REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

Fish Tank ****

Marek Sadowski 04-02-2010, ostatnia aktualizacja 04-02-2010 00:54
W „Fish Tank” Arnold spenetrowała kolejne obszary społecznej nędzy: obskurne blokowiska gdzieś na przedmieściach wielkiego miasta
źródło: Syrena Films
W „Fish Tank” Arnold spenetrowała kolejne obszary społecznej nędzy: obskurne blokowiska gdzieś na przedmieściach wielkiego miasta

Brytyjskie kino społeczne – od przełomu lat 50. i 60. związane z nazwiskami Andersona, Reisza, Richardsona – do dziś za sprawą przede wszystkim Kena Loacha i Mike’a Leigha trzyma się mocno.

Dalekie od czarno-białych stereotypów, nie boi się realizmu, podejmowania tematyki niewygodnej, stawiającej własnych obywateli w dwuznacznym moralnie świetle. Do mistrzów dołączyła niedawno Andrea Arnold.

W debiutanckim „Red Road” twórczo wykorzystała konwencję thrillera dla przedstawienia poruszającego obrazu samotności w niebezpiecznej dzielnicy Glasgow. W „Fish Tank” spenetrowała kolejne obszary społecznej nędzy: obskurne blokowiska gdzieś na przedmieściach wielkiego miasta.

15-letnia Mia (Jarvis), pyskata i ordynarna, nienawidzi wszystkiego i wszystkich. Nie ma przyjaciółek, zawsze atakuje pierwsza. Owa agresja jest maską, rodzajem tarczy. Z czasem poznamy też jej prawdziwe oblicze: współczucie dla starego konia i taniec, który mógłby, przy odrobinie szczęścia, być jej przepustką do lepszego życia. Tymczasem jej kontakty z matką (Wareing) i młodszą, równie dysfunkcyjną, siostrą (Griffiths) ograniczają się do kolejnych awantur. O ojcu nie wiemy nic.

A dla matki obecność mężczyzny to cały sens życia. To on zaświadcza o jej atrakcyjności i poczuciu własnej wartości. Dla niej dorastająca Mia jest potencjalną rywalką, więc gdy urządza w domu imprezę, zakazuje jej opuszczać pokój. Gdy wyczekiwany mężczyzna (Fassbender) zamieszka w ich domu, wiele się zmieni.

Nowy partner matki, wykazując zainteresowanie życiem i marzeniami nastolatki, usypia jej wrodzoną czujność. Gdy jego prawdziwe intencje wyjdą na jaw, dziewczyna przeżyje bolesne rozczarowanie. Ale poniecha okrutnej zemsty na człowieku, który ją oszukał i wykorzystał, a ukarze siebie samą za głupotę i krótkowzroczność.

Arnold nie karmi nas optymizmem. Razem z nastolatką tracimy kolejne złudzenia. Taniec nie jest przepustką do lepszego świata, a bariera między blokowiskami i zadbanymi domkami na przedmieściach jest nie do przekroczenia.

W. Brytania 2009, scen. i reż. Andrea Arnold, wyk. Katie Jarvis, Kierston Wareing, Michael Fassbender, Rebecca Griffiths, Harry Treadaway

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Oscarowi faworyci w kinach

Filmy, którym przyznano w tym roku najwięcej nominacji do Oscarów, czyli "Artysta" francuskiego reżysera Michela Hazanaviciusa, oraz "Hugo i jego wynalazek" Martina Scorsese trafią do kin w Polsce >>