Komentarz
Wciąż nie rozumieją, że służyli złej sprawie
Czy byli esbecy mają prawo bronić się przed obniżeniem ich emerytur? Oczywiście. Jeśli środki, których używają, mieszczą się w granicach obowiązujących przepisów, to mogą manifestować, protestować, odwoływać się, a nawet pisać wnioski do międzynarodowych trybunałów. Mogą korzystać z pełni swoich praw obywatelskich – nikt ich im nie odebrał. Choć przez lata z własnej i nieprzymuszonej woli zajmowali się zastraszaniem i zniewalaniem swoich rodaków, utrzymywaniem totalitarnego porządku w państwie, które nie było ani demokratyczne, ani niepodległe.
Nie oznacza to jednak, że III Rzeczpospolita ma obowiązek ulegać tym naciskom. Przypomnijmy kolejny raz, że ustawa dezubekizacyjna, której obowiązywanie potwierdził niedawno Trybunał Konstytucyjny, nie wprowadziła jakichkolwiek kar za pracę w komunistycznej bezpiece. Ona zlikwidowała tylko przywileje emerytalne, które otrzymali esbecy. A otrzymali je w zamian za to, iż zdecydowali się bronić totalitarnego państwa. To prawda, że owa obniżka emerytur dotyczy nie tylko katów wyrywających paznokcie w ubeckich kazamatach, ale też sprzątaczek odkurzających ich gabinety, ale wcześniej wszyscy oni – także sprzątaczki i sekretarki – byli traktowani lepiej niż inni. Korzystali z przywilejów, na które nie zasłużyli, i teraz mają stracić tylko te przywileje .
Stwierdzając, iż esbeccy emeryci mają pełne prawo do obrony przed obniżką świadczeń, warto się zastanowić, co wynika z tego, że ich akcja ma tak ogromną skalę. Na ok. 40 tys. osób, które mają być pozbawione przywilejów, już ponad 15 tysięcy zwróciło się z wnioskami do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Oznacza to nie tylko, że dawni pracownicy komunistycznej bezpieki wciąż trzymają się razem i potrafią świetnie się zorganizować, ale też, że bardzo wielu z nich to ludzie niezdolni do głębszej refleksji nad swoim życiem, pozbawieni elementarnego poczucia wstydu. Nawet dziś, 20 lat po upadku PRL, nie chcą przyznać się przed sobą, iż pracując w peerelowskiej bezpiece, służyli złej sprawie.















