REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Publicystyka

Publicystyka

Dlaczego nie będę głosował na...

Zdzisław Krasnodębski, Tomasz Wołek 30-05-2010, ostatnia aktualizacja 30-05-2010 18:42
Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński  w Sejmie,     grudzień 2008 r.
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński w Sejmie, grudzień 2008 r.

Tomasz Wołek: Kaczyński to siewca konfliktów. Zdzisław Krasnodębski: Komorowski to Polska pokorna. Publicyści o swych wyborach negatywnych

Weź udział w dyskusji

Tomasz Wołek: Nie będę głosował na Jarosława Kaczyńskiego. Z wszystkich możliwych powodów. Zanim wszakże je wyłuszczę, spróbuję "oczyścić teren". Nie żywię do Kaczyńskiego niechęci osobistej. Nie mam do niego pretensji. Prywatnie nie wyrządził mi żadnej przykrości ani tym bardziej krzywdy; owszem, nasze relacje – w czasach antykomunistycznej opozycji – układały się więcej niż poprawnie.

W 1981 roku współtworzyliśmy (m. in. wraz z… Bronisławem Komorowskim) Kluby Służby Niepodległości. W stanie wojennym przyjmowałem go do Ruchu Młodej Polski i drukowałem jego teksty w podziemnej "Solidarności Narodu". Gdy postanowił zmienić środowisko, rozstawaliśmy się w zgodzie, bez cienia jakiegokolwiek urazu.

Zdzisław Krasnodębski: Nie chcę Polski bezsilnej, pokornej i biernej, płynącej zawsze "głównym nurtem". Nie chcę państwa, które nie ma odwagi bronić swoich interesów. Nie chcę Polski, w której rząd pozbywa się odpowiedzialności za centralne funkcje państwa, delegując ją na samorządy, prywatne organizacje i firmy, na podmioty zagraniczne. Nie chcę Polski, w której szarga się godność prezydenta i jego urzędu, dlatego że ma on inne – moim zdaniem o wiele bardziej realistyczne i szlachetne – poglądy polityczne niż obóz rządzący i tzw. elita.

Nie chcę Polski, której prezydent i czołowe osobistości polityczne kraju giną w katastrofie lotniczej, u której podłoża leżą ewidentne zaniedbania służb dyplomatycznych i instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo, a zamiast licznych dymisji i surowego rozrachunku mamy kolejną hucpę rządzących i wmawianie obywatelom, że państwo "zdało egzamin". Nie chcę Polski, która nie jest w stanie przeprowadzić wiarygodnego śledztwa w tej sprawie. Nie chcę Polski, w której państwa ościenne usiłują przesądzić o tym, kto ma być jej prezydentem, a kto premierem.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szułdrzyński: O plemieniu zwanym Platformą

W tym tygodniu po raz kolejny zyskał lider "Solidarności" Piotr Duda. Szczerze mówiąc zyskiwał każdego dnia >>