REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Opinie

Gdzie się kończy gazowa solidarność

Marek Magierowski 06-01-2009, ostatnia aktualizacja 06-01-2009 20:53

Gazprom wypowiedział gazową wojnę Zachodowi, testując jego wytrzymałość na energetyczny szantaż

Europejskie media zareagowały na ten krok zupełnie nie po europejsku. "Spór o gaz dosięga Niemiec" – alarmował w internetowym wydaniu "Süddeutsche Zeitung". "Bułgaria cierpi z powodu konfliktu Gazpromu z Ukrainą" – donosił sofijski "Dniewnik". "Bałkany pozbawione gazu" – obwieszczało "Le Figaro" w siódmej informacji dnia, tuż pod depeszą o przygodach pewnego francuskiego żeglarza samotnika. Tylko austriacki "Der Standard" podkreślał przytomnie, iż "Gazprom ograniczył o dwie trzecie dostawy do EUROPY".

W sytuacjach kryzysowych członkowie Unii zapominają zazwyczaj o partnerach, wyznając starą zasadę: ratuj się, kto może. Angela Merkel zastanawia się dzisiaj, jak utrzymać dostawy surowca dla niemieckich klientów, anie jak ulżyć Bułgarom. Donald Tusk zaś martwi się raczej naszymi zapasami gazu, a nie tym, czy mieszkańcy Bratysławy mają czynne kuchenki. Owszem, premier Czech zażądał w imieniu Unii wznowienia dostaw ze Wschodu, ale jedno oświadczenie nie oznacza spójnej polityki energetycznej. Taka polityka nie istnieje i w najbliższym czasie nie powstanie. Byłaby bowiem w sposób naturalny skierowana przeciwko Rosji i musiałaby oznaczać m.in. odstąpienie przez Niemcy od projektu gazociągu bałtyckiego. Taką hipotezę można oczywiście między bajki włożyć. Podobnie jak zaklęcia niektórych polityków i publicystów, iż "solidarność energetyczną" zapewniłby nam traktat lizboński. Otóż artykuł 194 owego dokumentu mówi jedynie o "zapewnieniu dostaw" oraz "funkcjonowaniu rynku energii" w duchu "solidarności między państwami członkowskimi", co jest dość wątłą podstawą do jakichkolwiek roszczeń. Z kolei punkt drugi tego samego artykułu daje krajom UE swobodę wyboru "między różnymi źródłami energii". Niemcy mogłyby więc spokojnie kontynuować budowę Nord Stream w majestacie traktatu. Co prowadzi nas do następującej konkluzji: jeśli chcemy mieć ciepło w domach, powinniśmy zbudować w końcu gazoport i postawić na energetykę atomową, a nie podążać bez końca za mirażem "unijnej solidarności energetycznej".

skomentuj na blogu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>