REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Teatr

Teatr

Fronczewski wspomina Holoubka

Jan Bończa-Szabłowski 21-04-2008, ostatnia aktualizacja 21-04-2008 00:41
PAP/ A. Rybczyński
źródło: Archiwum
PAP/ A. Rybczyński

Dziś 85. rocznica urodzin Gustawa Holoubka. Choć miał wielu uczniów, właśnie Piotra Fronczewskiego darzył szczególnym uznaniem i zaufaniem. Wielokrotnie razem występowali w teatrze i filmie. Aktor specjalnie dla „Rz” wspomina zmarłego niedawno mistrza

– Mówi się, że ze śmiercią Gustawa Holoubka skończyła się pewna epoka w polskim teatrze – mówi Piotr Fronczewski. – Co prawda tak jest w przypadku każdego, kto przechodzi na tamtą stronę i zabiera ze sobą swój świat, który w mniejszym czy większym stopniu emanował na tych, co pozostali.

W przypadku Gustawa Holoubka ta emanacja była tak silna, że jego nieobecność będzie odczuwalna długo i dla wielu.

Holoubek barwił i kształtował nasz wewnętrzny świat, choć nie wiem, czy jego odejście oznacza koniec pewnej epoki, w tym sensie, że znikną wartości, którym hołdował. Sądzę, że teatr, który cenił i lubił, ten teatr nie zginie. Będzie się do niego wracać jak do wzorca metra z Sevres. Holoubek opierał swoją wypowiedź teatralną na słowie, na przekazie podstawowym, elementarnym, niemalże pierwotnym. A to jest rzecz dla teatru fundamentalna, aktualna cały czas, choć nieraz ginie nam z oczu. Zwłaszcza dziś często się o niej zapomina.

Myślę, że od nikogo nie dowiemy się tak wiele i tak wyraziście jak od aktora. Nikt nie dźwiga tak wszechstronnego artystycznego przekazu, jak właśnie on. Ani pisarz, ani tancerz, ani malarz czy rzeźbiarz. Żaden z nich nie wyrazi tego wszystkiego, co łącznie przekazuje nam aktor. Ciałem, głosem, spojrzeniem, tekstem, całym sobą. Pełnię tej wypowiedzi może oczywiście uzyskać tylko wielki, charyzmatyczny artysta. Taki, jakim był Gustaw Holoubek. Rzeczy, które on mówił do mnie ze sceny, sposób, w jaki istniał na tej scenie, były tak wymowne, tak poruszające, że on mnie „dutykał”, używając języka Gombrowiczowskiego. Kiedy go poznałem, byłem kilkunastoletnim chłopcem. Interesowało mnie to, co innych nastolatków. Ale on poprzez swą obecność w sztuce wprowadzał mnie w świat ludzi dorosłych, dojrzałych.

Mówił o rzeczach najprostszych, ale w sposób wyjątkowy, niepowtarzalny, zrozumiały i właściwy jemu. To znamionuje wielkiego aktora. Niemcy mają świetne określenie aktora, który wymyka się kategoryzacji. Mówią: jest suwerenem. I takim wielkim suwerenem polskiego teatru był Gustaw Holoubek.

Przeczytaj więcej o:  fronczewski, holoubek, rocznica

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Drugi zawód aktora

Wojciech Malajkat, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Syrena, opowiada, jak chce odczarować miejsce, w którym został szefem >>