REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Więźniowie pokazali, jak słabe jest państwo

Tomasz Pietryga 12-03-2010, ostatnia aktualizacja 12-03-2010 01:37

Państwo polskie stoi pod ścianą. Prawdopodobnie będzie musiało wypuścić z zakładów karnych ponad 3 tys. skazanych. Inaczej narazi się na falę procesów odszkodowawczych wytaczanych przez więźniów za tłok w celach.

Skomentuj na blogu

To sygnał, że polityka karna szwankuje i wymaga pilnej reformy. Złudna jest bowiem wiara, że trwająca właśnie „cicha amnestia” rozwiąże problem. Nie ma gwarancji, że za kilka miesięcy kłopoty nie powrócą i z cel trzeba będzie wypuścić kolejnych skazanych. A wielu innych przestępców za kraty w ogóle nie trafi, bo będzie brakować tam dla nich miejsca.

Dziś państwo płaci za to, że zaostrzaniu kar nie towarzyszyły zmiany w systemie więziennictwa. Że kary zaostrzano nie na podstawie poważnych badań kryminologicznych, ale w atmosferze emocji po głośnych przestępstwach. Że prokuratorzy i sędziowie zbyt łatwo ulegali społecznej presji.

Polska należy do krajów mających najwięcej więźniów w Europie. Na 100 tys. mieszkańców ponad 200 siedzi za kratami. To dwukrotnie więcej niż w Czechach, Niemczech i Szwecji.

Państwo przez długie lata udawało, że nie dostrzega problemu. Do reakcji zmusili je dopiero więźniowie. Coraz lepiej znają swoje prawa, zaczęli wygrywać kolejne procesy o „trzy metry przestrzeni życiowej” – i w Strasburgu, i przed sądami krajowymi. W ślad za tym poszły milionowe odszkodowania płacone przez Skarb Państwa.

Mimo to nowych zakładów karnych wciąż się nie buduje. Problem miały choć częściowo rozwiązać tzw. elektroniczne obroże, ale nie dość, że są bardzo kosztowne, to sądy niechętnie skazują przestępców na ich stosowanie. Szwankuje zdegradowany finansowo system kurateli, choć na Zachodzie właśnie on uważany jest za skuteczny sposób na przywracanie przestępców społeczeństwu.

W czasach PRL stosowano od czasu do czasu tzw. sanitarne amnestie, gdy z okazji święta państwowego wypuszczano na ulice np. 30 tys. skazanych, którzy nie mieścili się w więzieniach. Gdyby coś podobnego miało nastąpić obecnie, byłoby świadectwem prawdziwej słabości państwa.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>