Podróże
Ogień z lodem i wodą
Islandia. Dzięki gorącym źródłom na arktycznej wyspie można kupić kawę i banany z miejscowych plantacji. Do nabycia w sklepach także czyste islandzkie powietrze w puszkach
Rejkiawik słynie ostatnio z rundturów – nocnych wędrówek po barach i pubach, na które młodzież przylatuje samolotami z Europy i Ameryki. W weekendowe wieczory mieszkańcy miasta i goście wyruszają w całonocną wędrówkę po jego pubach i klubach. Ale dla większości turystów wciąż jeszcze ważniejsze są gejzery. Nazwa Rejkiawik, czyli Zatoka Dymów, pochodzi od kłębów pary z gorących źródeł, jakie w 875 r. zobaczył pierwszy osadnik Ingólfur Anarson uchodzący przed norweskim królem Haraldem Pięknowłosym. Dziś jest to największe miasto i stolica wyspy – w Rejkiawiku i okolicy mieszka ponad połowa z nieco ponad 300 tysięcy mieszkańców Islandii.















