REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Wciąż nie rozumieją, że służyli złej sprawie

Dominik Zdort 17-03-2010, ostatnia aktualizacja 17-03-2010 22:17
Redakcja poleca:

Czy byli esbecy mają prawo bronić się przed obniżeniem ich emerytur? Oczywiście. Jeśli środki, których używają, mieszczą się w granicach obowiązujących przepisów, to mogą manifestować, protestować, odwoływać się, a nawet pisać wnioski do międzynarodowych trybunałów. Mogą korzystać z pełni swoich praw obywatelskich – nikt ich im nie odebrał. Choć przez lata z własnej i nieprzymuszonej woli zajmowali się zastraszaniem i zniewalaniem swoich rodaków, utrzymywaniem totalitarnego porządku w państwie, które nie było ani demokratyczne, ani niepodległe.

Nie oznacza to jednak, że III Rzeczpospolita ma obowiązek ulegać tym naciskom. Przypomnijmy kolejny raz, że ustawa dezubekizacyjna, której obowiązywanie potwierdził niedawno Trybunał Konstytucyjny, nie wprowadziła jakichkolwiek kar za pracę w komunistycznej bezpiece. Ona zlikwidowała tylko przywileje emerytalne, które otrzymali esbecy. A otrzymali je w zamian za to, iż zdecydowali się bronić totalitarnego państwa. To prawda, że owa obniżka emerytur dotyczy nie tylko katów wyrywających paznokcie w ubeckich kazamatach, ale też sprzątaczek odkurzających ich gabinety, ale wcześniej wszyscy oni – także sprzątaczki i sekretarki – byli traktowani lepiej niż inni. Korzystali z przywilejów, na które nie zasłużyli, i teraz mają stracić tylko te przywileje .

Stwierdzając, iż esbeccy emeryci mają pełne prawo do obrony przed obniżką świadczeń, warto się zastanowić, co wynika z tego, że ich akcja ma tak ogromną skalę. Na ok. 40 tys. osób, które mają być pozbawione przywilejów, już ponad 15 tysięcy zwróciło się z wnioskami do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Oznacza to nie tylko, że dawni pracownicy komunistycznej bezpieki wciąż trzymają się razem i potrafią świetnie się zorganizować, ale też, że bardzo wielu z nich to ludzie niezdolni do głębszej refleksji nad swoim życiem, pozbawieni elementarnego poczucia wstydu. Nawet dziś, 20 lat po upadku PRL, nie chcą przyznać się przed sobą, iż pracując w peerelowskiej bezpiece, służyli złej sprawie.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>