Europejska chadecja potępia Pontę

aktualizacja: 07.07.2012, 18:11

Chadecka Europejska Partia Ludowa (EPL) potępiła premiera
Rumunii Victora Pontę i jego centrolewicową koalicję rządową za "absolutne lekceważenie" państwa
prawa, jakim było "autorytarne" zawieszenie prezydenta Rumunii, konserwatysty Traiana Basescu.

Przewodniczący EPL (największa frakcja w PE) Wilfried Martens oświadczył, że przeprowadzone "pod presją" piątkowe głosowanie w rumuńskim parlamencie w celu zawieszenia Basescu jest "kolejnym, dokonanym bez skrupułów, aktem politycznym torującym drogę do galopującego autorytaryzmu".
- Mimo iż rumuński Trybunał Konstytucyjny orzekł w piątek, że Basescu nie złamał konstytucji, socjalistyczno-liberalny rząd przegłosował jego zawieszenie - dodał Martens.
- Arbitralne akty w rodzaju odwołania przewodniczących obu izb parlamentu i zawieszenia prezydenta pokazują, że rząd Ponty zmierza w stronę autorytaryzm - uznał przewodniczący EPL.
Zapowiedział on, że instytucje europejskie "nie pozwolą, aby Rumunia odstąpiła od europejskich wartości i ześlizgnęła się w stronę rządów autorytarnych".
- Parlament Europejski - dodał Martens - będzie śledził sposób przeprowadzenia referendum w sprawie przyszłości Basescu.
W referendum, które odbędzie w ciągu najbliższych trzech tygodni, rumuńscy wyborcy zadecydują, czy Basescu pozostanie na stanowisku prezydenta.
Centrolewica oskarża go o to, że nie respektował podziału władzy, podkopywał niezależność sądów i uzurpował sobie uprawnienia należące do władzy wykonawczej.
Próba usunięcia Traiana Basescu za rzekome wielokrotne pogwałcenie konstytucji stanowi kulminacyjny moment w bezpardonowej wojnie toczącej się od dwóch miesięcy między nim a rumuńskim premierem, socjaldemokratą Victorem Pontą, która rozgorzała po upadku ostatniego rządu konserwatywnego, wiernego prezydentowi.

POLECAMY

KOMENTARZE