REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Literatura

Literatura

Czapskiego zapiski z nieludzkiej ziemi

Janusz Miliszkiewicz 05-01-2009, ostatnia aktualizacja 06-01-2009 06:53
Janusz S. Nowak, Janusz Pezda „Archiwum Józefa i Marii Czapskich z Maisons-Laffitte”  słowo/obraz 2008
źródło: Rzeczpospolita
Janusz S. Nowak, Janusz Pezda „Archiwum Józefa i Marii Czapskich z Maisons-Laffitte” słowo/obraz 2008

Muzeum Narodowe w Krakowie wraz z Instytutem Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską Muzeum Literatury w Warszawie wydało obszerny tom „Archiwum Józefa i Marii Czapskich w Maisons-Laffitte”

To spis, kartka po kartce, tysięcy pozostawionych archiwaliów. Wśród rękopisów, oprócz korespondencji, najcenniejsze są sławne „Dzienniki” Józefa Czapskiego prowadzone od 1942 roku.

Książka to przewodnik dla badaczy spuścizny. W ciągu około sześciu lat archiwum zostało skatalogowane przez Janusza S. Nowaka i Janusza Pezdę z Biblioteki Książąt Czartoryskich w Muzeum Narodowym w Krakowie. Józef Czapski (1896 – 1993), malarz, pisarz, żołnierz więziony w sowieckim obozie w Starobielsku. Po zwolnieniu zajmował się poszukiwaniem polskich oficerów, jak się okazało – ofiar zbrodni katyńskiej. Relację z poszukiwań zawarł we wstrząsającej książce „Na nieludzkiej ziemi” (1949). Był współtwórcą paryskiej „Kultury”.

Czapski: „Już w 1939 roku miałem sporą stertę zapisanych kajetów – to wszystko zaginęło. (...) W Starobielsku zdecydowałem się napisać historię malarstwa od Davida do Picassa. (...) W Griazowcu pisałem sporo, nawet udało mi się przy wyjeździe z Rosji griazowieckie notatki wywieźć”.Janusz S. Nowak, który czytał fragmenty archiwum, informuje, że „Dzienniki” wypełnione są bieżącymi informacjami i refleksjami o losach powojennej Polski.

Czapski mógł archiwum sprzedać do USA, na co namawiał go Czesław Miłosz. Podarował je krakowskiemu Muzeum Narodowemu. W 1903 roku dziad artysty Emeryk Hutten-Czapski ofiarował temu muzeum największą na świecie kolekcję polskich numizmatów.Lata zajmie odczytanie „Dzienników”, ich przepisanie i edycja. Najważniejsze, że mamy fundament przyszłych prac.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Przyjaciele o Szymborskiej

Jutro o 19.00 TVP 2 transmitować będzie na żywo spotkanie poświęcone pamięci zmarłej poetki. >>