odwołanie burmistrza czy prezydenta

Jacek Majchrowski
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Każdego miesišca w gminach odbywa się kilka referendów o odwołanie wójta czy burmistrza. Spotykajš się z małym zainteresowaniem
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski nie otrzymał absolutorium za ubiegły rok - zdecydowała niedawno tamtejsza rada miasta. To głosowanie oznacza wszczęcie procedury zorganizowania referendum o odwołanie prezydenta. Ale takiego głosowania w Krakowie może w ogóle nie być. Dlaczego? Na razie radni i prezydent czekajš na ocenę Regionalnej Izby Obrachunkowej, czy uchwała o negatywnym rozliczeniu Jacka Majchrowskiego z wydawania publicznych pieniędzy w 2011 roku jest zgodna z prawem. RIO uzasadnienie swojej decyzji przeœle urzędnikom dopiero w sierpniu. Wiemy jednak, że Izba podzieliła częœć zarzutów radnych i uznała, że brak absolutorium było słusznš decyzjš.
Zgodnie z przepisami rada miasta powinna teraz podjšć uchwałę o rozpisaniu referendum, w którym mieszkańcy Krakowa zdecydowaliby, czy prezydent powinien odejœć. Ale radni Platformy Obywatelskiej (ma samodzielnš większoœć w radzie) zdajš sobie sprawę, że referenda w dużych miastach się nie udajš, gotowi sš więc z niego zrezygnować. - Referendum to sš koszty i rzadko kończy się konkretnym rozstrzygnięciem. Ale przychodzi czas na gruntowne zmiany w zarzšdzaniu miastem - ocenia Grzegorz Stawowy, szef klubu PO w krakowskiej radzie miasta. Tajemnicš poliszynela jest, że PO chce mieć po prostu wpływ na decyzje personalne w ratuszu. Ale nie tylko w Krakowie ważš się losy prezydenta. Półmetek kadencji w całym kraju przyniósł wysyp wniosków referendalnych. Od poczštku tego roku niemal w każdš niedzielę mieszkańcy którejœ z polskich gmin głosowali nad odwołaniem wójta, burmistrza czy prezydenta. Te, których wynik jest ważny (czyli w którym wzięło udział ponad 30 proc. uprawnionych do głosowania) można policzyć na palcach ręki. Stanowisko w referendach stracili niedawno prezydenci Bytomia i Ostródy. Bezstresowo referendum przeszedł natomiast prezydent Rudy Œlšskiej, burmistrzowie Łomianek, Bytowa, Łeby czy Bielawy. Większoœć referendów zakończyła się fiaskiem z powodu zbyt niskiej frekwencji. Czy to oznacza, że samorzšdowcy wybrani bezpoœrednio, zwłaszcza w dużych miastach, sš bezkarni i praktycznie nieodwoływalni? - O tym, że tak nie jest, œwiadczy tych kilka przypadków, w których mieszkańcy się zmobilizowali - ocenia politolog Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego. - Generalnie jednak wyborcy w œrodku kadencji niechętnie dajš się wcišgać w polityczne rozgrywki. A zazwyczaj za wnioskiem o referendum kryjš się ugrupowania opozycyjne z danej gminy czy miasta. Jeœli mieszkańcy czujš, że to tylko polityka, nie biorš udziału w odwoływaniu. Referendum udaje się, gdy wniosek oparty jest na twardych argumentach lub gdy dany burmistrz jest po prostu powszechnie nielubiany - komentuje Biskup.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL