Uroda
Mróz urodzie szkodzi
Suche, przegrzane pomieszczenia są zimą wrogiem cery i włosów. Skóra staje się sucha, szorstka i zaczerwieniona. Szybciej się też starzeje. A włosy przetłuszczają się i elektryzują. Warto więc poddać się zabiegom pielęgnacyjnym, by skóra i włosy dobrze zniosły zimę
Specjaliści zgodnie twierdzą, że ceramidy to najważniejszy składnik w preparatach do zimowej pielęgnacji skóry. Ich zadaniem jest przede wszystkim wspomaganie naturalnych funkcji obronnych skóry chroniących przed działaniem mrozu i odwodnieniem.
Nawilżaj bez wody
Gdy tylko słupek rtęci spada poniżej zera, czas przestawić się na zimową pielęgnację. Szczególnej opieki potrzebuje wówczas cera sucha, wrażliwa i z problemami naczyniowymi. Dlaczego? Ponieważ skóra twarzy zimą narażona jest na duże zmiany temperatury, nadmierne wysuszenie w nagrzanych pomieszczeniach, odmrożenia i lodowaty wiatr.
– Negatywny wpływ ma również uboższa w witaminy zimowa dieta. Sprawia, że skóra jest odwodniona. Zmniejsza się też jej elastyczność – wyjaśnia Aneta Nowak, kosmetolog. Dlatego też firmy kosmetyczne co zimę przygotowują specjalistyczne linie kosmetyków chroniących przed mrozem. Należą do nich kremy ochronno-pielęgnacyjne niezbędne w naszej kosmetyczce głównie wtedy, gdy temperatura spada poniżej zera. Ich podstawą są składniki odbudowujące płaszcz lipidowy, czyli naturalną barierę ochronną skóry, i zapewniające wysoki poziom jej nawilżenia.
Dołącz do nas! Zostań fanem serwisu Zdrowie na Facebooku :)
W zależności od rodzaju cery twarz trzeba zabezpieczać odpowiednim kremem nawilżającym. – Szczególnej uwagi wymaga zimą cera sucha, wrażliwa i z problemami naczynkowymi. Produkuje się więc specjalne serie kosmetyków, które otulają skórę warstwą ochronną lub wzmacniają naczynka krwionośne. Należy pamiętać, żeby używać kremów nie tylko na dzień, które mają działanie ochronne i odżywcze, ale także na noc. Bo właśnie w nocy skórze potrzebne są nawilżenie i regeneracja – przypomina kosmetolożka.
Zimą nie używajmy kremów, w których skład wchodzi woda. – Używanie tego typu kosmetyku w czasie mrozu może spowodować zamarzanie na twarzy drobinek wody, a w konsekwencji do bolesnych odmrożeń, których skutki długo mogą być widoczne na skórze w postaci szpetnych blizn – wyjaśnia Aneta Nowak. Do codziennej pielęgnacji skóry zimą należy używać łagodnych preparatów myjących. Ważną rolę odgrywają też środki intensywnie nawilżające, które uzupełniają utraconą wodę wskutek przebywania w ogrzewanych pomieszczeniach.
Zimowy krem musi być bardziej gęsty niż ten stosowany w cieplejszych porach roku. Unikajmy więc kremów nawilżających, które mają w składzie dużą ilość wody. Zrezygnujmy też z kosmetyków w formie żelu. Kremu nawilżającego należy używać nie tylko rano i wieczorem, ale także kilkakrotnie w ciągu dnia. To może się niestety wiązać z nakładaniem makijażu kilka razy w ciągu dnia. Ale taka pielęgnacja jest bardzo skuteczna, więc niezbędna. Dlatego właśnie zimą zmienia się nie tylko oferta preparatów do pielęgnacji na półkach sklepowych, ale również zabiegów w salonach kosmetycznych i w spa. Z list znikają te przygotowywane na bazie wód termalnych. Ich miejsce zajmują balsamy, maseczki i kremy przygotowywane na bazie olejów kwiatowych czy owocowych. W ofercie prym wiodą też zabiegi parafinowe.
Mróz włosa się nie ima
Włosy nie lubią czapek, suchych pomieszczeń i niskiej temperatury, czyli tego, na co są narażone zimą. Przetłuszczają się więc, elektryzują i źle układają. – Przetłuszczanie się włosów zimą ma związek z tym, że gruczoły łojowe wydzielają więcej serum. W ten sposób bronią się przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi – wyjaśnia Maria Katscher, stylistka fryzur z salonu Renesans Urody z Poznania.
Zaradzić temu można na kilka sposobów. Najprostszy to częste mycie. Jeśli to konieczne, nawet codziennie. Na czas zimy ogranicz też używanie obciążających włosy masek, odżywek i balsamów do włosów. Zwłaszcza tych, których nie trzeba spłukiwać. Stylistka zaleca również ograniczenie środków do stylizacji włosów, głównie nabłyszczających past i wosków. – Zimą lepiej układać fryzury za pomocą lekkich lakierów i płynów do stylizacji – radzi Maria Katscher.














