REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Uśmiechy i uściski - to nie prawdziwa Unia

Marek Magierowski 04-12-2007, ostatnia aktualizacja 04-12-2007 21:34

Donald Tusk był witany w Brukseli jak prawdziwy Europejczyk, przyjaciel, pragmatyk, do którego można mieć zaufanie, w dodatku mówiący tym samym językiem co pozostali przywódcy Unii. Nic dziwnego, że premierowi Polski wystarczyła jedna minuta, aby wytłumaczyć premierowi Belgii, dlaczego nasz kraj nie przyjmie Karty praw podstawowych. W innym wypadku musiałby się zapewne tłumaczyć z tego strasznego faux pas co najmniej przez godzinę.

Dowody miłości okazywane Tuskowi przez Jose Manuela Barroso i Hansa-Gerta Pötteringa miały oczywiście drugie dno. Na każdym kroku podkreślano kontrast między Jarosławem Kaczyńskim – drażniącym eurofobem, który ciągle przeszkadzał, hamował i podkopywał ideę wielkiego projektu europejskiego – a Donaldem Tuskiem, politykiem prounijnym, gładkim, niejątrzącym, a w dodatku biegle posługującym się brukselską nowomową. Z takim premierem Polski można już prowadzić rozmowy w przyjacielskiej, serdecznej atmosferze wzajemnego zrozumienia.

Nie zapominajmy jednak, że to, co zobaczyliśmy na ekranach telewizorów, to nie jest prawdziwa Unia. Na potrzeby mediów szefowie rządów ustawiają się karnie w trzech rządkach, ściskają, poklepują i “rozmawiają tym samym językiem”. Na co dzień jednak ostro walczą o swoje interesy i nie tłumaczą się partnerom, że czegoś nie ratyfikowali albo coś ratyfikowali. Kanclerz Angela Merkel wykłóca się o finansowanie systemu Galileo, bo chciałaby, żeby zarobiły na nim niemieckie firmy. Francuzi nie dopuszczają Włochów do swojego sektora energetycznego, wywołując wściekłość Rzymu. A Hiszpanie wykrwawiają się, broniąc swoich rybaków.

Uśmiechy i komplementy? Proszę bardzo. Na konferencjach prasowych polski premier może być potulny jak baranek i bardziej europejski od Schumana i Monneta razem wziętych. W zaciszach gabinetów powinien jednak być Jose Marią Aznarem i Margaret Thatcher w jednej osobie.

Skomentuj na blogu

Przeczytaj więcej o:  Karta, Praw, Tusk, bruksela, unia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>