REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Publicystyka

Publicystyka

Człowiek, który mówił o honorze

Adam Daniel Rotfeld , Władysław Bartoszewski, Paweł Zalewski 05-05-2009, ostatnia aktualizacja 05-05-2009 01:12
5 maja 1939 r. minister spraw zagranicznych Józef Beck wygłosił w Sejmie słynne przemówienie będące reakcją na wypowiedzenie przez Adolfa Hitlera niemiecko-polskiego paktu o nieagresji
źródło: NAC
5 maja 1939 r. minister spraw zagranicznych Józef Beck wygłosił w Sejmie słynne przemówienie będące reakcją na wypowiedzenie przez Adolfa Hitlera niemiecko-polskiego paktu o nieagresji
Władysław Bartoszewski
źródło: Rzeczpospolita
Władysław Bartoszewski
Adam Daniel Rotfeld
źródło: Rzeczpospolita
Adam Daniel Rotfeld

Polityka Józefa Becka nie mogła zapobiec wybuchowi wojny. Z wojny z Niemcami uczyniła jednak konflikt europejski, a potem światowy – piszą politycy we wniosku o nadanie jednej z ulic Warszawy imienia Józefa Becka, ministra spraw zagranicznych w latach 1932 – 1939

Siedemdziesiąta rocznica wybuchu II wojny światowej jest właściwym momentem, aby w sposób trwały upamiętnić tych wielkich Polaków, którzy zasłużyli się w sposób szczególny dla obrony niepodległości naszej ojczyzny. Do podręczników historii weszło przemówienie, które wygłosił 5 maja 1939 r. w Sejmie RP minister spraw zagranicznych Józef Beck: „Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor”.

Polityka równowagi

Słowa te były odpowiedzią na niemieckie propozycje zmian granicy i statusu Wolnego Miasta Gdańska w zamian za pokój. Przy głośnikach radiowych słuchała go cała Polska i być może pierwszy raz miał on za sobą powszechne poparcie zjednoczonych w woli obrony kraju rodaków. Już wkrótce okazało się, że Polska z dwóch stron napadnięta przez Niemcy i Związek Sowiecki oraz opuszczona przez aliantów samotnie broniła swojego honoru, nie mogąc uratować niepodległości.

Jest paradoksem, że do tej pory nie została jeszcze uczczona pamięć tego, którego sam Józef Piłsudski uważał za jednego z najzdolniejszych uczniów i współpracowników

Józef Beck wiedział, iż wojna groziła całkowitym podbojem kraju, podczas gdy nierówny alians z Hitlerem lub Stalinem w najlepszym razie oznaczał częściową utratę suwerenności.

Minister należał do pokolenia, które w boju wywalczyło niepodległość państwa. Najpierw w I Brygadzie Legionów, następnie w Polskiej Organizacji Wojskowej i wreszcie w wojnie polsko-bolszewickiej. Dla ludzi, którzy przeszli szlak bojowy od 1914 do 1920 roku, a następnie już metodami pokojowymi walczyli o wzrost siły państwa i jego znaczenia międzynarodowego, uznanie zwierzchności Berlina lub Moskwy nie wchodziło w rachubę.

Nigdy w historii Polski pole manewru w polityce zagranicznej nie było tak ograniczone jak w latach 30. XX w. Józef Beck został ministrem spraw zagranicznych w 1932 roku. Początkowo pod kierownictwem Józefa Piłsudskiego, a po jego śmierci w roku 1935 samodzielnie, musiał szukać sposobów zmniejszenia śmiertelnego zagrożenia, jakie Związek Sowiecki i Niemcy zaczęły tworzyć dla Polski.

Starał się kontynuować politykę równowagi zakładającą równy dystans między Warszawą a Berlinem i Moskwą. Celem polityki polskiej było zbudowanie poprawnych stosunków z dwoma sąsiadami, jednak bez zawierania sojuszu z którymś z nich przeciw drugiemu. Z powodu tej polityki Józef Beck znalazł się w ogniu sowieckiej i peerelowskiej krytyki, która zarzucała mu niechęć do bliższej współpracy ze Związkiem Sowieckim. Dla sowieckich i polskich komunistów niezależność Polski od Kremla nie była wartością. Jest zrozumiałe, że Józef Beck kierował się odmienną logiką.

Polski minister spraw zagranicznych zdawał sobie sprawę ze słabości systemu polskich sojuszy. Ogarnięta pacyfizmem Francja nie miała ochoty wypełnić sojuszniczych zobowiązań wobec Polski na wypadek wojny z Niemcami. Stąd ustawiczne starania o reasekurację sojuszu z nią poprzez układ obronny z Wielką Brytanią. Rząd brytyjski po zajęciu przez Niemcy Czech i Kłajpedy w marcu 1939 r. postanowił w końcu zaangażować się w Europie Środkowej. Kluczowe było jednak przekonanie Anglików, iż Polska nie ulegnie szantażowi Berlina.

Doprowadzenie do udzielenia przez Polskę i Wielką Brytanię wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa 6 kwietnia 1939 roku stanowiło największe osiągnięcie dyplomatyczne Józefa Becka. Stwarzało bowiem szanse na realną interwencję francusko-brytyjską w ewentualny konflikt z Niemcami. I chociaż wypowiedzenie przez Francję i Wielką Brytanię wojny Niemcom 3 września 1939 r. nie doprowadziło do obiecanej ofensywy sojuszników, sprawiło jednak, że starcie niemiecko-polskie przerodziło się w II wojnę światową.

Między totalitaryzmami

Ważnym elementem polityki ministra Józefa Becka była próba skonsolidowania Europy Środkowo-Wschodniej: od Finlandii po Rumunię. Realizowała ona zdefiniowaną przez Józefa Piłsudskiego koncepcję Międzymorza – obszaru między Bałtykiem a Morzem Czarnym, na którym leżały państwa zainteresowane utrzymaniem wywalczonej po I wojnie światowej niepodległości. Niestety, wewnętrzne różnice w percepcji zagrożenia i interesów nie pozwoliły na wykorzystanie ich potencjału do wspólnej obrony przed dwoma totalitarnymi systemami.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szułdrzyński: O plemieniu zwanym Platformą

W tym tygodniu po raz kolejny zyskał lider "Solidarności" Piotr Duda. Szczerze mówiąc zyskiwał każdego dnia >>