REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Wywiady

Rozmowa "Rz"

Wspólny śpiew nas rozgrzeje

Marcin Rafałowicz 01-01-2010, ostatnia aktualizacja 01-01-2010 22:57
źródło: Rzeczpospolita

Chcieliśmy, żeby warszawiacy mogli wspólnie spotkać się na ulicach miasta i pokolędować - mówi "Rz" Sylwia Romańczak, dyrektor Fundacji św. Mikołaja, współorganizatora Orszaku Trzech Króli

Rz: W niedzielę w południe ulicami stolicy przejdzie już drugi Orszak Trzech Króli. Co to za wydarzenie?

Sylwia Romańczak: Orszak złożony z przebranych za giermków i rycerzy uczniów szkoły Żagle ruszy z placu Zamkowego. Poprowadzą go trzej królowie. Dwaj będą jechali na koniach, a jeden na wielbłądzie. Orszak ubarwiać będą włócznie i kolorowe chorągwie. Na Rynku Starego Miasta zobaczymy m.in. scenkę z królem Herodem. Będą również aniołowie i diabły. W orszaku będzie z nami szła kapela góralska. Wesprze nas w koncercie kolęd, który odbędzie się na koniec na Rynku Nowego Miasta.

Skąd wziął się pomysł?

Chcieliśmy, żeby warszawiacy mogli wspólnie spotkać się na ulicach miasta i pokolędować. Tradycja wspólnego śpiewu zanika i liczymy na to, że uda się ją w ten sposób odnowić. To wspaniały sposób na zamknięcie okresu świątecznego i uczczenia Święta Trzech Króli. Wymiarem religijnym będzie podążanie za gwiazdą betlejemską, a społecznym zbiórka pieniędzy przez wolontariuszy dla rodzinnych domów dziecka.

To impreza dla zaproszonych czy dla wszystkich chętnych?

Rozdamy warszawiakom śpiewniki i złote korony, aby mogli się swobodnie wtopić w orszak. Mamy nadzieję, że jak najwięcej osób dołączy do orszaku i wspólnie z nami będzie śpiewać kolędy. Nawet jak ktoś nie umie śpiewać, to niech się nie obawia, bo w tłumie nikt tego nie zauważy.

Początek stycznia to w Polsce nie najlepsza pora dla pochodów ulicznych. Nie lepiej było znaleźć jakąś podobną okazję latem?

Brakuje nam świątecznych imprez, a wspólny śpiew nas rozgrzeje. W zeszłym roku też było zimno, ale przyszło bardzo wiele osób.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zakonna kontrkultura

Bóg daje na każde czasy wystarczającą liczbę powołań. Problem w tym, żeby osoby, do których ta propozycja jest kierowana, usłyszały Jego głos - mówi s. Małgorzata Krupecka, urszulanka szara >>