REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Czy dla Niemców obca kultura to gorsza kultura

Jerzy Haszczyński 07-11-2008, ostatnia aktualizacja 07-11-2008 07:09

Pani Beata, Polka od lat związana z Niemcami (bohaterka tekstu z dzisiejszej „Rz”), uprowadziła w Düsseldorfie swojego syna, do którego praw rodzicielskich została pozbawiona przez niemiecki sąd. Ten czyn oczywiście nie nadaje się na wzór dla innych rodziców nie-Niemców, którzy po rozwodzie z Niemcem czy Niemką czują się prześladowani przez niemieckie urzędy.

Jednak można zrozumieć, dlaczego pani Beata zdecydowała się na desperacki krok. Podobne myśli krążą pewnie po głowie innym rodzicom – Polakom, Francuzom, Grekom, Amerykanom – którym sądy na wniosek urzędów ds. młodzieży - Jugendamtów - ograniczają dostęp do dzieci czy zabraniają rozmów z nimi w języku innym niż niemiecki.

Każdy dramat dzieci i rodziców obcokrajowców po rozwodzie w Niemczech jest inny, trudno wszystkie uznać za wynik niechęci do cudzoziemców. Zaskakuje jednak, że to właśnie w Niemczech takich przypadków jest tak wiele. Przecież to kraj duży i bogaty, niezagrożony przez inne kultury, a na dodatek dużo mówiący o walorach różnorodności i oficjalnie zwalczający nietolerancję i ksenofobię.

Dlatego warto postawić kilka pytań władzom niemieckim.

Dlaczego zdarza się, że Jugendamty zabraniają Polakom czy Francuzom kontaktować się z ich dziećmi po polsku czy francusku? Czy nie jest to dowód na to, że uznają kulturę polską czy francuską za niewłaściwą dla małego obywatela Niemiec? A więc chyba gorszą? Czy w interesie dziecka nie leży poznawanie dwóch języków i pełen dla nich szacunek jako dla mowy obojga rodziców?

I – na koniec – jaką odpowiedź szykują dla Komisji Europejskiej? Komisarz ds. sprawiedliwości Jacques Barrot uważa, że w takich sprawach niemieckim sądom zdarza się nieprzestrzeganie unijnego prawa. A to prawo to interes dziecka.

Skomentuj

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>