Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Droga morska do Indii

Vasco da Gama wypływa do Indii, XIX-wieczny obraz Johna Henry Amshewitza
Archiwum „Mówiš Wieki"
Wyprawy Krzysztofa Kolumba sprawiły, że król Portugalii Manuel I Szczęœliwy zdecydował się zorganizować kolejnš wyprawę dookoła Afryki. Wykorzystujšc odkrycia Bartolomeo Diaza i Pedra Covilhao, podróżnicy mieli dokończyć wytyczanie szlaku morskiego do Indii. Na czele ekspedycji stanšł Vasco da Gama, 28-letni żeglarz i członek Zakonu Chrystusa, syn dworzanina królewskiego Fernanda.
515 lat temu, 22 listopada 1497 roku, Vasco da Gama opłynšł Przylšdek Dobrej Nadziei. Fragment tekstu z dodatku "Odkrywcy i wynalazcy". Tam także więcej ilustracji Otrzymał on dwie karaki: „San Rafael” i „San Gabriel”, karawelę „Berrio” oraz statek zaopatrzeniowy wiozšcy żywnoœć dla blisko 160 członków wyprawy, wœród których było m.in. 12 ułaskawionych przestępców. Wraz z admirałem płynęli do Indii kapitanowie Paulo da Gama (brat Vasca) i Gonzalo Coelho oraz doœwiadczeni piloci: Pedro Escobar, który uczestniczył w wyprawach Diogo Cao oraz Pedro de Alenquer i Gonzalo de Sousa. 8 lipca 1497 roku portugalska eskadra opuœciła port Rastello koło Lizbony i skierowała się do Wysp Kanaryjskich, które osišgnięto tydzień póŸniej. Następnym etapem podróży były Wyspy Zielonego Przylšdka, gdzie pomiędzy 27 lipca a 3 sierpnia uzupełniono zapasy mięsa, drewna i wody oraz dokonano drobnych napraw. Stšd okręty skierowały się daleko na zachód, by prawie spod brzegów Brazylii zawrócić na południowy wschód w kierunku Przylšdka Dobrej Nadziei. Na poczštku listopada Portugalczycy dotarli do południowego cypla Afryki i wylšdowali w niewielkiej Zatoce œw. Heleny, gdzie dokonano kolejnych napraw masztów, lin i żagli oraz uzupełniono zapasy wody i drewna. Tu też po raz pierwszy spotkano tubylców, Hotentotów, z którymi usiłowano nawišzać kontakt. Niespodziewanie zaatakowali oni przybyszy, w starciu tym niegroŸnš ranę odniósł sam Vasco da Gama.

Jedzenie za dzwoneczki i bransolety

22 listopada Portugalczycy opłynęli Przylšdek Dobrej Nadziei, a w trzy dni póŸniej dotarli do zatoki Mossel, gdzie w czasie dwutygodniowego postoju rozebrano statek zaopatrzeniowy i przeładowano zapasy na pozostałe trzy okręty. Ponownie też nawišzano kontakt z tubylcami, uzyskujšc od nich, w zamian za dzwoneczki i mosiężne bransolety, sporo żywnoœci. Około 10 grudnia wyprawa da Gamy wyruszyła na północ, po szeœciu dniach docierajšc do ujœcia Great Fish River, tj. najdalszego punktu, jaki w 1488 roku osišgnšł Bartolomeo Diaz. Następny odcinek afrykańskiego wybrzeża, cišgnšcy się aż do 30 stopnia szerokoœci geograficznej południowej, który portugalskie okręty przekroczyły w dzień Bożego Narodzenia 1497 roku, Vasco da Gama nazwał Terra Natalis, od czego utworzono dzisiejszš nazwę tego kraju Natal (obecnie jest to prowincja w RPA). Dalsza żegluga wzdłuż wschodnich wybrzeży Afryki przebiegała dosyć wolno, utrudniana przez silny, przeciwny pršd mozambicki. Mimo to już 10 stycznia 1498 roku Portugalczycy zawinęli do zatoki Delagoa, gdzie po raz pierwszy ich afrykański tłumacz mógł jako tako porozumieć się z tubylcami należšcymi do ogromnej grupy językowej bantu, której przedstawiciele zamieszkiwali również znany Europejczykom basen rzeki Kongo. Życzliwy stosunek miejscowej ludnoœci sprawił, że rejon ten nazwano Ziemiš Dobrych Ludzi (Terra de Boa Gente), a wpadajšcš do zatoki rzekę (Limpopo), z racji dużej iloœci miedzianych ozdób noszonych przez Murzynów – rzekš Miedzianš (Rio de Cobre). Płynšc dalej na północ, Portugalczycy ominęli Sofalę – wielkš arabskš faktorię i miasto położone na wybrzeżu dzisiejszego Mozambiku, do którego dotarł Pedro de Covilhao. Pod koniec XV wieku był to główny port eksportujšcy złoto wydobywane w leżšcych w głębi Afryki kopalniach. Po dwóch tygodniach wyprawa osišgnęła rejon ujœcia rzeki Zam-bezi, gdzie zatrzymano się na dłuższy postój wymuszony koniecznoœciš naprawy okrętów, zwłaszcza „San Rafaela”. Tu też dostrzeżono pierwsze oznaki obecnoœci Arabów („białych Maurów”), co miało być dowodem zbliżania się do upragnionych Indii. Stšd też jednš z odnóg wielkiej rzeki Vasco da Gama nazwał Rzekš Dobrych Znaków (Rio dos Bonos Signaes), tu też ustawiono krzyż, pod którym pogrzebano kilku zmarłych na szkorbut marynarzy.

