REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Droga na skróty może prowadzić donikąd

Krzysztof Szwałek 12-11-2008, ostatnia aktualizacja 12-11-2008 08:00
źródło: Rzeczpospolita
Redakcja poleca:

Przewodnia rola Skandynawii na liście państw najlepiej dbających o równe prawa kobiet i mężczyzn nie wzbudza we mnie zazdrości. Znacznie większe wrażenie robią postępy krajów, które nie uciekały się do administracyjnych metod zapewniania awansów.

Rynek pracy – szczególnie w ostatnich latach – rządzi się tymi samymi prawami co inne. Liczy się podaż, popyt, a na jedno i drugie największy wpływ ma marketing. Wbrew większości ekspertów, którzy od lat głowią się nad problemem, dlaczego kobieta na tym samym stanowisku zarabia mniej od mężczyzny, jestem gotów zaryzykować prostą tezę: bo słabiej negocjuje. Innymi słowy: zgłasza podaż swej pracy nawet wtedy, gdy popyt wycenia ją nisko.

I błędem jest przerzucanie odpowiedzialności za sytuację na przedsiębiorcę: dlaczego ma płacić więcej, skoro może mniej?

W takiej sytuacji kluczowe z punktu widzenia państwa, chcącego likwidować dysproporcje, powinno być sprawdzenie, dlaczego kobiety są gotowe pracować za mniej. I tu dopiero dochodzimy do miejsca, w którym potrzebne są administracyjne decyzje i państwowa pomoc. Kobiety zgadzają się na niższe płace, bo czują, że nawet wiara w siebie nie wystarczy w sytuacji, gdy państwo wciąż nie jest w stanie zapobiec np. dyskryminacji młodych matek.

Dopiero wprowadzenie zapowiadanych od lat mechanizmów wspierających kobiety chcące poświęcić się pracy, nie rezygnując przy tym ze społecznej roli matki, spowoduje, że kobiety nie będą w oczach pracodawców wypadać gorzej od mężczyzn. Zamiast załatwiać sprawę na skróty – i uniezależniać pozycję kobiet od faktycznej ich sytuacji na rynku pracy – lepiej dać im szansę na rzeczywisty awans.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>