Słowacki test bombowy
Słowackie władze przeprosiły za umieszczenie ładunku wybuchowego w torbie pasażera samolotu lecącego do Dublina. W sobotę ochrona irlandzkiego lotniska znalazła w bagażu zaskoczonego Słowaka 90 gramów materiału wybuchowego RDX.
Jak się okazało, pakunek bez wiedzy podróżnego podrzucili mu jego rodacy – spece od bezpieczeństwa – w ramach ćwiczeń. Miały one na celu poddanie próbie czujności służb lotniskowych Słowacji, w szczególności psów wykrywających materiały wybuchowe. Osiem innych tego rodzaju pakunków psie służby wykryły, ale jeden uszedł ich uwadze i trafił na pokład samolotu do Dublina.
– To była głupia pomyłka wynikająca z braku profesjonalizmu – tłumaczyło słowackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w oficjalnych przeprosinach. MSW uspokajało zarazem, że pakunek nie stanowił zagrożenia, bo prócz RDX nie było w nim innych składników niezbędnych do wywołania eksplozji.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook
co to jest?