Zbombardowali miasto, by zdobyć wodę

Natrafiajšc na coraz więcej œladów arabskiej obecnoœci na wschodnioafrykańskim wybrzeżu, w poczštkach marca 1498 roku Portugalczycy dotarli do wielkiej faktorii handlowej położonej na przybrzeżnej wyspie Mozambik. Spotkali się tu z jawnš wrogoœciš miejscowej ludnoœci, która z chęciš zniszczyłaby okręty intruzów. Nie dopuszczono też portugalskich żeglarzy do wybrzeża, co w konsekwencji zmusiło da Gamę do wydania rozkazu zbombardowania miasta w celu uzyskania dostępu do Ÿródeł wody. 27 marca opuszczono niegoœcinny Mozambik i za radš arabskiego pilota wyprawa skierowała się do pobliskiej Mombasy w dzisiejszej Kenii, gdzie wyprawa dotarła 7 kwietnia 1498 roku. Doszło tu do kolejnych konfliktów z miejscowymi muzułmanami, którzy poczštkowo chcieli podstępnie zajšć portugalskie okręty na morzu, póŸniej zaœ zwabić je do portu. „We wtorek, gdy podnieœliœmy kotwicę, aby wjechać do portu – opisywał to zdarzenie kronikarz ekspedycji Álvaro Velho – okręt komendanta [Vasco da Gamy] nie mógł ruszyć z miejsca i zderzył się z następnym statkiem. Wobec tego raz jeszcze opuœciliœmy kotwice. Gdy Maurowie, którzy byli na pokładzie, ujrzeli, że nie płyniemy naprzód, zeskoczyli do łodzi uwišzanej przy okręcie. Dwaj piloci, których przywieŸliœmy z Mozambiku, skoczyli do wody i zostali wyłowieni przez Maurów. W nocy komendant kazał dwóch pozostałych Maurów wzišć na spytki, lejšc im wrzšcš oliwę na skórę, aby się dowiedzieć, czy nie knuto przeciw nam zdrady. Wyjawili oni, że wydany był rozkaz, aby nas schwytano natychmiast, gdy tylko wejdziemy do portu, aby pomœcić się za nasze postępowanie w Mozambiku”. W tej sytuacji portugalska eskadra już 12 kwietnia opuœciła niegoœcinne miasto i udała się do położonego bardziej na północ Malindi, którego szejk był wrogo nastawiony do władcy Mombasy. Portugalczycy dotarli tam w dzień Wielkiej Nocy i zostali bardzo życzliwie przyjęci. Otrzymali też najwybitniejszego wówczas pilota na Oceanie Indyjskim Ahmeda ibn Madżida, który zobowišzał się doprowadzić ich okręty do Indii. 24 kwietnia Vasco da Gama opuœcił Malindi i wypłynšł na Ocean Indyjski. Niesiona monsunem flota portugalska błyskawicznie pokonała rozległy akwen i już 17 maja zbliżyła się do Wybrzeża Malabarskiego w południowych Indiach. W trzy dni póŸniej dopłynęli Portugalczycy do bogatego miasta Kalikat, kończšc w ten sposób trwajšcš blisko 11 miesięcy podróż i osišgajšc główny cel swej wyprawy. „W niedzielę zbliżyliœmy się do najwyższych gór, jakie kiedykolwiek widzieliœmy; wznoszš się one nad miastem Kalikat – relacjonował to szczęœliwe wydarzenie Alvaro Velho. – Podeszliœmy do nich tak blisko, że nasz pilot je rozpoznał; powiedział, że jest to kraj, do którego chcieliœmy dotrzeć. Tego dnia [20 maja 1498 roku] po południu rzuciliœmy kotwice w odległoœci dwóch leguas [6 mil morskich] po zawietrznej miasta Kalikat; stało się tak dlatego, że nasz pilot wzišł innš osadę Capua [prawdopodobnie Kapokate] za Kalikat, a za tš osadš leży jeszcze jedna – nazywa się Pandarani; od brzegu dzieliło nas około półtorej leguas [...]. Miasto Kalikat zamieszkane jest przez chrzeœcijan o ciemnej skórze. Noszš duże brody, wšsy i długie włosy, choć niektórzy je strzygš lub golš; na znak, że sš chrzeœcijanami, zostawiajš czuby [chodzi o kosmyk włosów, tzw. kadumi, noszony przez niektóre kasty na południu Indii, a także przez tamtejszych chrzeœcijan]. Majš poprzekłuwane uszy i noszš w nich dużo złota. Chodzš nadzy od pasa w górę, natomiast poniżej pasa owijajš się tylko możni, pozostali odziewajš się, jak kto może. Tutejsze kobiety sš na ogół brzydkie i małego wzrostu. Na szyi noszš dużo biżuterii, a także bransolety na rękach i pierœcienie z drogimi kamieniami na palcach nóg”.

