REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Problem z islamem, problem ze Szwajcarią

Jerzy Haszczyński 29-11-2009, ostatnia aktualizacja 30-11-2009 13:45
Jerzy Haszczyński
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Jerzy Haszczyński

Szwajcarzy opowiedzieli się przeciwko minaretom w ich kraju. Wynik referendum dowodzi, że islam stał się najpoważniejszym źródłem lęków i niechęci społeczeństwa. Pewnie nie dotyczy to tylko Szwajcarii, ale i wielu innych państw Europy Zachodniej, gdzie islam jest już drugą religią.

Skomentuj na blogu

Obywatele są wyraźnie niezadowoleni ze sposobu, w jaki do rosnącej roli islamu i kłopotów z integracją muzułmanów podchodzi europejski establishment. Trudno o przykład większej rozbieżności – władze, elity biznesowe i intelektualne w Szwajcarii są przeciw zakazowi, a znaczna większość mieszkańców popiera go, nie bacząc na to, że to pomysł populistycznej partii ludowej (SVP). I to wszystko w kraju, w którym meczety z minaretami można policzyć na palcach jednej ręki.

Rezultat referendum jest takim zaskoczeniem, bo lęk przed islamem i niechęć do niego żyją w drugim obiegu, niedostrzegane przez władze. Mówi się o nich po cichu, w domach czy kawiarniach.

Pojawiły się, bo większość drastycznych przypadków nietolerancji, od kamienowania kobiet podejrzanych o cudzołóstwo przez mordowanie chrześcijan w kościołach po wieszanie na dźwigach homoseksualistów, pochodzi z krajów muzułmańskich. Bo większość terrorystów, o których się słyszy w Europie, to muzułmanie. Bo wielu muzułmanów, którzy przyjeżdżają do Europy, żyje z zasiłków na koszt innych obywateli niemuzułmanów.

Szwajcarzy, głosując za zakazem wznoszenia minaretów, dali sygnał, że lepiej niż rządy zdają sobie sprawę, że trudności z integracją przybyszów z krajów muzułmańskich stają się największym społeczno-cywilizacyjnym problemem Europy. Niestety, taki sygnał mogli dać jedynie w referendum, którego efektem będzie zakaz w stylu nietolerancyjnych krajów muzułmańskich. Takich, gdzie nie wolno się obnosić z krzyżem czy Biblią.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>