REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Triumf rosyjskiej szkoły dyplomacji

Piotr Gillert 18-09-2009, ostatnia aktualizacja 18-09-2009 21:16

Jeśli z amerykańskiej decyzji o rezygnacji z tarczy antyrakietowej płynie dla nas jakaś lekcja, to zapewne także taka: zbyt pochopnie odstąpiliśmy po 1989 roku od tradycji wysyłania polskiego narybku dyplomatycznego na naukę do Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO).

skomentuj na blogu

Rosyjska szkoła dyplomacji, czerpiąca z głębokiego rezerwuaru doświadczeń sowieckich, święci dziś triumfy w całym świecie zachodnim.

– Decyzja Obamy otwiera drogę do ocieplenia w relacjach między Rosją i Zachodem – powtarzały w piątek media od Berlina po Nowy Jork. Podświadomie powielały w ten sposób wersję wydarzeń, którą przez miesiące kładli im do głowy emgimowscy spece od public relations: że odpowiedzialność za oziębienie tychże relacji leży w całości po stronie USA. Wystarczyło, że Amerykanie zrozumieli swe błędy, a już nazajutrz dobra i poczciwa Moskwa wycofała się z rozmieszczenia rakiet Iskander w Kaliningradzie, co zostało z entuzjazmem odnotowane przez francuską agencję AFP i brytyjskie BBC.

Nic to, że iskanderów w Kalinigradzie nie ma i zapewne nigdy nie miało być. Zachód i tak zachwyca się rosyjską gotowością do współpracy. Prawdziwy majstersztyk.

Nie warto zatem słać naszych przyszłych dyplomatów na Harvard czy Yale. Nauczyć się tam mogą jedynie patrzenia głęboko w oczy twardym przywódcom dumnych państw, poszukując w nich zrozumienia. Uczmy się wszyscy od MGIMO. Nie do pogardzenia są też wybrane metody stosowane przez irańskich ajjatolachów oraz Drogiego Przywódcę Kim Dzong Ila. Z nimi wszystkimi naprawdę liczą się Amerykanie.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>