REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie

Opinie

Młot na nieposłusznych

Tomasz P. Terlikowski 09-04-2009, ostatnia aktualizacja 09-04-2009 07:11
Przygotowania do obchodów rocznicy śmierci Jana Pawła II
autor: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
Przygotowania do obchodów rocznicy śmierci Jana Pawła II
Tomasz P. Terlikowski
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Tomasz P. Terlikowski

Dialogiczny i ekumeniczny mainstream dopuszcza tylko jedną wizję teologii, a próby przypominania, że teologia katolicka nie rozpoczęła się od Soboru Watykańskiego II, wywołują wściekły atak

Rocznica śmierci Jana Pawła II stanowi znakomitą okazję do rozmowy o dziedzictwie papieskim, o tym, co wniosło ono do Kościoła, ale także o tym, co – mimo najlepszych chęci – nie przyniosło spodziewanych rezultatów.

Przykładem dziedziny, w której – mimo papieskich gestów i słów, które przejdą do historii – nie udało się odnieść realnego sukcesu, pozostaje dialog katolicko-żydowski. Wizyta w rzymskiej synagodze, pielgrzymka do Ziemi Świętej, nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem czy wypracowanie nowej teologii judaizmu – to wszystko niewątpliwie sukcesy Kościoła.

Ale, jeśli szukać odpowiedzi ze strony żydowskiej, to niestety poza słynną (ale podpisaną przez niereprezentatywną grupę rabinów) deklaracją „Dabru Emet” nie ma się czym poszczycić. Gdy katolicy (ale także luteranie czy reformowani) wyznają grzech antyjudaizmu, po drugiej stronie słychać satysfakcję, ale gdy ktoś próbuje przypomnieć, że i strona żydowska ma w swojej tradycji silny wątek antychrześcijański, z którym warto się rozliczyć, wówczas pada zarzut antysemityzmu.

Teologia bezdyskusyjna

Nie inaczej jest z debatą wewnątrzkościelną na przywołane powyżej tematy. Dialogiczny i ekumeniczny mainstream dopuszcza jedną wizję teologii, a jakiekolwiek próby przypominania, że teologia katolicka nie rozpoczęła się od Soboru Watykańskiego II czy od pontyfikatu papieża z Polski, wywołują wściekły atak. Teolodzy próbujący pojednać inspiracje Jana Pawła II z całością tradycji Kościoła oskarżani są o niewierność dziedzictwu Wojtyły, odrzucenie jego wizji Kościoła, a niekiedy nawet o to, że należą do innej wspólnoty niż „nasz papież”. Taką właśnie formę ma artykuł „Daleko od Jana Pawła” arcybiskupa Józefa Życińskiego (GW 28-29.03.2009) czy późniejsze o tydzień „dzieło” Katarzyny Wiśniewskiej (Kłucie krzyżem 4-4.04.2009). Metropolita lubelski i publicystka „GW” atakują w nich jednym głosem (można nawet odnieść wrażenie, że tekst Wiśniewskiej jest utrwaleniem lekcji dla mało uważnych czytelników) ks. Waldemara Chrostowskiego za odrzucenie linii papieskiej, wyrzeczenie się dialogu, obsesje polityczne, a nawet negację „chrześcijańskiej kultury życia” i linii posoborowego Kościoła.

Autorom „Gazety Wyborczej” nie o chodzi o dialog. Celem tekstów abp Józefa Życińskiego i Katarzyny Wiśniewskiej jest odstrzelenie ks. Waldemara Chrostowskiego, zesłanie go na antypapieski margines

Wnioskiem płynącym tekstów jest stwierdzenie, że arcybiskup żyje z ks. Chrostowskim nie tylko w odmiennych światach, ale być może należy nawet do innych Kościołów..., i że w związku z tym należy pozbawić duchownego wszystkich dialogicznych funkcji (to już uwaga publicystki).

Powodem tej wściekłej filipiki jest wywiad rzeka „Kościół, Żydzi, Polska”, jakiego ks. Chrostowski udzielił Grzegorzowi Górnemu i Rafałowi Tichemu, wydany przez wydawnictwo Fronda.

Co tak rozwścieczyło w nim dialogistów spod znaku „Wyborczej”?

Próby odpowiedzi na pytania: jak budować chrześcijańską teologię judaizmu; czy prawdziwy dialog może być całkowicie niesymetryczny, zakładając jedynie ustępstwa jednej strony przy całkowitej niechęci do zmiany postaw drugiej; jak się zmierzyć intelektualnie z ogromnym dziedzictwem chrześcijańskiej teologii, która zawiera elementy antyjudaistyczne, ale jednocześnie jest jak najbardziej ortodoksyjną częścią dziedzictwa Kościoła.

Ks. Chrostowski wprost pyta, czy jedynym wyjściem ma być jej głośne potępienie czy też przeciwnie – odkrycie pytań i problemów, jakie za nią stoją i zmierzenie się z nimi na poważnie. Ale na takie mierzenie się arcybiskup Życiński (podobnie niestety jak niemała część dialogistów) nie ma najmniejszej ochoty. On oznajmia tylko, że pewnych pytań zadawać nie należy, bo wówczas staje się poza wspólnotą „Kościoła Jana Pawła”, i podlega się medialno-towarzyskiej ekskomunice. Takie stawianie sprawy kończy jednak dyskusję i dialog, a zatem zamyka na rozwój teologii i pogłębianie rozumienia myśli papieskiej czy katolickiej.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szułdrzyński: O plemieniu zwanym Platformą

W tym tygodniu po raz kolejny zyskał lider "Solidarności" Piotr Duda. Szczerze mówiąc zyskiwał każdego dnia >>