REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Film

Film

Dom zły *****

Marek Sadowski 26-11-2009, ostatnia aktualizacja 26-11-2009 04:03
„Dom zły” to historyczne, złe przedpole, swoisty prequel „Wesela” pokazujący świat doszczętnie zbydlęcony przez system, w którym nie ma nadziei
źródło: ITI CINEMA
„Dom zły” to historyczne, złe przedpole, swoisty prequel „Wesela” pokazujący świat doszczętnie zbydlęcony przez system, w którym nie ma nadziei

Pięć lat temu w „Weselu” Wojciech Smarzowski pokazał prowincjonalną współczesną Polskę: zachłanną, upiorną, przeżartą przez korupcję. Rozlewający się w finale fekalno-bigosowy sos nie pozostawiał żadnych złudzeń. „Dom zły” to historyczne, złe przedpole, swoisty prequel „Wesela” pokazujący świat doszczętnie zbydlęcony przez system, w którym nie ma nadziei.

Czytaj też:

Barbara Hollender: Unurzani w bagnie Peerelu

Rozmowa Jolanty Gajdy-Zadwornej z Wojciechem Smarzowskim

Wszyscy są tutaj unurzani: miejscowi wieśniacy, przybyły z miasta zootechnik, milicjanci, prokurator, partyjny czynownik, trochę także ksiądz („ma przełożenie w Polmozbycie”).

Akcja rozgrywa się w dwóch przenikających się planach czasowych. Jesienią 1978 r. w domu na odludziu zdarzyła się straszna zbrodnia. Poprzedziła ją solidna popijawa.

Gospodarz (Dziędziel) zaprosił do domu niespodziewanego gościa, zootechnika Środonia (Jakubik), który po drodze do miejscowego PGR, gdzie dostał pracę, trafił do jego obejścia. Kolejne butelki bimbru ukazały możliwość rozpoczęcia wspólnego interesu, wspartego wydobytymi spod podłogi pieniędzmi gospodarza. Dlaczego początkowo przyjazne spotkanie zakończyło się wybuchem krwawej przemocy? Wydarzenia sprzed czterech lat próbuje odtworzyć zimą 1982 r., w czasie stanu wojennego, milicyjne śledztwo.

Głównym podejrzanym jest ów Środoń, idealny kozioł ofiarny. Drobny cwaniak z politycznymi zadrami w życiorysie. Wówczas udało mu się wyjść cało z krwawej jatki, ale teraz nikt nie słucha jego wyjaśnień. Wizja lokalna jest tylko formalna. Winny już wcześniej został wyznaczony. Władza na gwałt szuka jakiegoś spektakularnego dowodu skuteczności swego działania.

Ale u Smarzowskiego intryga kryminalno-milicyjna jest tylko wciągającym pretekstem. Twórca mistrzowsko miesza konwencje: groza sąsiaduje ze śmiechem, tragedia zamienia się w makabreskę. Zbryzgane krwią wiejskie podwórze i zimowe, pozornie uspokajające, krajobrazy wizji lokalnej dopełniają sugestywnego obrazu moralnego spustoszenia.

Prawdziwie wielkie kino.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Koniec świata według filmowców

Cannes 2012. David Cronenberg podróżuje do kresu kapitalizmu, a Sergiej Łoźnica dotyka istoty człowieczeństwa - pisze Barbara Hollender >>