REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Albo Warszawa, albo Bruksela

Marek Magierowski 07-03-2008, ostatnia aktualizacja 08-03-2008 06:30

Szef UKIE nie może się zdecydować, czy chce pracować dla polskiego rządu, czy dla Komisji Europejskiej. Dlatego zostawił sobie furtkę w postaci urlopu bezpłatnego i możliwości powrotu na stanowisko w Brukseli.

Na pierwszy rzut oka to postawa logiczna: życie polityczne nad Wisłą jest burzliwe i nieprzewidywalne, etaty w administracji kiepsko płatne, a tekę ministra można stracić z dnia na dzień. Komisja zaś daje święty spokój, bajońską pensję i poczucie przynależności do euroelity. W razie potknięcia lub zmiany władzy zawsze można wrócić do przytulnego brukselskiego biura przy rondzie Schumana.

Dla Dowgielewicza to układ wymarzony. Dla czystości polskiego życia publicznego – nie do przyjęcia. Konflikt interesów jest bezsprzeczny: Mikołaj Dowgielewicz z jednej strony reprezentuje rząd Donalda Tuska, z drugiej zaś jest formalnie związany z unijnymi instytucjami, z którymi jako szef UKIE będzie nieuchronnie wchodził w spór. Trudno będzie rozwiać podejrzenia, iż niektóre decyzje Dowgielewicza mogą być podejmowane tak, by nie nadepnąć zbyt mocno na odcisk dawnemu i przyszłemu pracodawcy.

Nie wątpię w kompetencje szefa UKIE i jego zaangażowanie na rzecz promowania polskich interesów w Unii. Powinien jednak podjąć męską decyzję i wybrać jedno miejsce pracy: Warszawę lub Brukselę.

Skomentuj na blogu

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>