REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Wygaszanie lęków

Marek Magierowski 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 02:36

Dwadzieścia lat temu zaledwie 3 procent Polaków uważało, że nasz kraj nie ma wrogów. Dzisiaj taką opinię wyraża aż jedna piąta ankietowanych.

Skomentuj na blogu

Szokująca jest zmiana nastawienia do Niemiec – z 88 proc. liczba ludzi obawiających się zachodniego sąsiada spadła do 14 proc. Wobec Rosji nie jesteśmy już tacy wspaniałomyślni, ale i tak boimy się jej w dużo mniejszym stopniu niż kiedyś.

Jak na kraj doświadczony zaborami, wykrwawiony w wojnie z Hitlerem i Stalinem i upodlony przez komunistyczną, sterowaną z Moskwy dyktaturę, „wygaszanie” naszych lęków postępuje szybko i sprawnie. Zapewne wynika to nie tylko z zabliźniania dawnych emocjonalnych ran, lecz także z faktu, że Polacy czują się w Europie coraz pewniej.

Obawy mają często swoje źródła w kompleksach. Boimy się tych, którzy są więksi, mocniejsi i mądrzejsi od nas. Na szczęście wielu Polaków doszło już do wniosku, że w stosunku do Niemców nie mamy się czego wstydzić. „Polnische Wirtschaft” to dziś jedyna gospodarka w Europie, która nie popadła w recesję, polscy żołnierze radzą sobie w Afganistanie lepiej niż niemieccy, a życie w Warszawie i Poznaniu nie musi być gorsze od życia w Berlinie czy Monachium. Ba, nawet piwo z polskich browarów może śmiało rywalizować z piwem zza Odry (choć to bardzo subiektywna opinia powyżej podpisanego). Niemcy to sojusznik Polski w NATO i Unii Europejskiej oraz największy partner handlowy. Takiego potulnego sąsiada nie mieliśmy od kilkuset lat.

Co nie oznacza, że musimy teraz wszyscy, na rozkaz, stać się germanofilami. Kwestia gazociągu północnego, spór wokół Centrum przeciwko Wypędzeniom czy niekiedy zbyt przyjazne stosunki Berlina i Kremla – to sprawy zbyt poważne, by zbywać je machnięciem ręki, jak ma to w zwyczaju pewien minister. Skoro już nie boimy się Niemców, to mówmy im odważnie i wprost, co nam się nie podoba.

I wygrajmy wreszcie z nimi w piłkę.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>