REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Muzyka

Muzyka

Czy Himilsbach i Maklakiewicz by to zaśpiewali

Paulina Wilk 01-02-2009, ostatnia aktualizacja 01-02-2009 00:00
Himilsbach i Maklakiewicz
źródło: Fotorzepa
Himilsbach i Maklakiewicz

Najpierw był świetny koncert na Festiwalu Gwiazd w Gdańsku, w marcu ukaże się płyta. „Jest dobrze... piosenki niedokończone” to muzyczny hołd dla najbarwniejszej pary polskiego kina. Soyka, Banaszak i Maleńczuk śpiewają utwory inspirowane dialogami Jana Himilsbacha i Zdzisława Maklakiewicza.

Pomysłodawcą koncertu i albumu był Michał Gawlicz, menedżer Habakuka, jednej z najważniejszych i najpopularniejszych w Polsce grup reggae. Muzycy w 2007 r. wydali już płytę „A ty siej” z oryginalnymi interpretacjami kompozycji Jacka Kaczmarskiego. Wtedy zaprosili do współpracy Muńka Staszczyka i Mateusza Pospieszalskiego.

Teraz stworzyli kolekcję piosenek zainspirowanych filmowymi wcieleniami Himilsbacha i Maklakiewicza. Do ich wykonania zaangażowali wykonawców muzyki jazzowej, rockowej, punkowej i piosenki aktorskiej. W reżyserii koncertu, który odbył się w lipcu 2008 r. w Gdańsku, wspierał ich Janusz Kondratiuk, wybierając i na nowo montując sceny m.in. z „Wniebowziętych”, „Psa” i „Dziewczyn do wzięcia”. Autorskie piosenki przeplatały się z legendarnymi rozmowami, które wielu polskich widzów zna i cytuje na co dzień.

Aranżacje utworów stworzyli Marcin Lamch, kompozytor i kontrabasista współpracujący m.in. z Januszem Yaniną Iwańskim i Martyną Jakubowicz oraz gitarzysta Krzysztof Niedźwiecki. Dwa utwory nagrał zespół Habakuk, zaśpiewania pozostałych podjęli się znani piosenkarze i aktorzy. Stanisław Soyka prezentuje „Dwa miasta” i „Nim wstanie dzień”, a także sonet „Każdy kochać się chce”, który powstał jako muzyczna odpowiedź na stwierdzenie Maklakiewicza, że kanarek śpiewa tylko wtedy, gdy jest samotny.

Objawieniem gdańskiego koncertu był wokalny popis Andrzeja Grabowskiego, aktora krakowskiego Teatru im. Słowackiego, który melancholijnie śpiewał o „Małym piwku”. Na płycie wyznaje także: „Jestem jak motyl”. Maciej Maleńczuk przypomina tragiczną legendę „Czarnej Mańki” i przekonuje, że „Życie jest piękne”. Hanna Banaszak pyta: „Może to sen”, a aktor Jacek Bończyk obiecuje: „Wszyscy polecimy w górę do nieba”. Jacek Szymkiewicz, lider i wokalista grupy Pogodno, bezwstydnie zaś wyjawia – „Jak się bawię, to się bawię”. Wie, że to uciążliwa przypadłość, bo „Niestety, trzeba mieć ambicje”.

Autorami kompozycji i tekstów są m.in. muzycy Habakuka, Krzysztof Materna, Stanisław Soyka, Tomasz Kondeusz i Piotr Bukartyk. „Jest dobrze... piosenki niedokończone” to album, który portretuje Himilsbacha i Maklakiewicza nie jako zabawnych ekranowych pijaczków, lecz jako niezwykłych romantyków i autorów tyle prostych, co zdumiewająco trafnych komentarzy.

Premiera płyty 8 marca.

"Rz" Online
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Po pięciu latach McCartney nagrał rewelacyjną płytę

Na nowym albumie sir Paul śpiewa amerykańskie standardy i utrzymane w ich klimacie dwa własne utwory - pisze Jacek Cieślak >>