REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Zdrowe życie

Zdrowe życie

Długa historia lateksowego erosa

amk 13-01-2012, ostatnia aktualizacja 13-01-2012 08:00

Stosowany od tysiącleci najpopularniejszy środek antykoncepcyjny wciąż jest przedmiotem ideologicznych sporów. Ale producenci prześcigają się w pomysłach na jego urozmaicenie

Wydawałoby się, że podłużny balonik wykonany z lateksu - czyli prezerwatywa, kondom albo eros - jest wynalazkiem stosunkowo młodym: wszak proces wulkanizacji gumy Charles Goodyear wynalazł dopiero w 1844 roku. Jego wynalazek rzeczywiście przyczynił się do powstania pierwszych gumowych prezerwatyw, ale - uwaga! - wielokrotnego użytku.

Cieniutki lateks zaś udało się wyprodukować całkiem niedawno, bo w drugiej dekadzie XX wieku. Zasadniczy w tym udział miał Żyd polskiego pochodzenia, Julius Fromm, bo to on właśnie wynalazł i opatentował sposób produkcji  lateksowej, bezszwowej prezerwatywy. Zanim się to stało, przez tysiące lat  ludzkość wykazała się dużą pomysłowością.

Skóra węża, bawełna i ślepa kiszka

Już dla starożytnych indiańskich plemion niepożądana ciąża i/lub choroby weneryczne musiały być problemem, bo ponoć  to oni właśnie wpadli na pomysł wykorzystania jako ochrony delikatnej skóry węża. Egipcjanie zaś używali cieniutkiej bawełny, choć nie wiadomo, czy w celach antykoncepcyjnych, ponieważ faraonowie właśnie tą materią po prostu przyozdabiali swoje członki. Najstarsze zapisy o takich praktykach sięgają ok. 1350 r. p.n.e.

Ta metoda jeszcze w XVI wieku znajdowała zwolenników. Niejaki Gabrielle Falloppio, znany też jako Fallopius, włoski lekarz i jeden z najsłynniejszych badaczy ludzkiej anatomii, zalecał jako sposób na uniknięcie przykrych przypadłości stosowanie lnianych woreczków nasączonych odpowiednimi solami.

Kolejne epoki rozwinęły ludzką pomysłowość, a najczęściej wykorzystywane były zwierzęce jelita - świńskie, kozie i baranie. Przebiła je jednak owcza ślepa kiszka - wygodniejsza i w odpowiednim kształcie - i to ona stopniowo zaczęła przodować jako prezerwatywa.

Kariera doktora kondoma

Nie wiadomo, skąd wzięła się popularna nazwa prezerwatywy - kondom. Podania mówią o lekarzu angielskiego króla Karola II Stuarta, o nazwisku Condom, Conton, Contom albo Condon. Chodzą też słuchy o pułkowniku Condumie, który miał rozpowszechnić osłonki ze zwierzęcych jelit wśród swoich żołnierzy, by zapobiec szerzeniu się chorób wenerycznych. W tym zresztą celu prezerwatywy początkowo były stosowane.

Zagorzałym użytkownikiem prezerwatyw był powszechnie znany Giacomo Casanova, który przy swoim bujnym temperamencie ufał w skuteczność prezerwatyw zarówno w kwestii ochrony przed chorobami, jak i przed niepożądanymi ciążami kobiet, którym hurtowo łamał serca.

Popularność prezerwatyw rosła aż do lat 60. XX wieku, kiedy wynaleziono pigułkę antykoncepcyjną. Spowodowało to odwrót od mechanicznych środków antykoncepcyjnych. Wróciły one do łask już 20 lat później, gdy w latach 80. nastąpił wybuch epidemii AIDS.

Zaś w 1991 roku duński lekarz Lasse Hessel wynalazł prezerwatywę kobiecą, tzw. femidom. Nie jest ona tak rozpowszechniona jak męska, ale ma swoich zwolenników.

Prezerwatywa ratuje życie

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyznaje, że to właśnie prezerwatywa jest "najskuteczniejszym środkiem ochronnym, zapobiegającym niepożądanej ciąży i przenoszeniu się chorób wenerycznych, w tym AIDS, w trakcie stosunków seksualnych".

Jej skuteczność w przypadku zapobieganiu przeniesienia się wirusa HIV oceniana jest na 80-95 procent. Oznacza to, że prezerwatywa chroni przed takim właśnie procentem zakażeń, które mogłyby dojść do skutku, gdyby nie użycie zabezpieczenia.

Mimo tak wysokiej skuteczności ochrony przed zarażeniem, stosowanie prezerwatyw jest nieakceptowane przez niektóre środowiska religijne, jako że jest to równocześnie środek antykoncepcyjny.

Antykoncepcja skuteczna czy nie?

Choć kondomy są najpopularniejszym środkiem antykoncepcyjnym na świecie, ich skuteczność jest różna. Do jej oceny stosuje się tzw. wskaźnik Pearla. Choć w latach 60. pojawiły się sugestie, by zarzucić stosowanie tego wskaźnika jako nie do końca wiarygodnego, do dziś nie udało się ustalić lepszej metody.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  antykoncepcja mechaniczna, historia prezerwatyw, prezerwatywy, rodzaje prezerwatyw

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kawa lekiem na ADHD

Codzienne picie 3-4 filiżanek espresso pozwala kontrolować deficyty uwagi i nadaktywność bez żadnych skutków ubocznych >>