REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Bajka, nie bajka

Rafał A. Ziemkiewicz 30-09-2008, ostatnia aktualizacja 30-09-2008 22:07

Żył był piękny królewicz, który choć już był królem, nadal pozostał królewiczem. Nie za wiele o nim można powiedzieć, ale na pewno to, że bardzo był kochany przez poddanych, choć nic dla nich nie robił.

A nawet im bardziej nic nie robił, tym bardziej był kochany, bo poddani nauczyli się już dawno, że gdy władza coś dla nich robi, to zawsze na tym źle wychodzą, więc władcę nic nierobiącego uznali za miłą odmianę.

Oprócz tego na miłość poddanych wpływał fakt, że jeśli pojawiał się ktokolwiek, czyja popularność mogłaby zagrozić popularności królewicza, zaraz dziwnym losu trafem zaczynał mieć problemy.

Królewicz lubił swą popularność i po całych dniach wpatrywał się w magiczne zwierciadełko pokazujące najnowsze wyniki sondaży. Aż razu pewnego, gdy zadał to samo co zwykle pytanie, zwierciadełko odparło: – Popularny jesteś królewiczu jak gwiazdka na niebie, ale twój minister spraw zagranicznych jest o 11 punktów procentowych bardziej popularny od ciebie.

Królewicz nic na to nie powiedział, bo nie był zawistny, i nic wcale nikomu nie rozkazał ani nawet nie szepnął, ale nazajutrz gruchnęło w królewskich mediach, że minister nielegalnie kupił sobie meble do gabinetu i będzie się musiał z tego tłumaczyć przed damą z królewskiego fraucymeru. Nazajutrz zajrzał królewicz w lusterko, ale ono wciąż swoje, więc królewicz znowu nikomu nic nie powiedział i nagle ministra wezwano do składania zeznań w prokuraturze. Trzeci raz królewicz zajrzał, znowu nic nikomu nie szepnął i dworska gazeta odkryła nagle, że od dawna już przeciw ministrowi toczy się postępowanie za ciężkie przestępstwa jeszcze z czasów poprzedniego króla.

Zwierciadełko, zwierciadełko, zlituj się nad ministrem i obniż mu ratingi, bo biedaka całkiem wykończysz.

Skomentuj na blog.rp.pl/ziemkiewicz

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>