REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie

Publicystyka

Kaczka homeopatyczna

Anna Piotrowska 15-03-2009, ostatnia aktualizacja 16-03-2009 15:17
źródło: Rzeczpospolita
autor: Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita

Homeopatia stoi w sprzeczności z całą wiedzą, jaką w ciągu ostatnich stu kilkudziesięciu lat pozyskaliśmy na temat biologii i funkcjonowania ciała człowieka. A wiara w środki homeopatyczne może być niebezpieczna dla zdrowia

Skomentuj na blogu

Wiosenna grypa szaleje w Polsce. Zakatarzeni, rozbici, gorączkujący ruszyliśmy do lekarzy. I wielu z nas otrzymało recepty na białe granulki do trzymania pod językiem czy cudowne kropelki. Na specyfiki homeopatyczne. Czyli takie, które nie przeszły wiarygodnych badań klinicznych. Nie wiadomo nawet, czy zawarte są w nich jakiekolwiek substancje lecznicze. Choć zapłaciliśmy za nie grube pieniądze – wcale nie muszą być skuteczne.

Chory nie jest ekspertem

W czasach, kiedy koncerny farmaceutyczne płacą chorym krociowe odszkodowania za to, że w trakcie badań nie dopilnowały procedur albo ukryły istnienie efektów ubocznych leków, zakrawa to na skandal. Trudno w to uwierzyć, ale w XXI wieku znachorstwo zostało postawione na równi z medycyną. W świetle obowiązującego prawa lekiem jest zarówno najnowszy środek na raka, jak i fiolka cukrowych tabletek o niesprawdzonym działaniu.

– Możemy się z tym zgadzać albo nie, ale w świetle obowiązującego w całej Wspólnocie Europejskiej, w tym oczywiście i w Polsce prawa preparaty stosowane w homeopatii, które pomyślnie przeszły proces rejestracyjny, są produktami leczniczymi o podobnym statusie jak leki syntetyczne, na przykład leki onkologiczne czy kardiologiczne – mówi dr Wojciech Łuszczyna, rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Firmom produkującym specyfiki homeopatyczne udała się rzecz niebywała – wciskają ludziom ładnie opakowane placebo, wmawiając, że ono działa

Obowiązujący system sankcjonuje więc oszukiwanie pacjenta, który nie musi być przecież ekspertem w dziedzinie farmakologii. Zwolennicy homeopatii twierdzą, że ich specyfiki nie szkodzą, a jedynie pobudzają organizm do walki z chorobą. To także oszustwo, bo nie ma żadnych dowodów na to, że owo pobudzenie w ogóle miało miejsce. Gdy w grę wchodzi zwykłe przeziębienie, stosowanie środków homeopatycznych nie musi być szkodliwe. Tragedia zaczyna się wówczas, gdy choroba jest poważniejsza – wielu homeopatów czuje się uprawnionych do leczenia takich schorzeń jak nowotwory czy AIDS. W takich przypadkach rezygnacja ze sprawdzonych terapii oznacza śmierć człowieka.

Przy rejestracji większości środków homeopatycznych zgodnie z prawem unijnym trzeba jedynie udowodnić ich nieszkodliwość (w praktyce nawet tego dla większości preparatów się nie przedstawia). Natomiast udowodnienie skuteczności nie jest wymagane. – To zdumiewające, że w XXI wieku istnieje taka regulacja. Jest oczywiste, że substancja zarejestrowana jako lek musi być skuteczna. Inaczej oznacza to, że stosujemy w praktyce środek bezwartościowy – mówi dr Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Nadużycie zaufania

Jest także osobna kategoria homeopatycznych środków dedykowanych (czyli przeznaczonych do leczenia konkretnych schorzeń), których producenci muszą wykazać przy rejestracji istnienie stosownej literatury na ich temat, ale mogą to być publikacje w czasopismach branżowych. – Wystarczy, że jakiś homeopata na podstawie jednostkowego przypadku opisze, że ten środek komuś pomógł i to wystarcza naszym władzom do zarejestrowania tego pseudoleku – mówi prof. Andrzej Gregosiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. W ten sposób dopuszczono w Polsce do obrotu blisko 6 tysięcy produktów homeopatycznych, podczas gdy amerykańska agencja ds. żywności i lekarstw (FDA Food and Drug Administration) odebrała ostatni certyfikat produktowi homeopatycznemu 40 lat temu i od tego czasu nie przyznaje im certyfikatów.

W Polsce środki homeopatyczne są popularne. Z przeprowadzonego przez TNS OBOP w 2006 roku chyba jedynego na ich temat sondażu wynika, że 81 procent Polaków o nich słyszała. Natomiast 47 procent wie o nich dużo lub trochę, a 30 procent używa. Jak jednak pokazują doświadczenia zachodnioeuropejskie, tak naprawdę ludzie nie mają o nich pojęcia. – Są mylone z ziołami. Chociaż działanie wielu ziół jest pod względem medycznym nie do końca udowodnione, są one w przeciwieństwie do środków homeopatycznych wiarygodne pod względem naukowym – twierdzi prof. Michael Baum, emerytowany brytyjski chirurg z University College London.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zychowicz: KARTA na krawędzi

Ośrodek KARTA od ćwierć wieku wyręcza państwo, kompletując wiedzę o sowieckich zbrodniach na Polakach. Teraz państwo może doprowadzić do upadku tej instytucji >>