Muzyka
Moc jest wciąż z nimi
Koncert AC/DC na bemowskim lotnisku spełnił wszystkie oczekiwania fanów. Legenda rocka porwała ponad 60 tys. widzów.
Od godz. 14 zakorkowana Powstańców Śląskich. Nieprzerwany strumień ludzi napływa ze wszystkich stron w kierunku lotniska Bemowo. Tłum międzynarodowy – słychać języki: angielski i rosyjski, włoski, czeski, hiszpański. I międzypokoleniowy: ojcowie prowadzą z dumą dzieci, by te przeżyły z kultowym, australijskim zespołem AC/DC koncertową inicjację, nastolatki wyróżniają się kolorowymi czapkami pośród siwizny staruszków.
Pioruny z mocą 250 tysięcy watów
– Studiujemy w Polsce, grzechem byłoby ich nie zobaczyć – mówi łamaną polszczyzną Bruno i za chwilę śpiewa, uśmiechając się do znajomych „I’m On The Highway To Hell”. – Muszę to dziś usłyszeć – kończy po angielsku.
– Ja czekam na „Back In Black”. To płyta, którą znam na pamięć – mówi Artur, 30-latek, który przyjechał z Wrocławia. – To niesamowite, że zespół przez te 37 lat trzyma taki poziom. Ich ostatni album jest kapitalny – dodaje.