Przyodzialiœmy się odœwiętnie, wzięliœmy tršbki

Poczštkowo przybysze spotkali się z zainteresowaniem i życzliwoœciš miejscowego władcy – Zamorina. Zaprosił on Vasco da Gamę na uroczystš audiencję do swego pałacu. Spotkanie to obszernie zrelacjonował Álvaro Velho: „Następnego dnia rankiem, a było to w poniedziałek, 28 maja, dowódca wybrał się na rozmowę do króla i wzišł ze sobš 13 ludzi, wœród których byłem i ja. Przyodzialiœmy się wszyscy odœwiętnie, wzięliœmy ze sobš tršbki i wiele choršgwi – na lšdzie czekał na dowódcę ów alkad [wysłannik Zamorina] w otoczeniu wielu ludzi, zarówno zbrojnych, jak i nieuzbrojonych, którzy przyjęli dowódcę bardzo życzliwie [...]. Tak więc prowadzono dowódcę z wielkimi honorami, znacznie większymi niż w Hiszpanii czyni się królowi [...]. W miarę zbliżania się do pałacu królewskiego tłum coraz bardziej gęstniał [...]. Po przekroczeniu bram pałacu znaleŸliœmy się na obszernym podwórcu i nim dotarliœmy do komnaty króla, minęliœmy jeszcze czworo drzwi; musieliœmy się przez nie przepychać siłš, rozdajšc ciosy na prawo i lewo [...]. Król leżał na kanapce ustawionej na podium; była ona nakryta zielonym aksamitem, na owym aksamicie leżał wygodny materac, a na nim bawełniana materia. Po lewicy miał dużš złota wazę, wielkoœci czterogarncowego naczynia. Po prawicy natomiast miał złotš misę tak wielkš, że ledwie jš można było objšć rękami [...]. Dowódca pokłonił się królowi [...] król zaœ skinšł ku niemu prawš rękš, aby zbliżył się do balustrady otaczajšcej podium, wszelako dowódca nie uczynił tego, ponieważ miejscowy zwyczaj zakazuje komukolwiek zbliżać się do króla. [...] Dowódca nasz rzekł, iż jest posłem króla Portugalii, pana rozległych ziem i wielkich bogactw, znacznie możniejszego niż inni władcy w jego stronach; że od przeszło 60 lat jego królewscy przodkowie co roku wysyłali statki celem odkrycia tutejszych krajów, wiedzieli bowiem, że sš tu podobni im chrzeœcijańscy królowie. I właœnie dlatego, a nie z chęci zdobycia złota czy srebra, których majš pod dostatkiem, kazali ich szukać. Zaœ obecny król, który nazywa się Dom Manuel [Manuel I Szczęœliwy], kazał zbudować trzy statki i powierzył mu ich dowództwo; powiedział przy tym, aby nie wracał do Portugalii bez odnalezienia owego chrzeœcijańskiego króla, w przeciwnym wypadku każe mu œcišć głowę. Jeœli zaœ go odnajdzie, ma mu oddać dwa listy, które to listy dowódca doręczy następnego dnia, a ponadto ma przekazać ustnie, że król Portugalii uważa się za jego brata i przyjaciela. W odpowiedzi na to król odrzekł, że jest mile widziany, że on również uważa go za brata i przyjaciela i że razem z nim wyœle do Portugalii swoich posłów. Na co dowódca powiedział, że prosi go o tę łaskę, nie miałby bowiem odwagi stanšć przed swoim panem i władcš bez kilku tutejszych ludzi”.

Estado da Indias

Niestety intrygi arabskich kupców sprawiły, że poczštkowo przyjazne kontakty Portugalczyków z Zamorinem rychło zaczęły się psuć. Mimo to da Gama zdołał wynegocjować układ handlowy i zakupić pewnš iloœć pożšdanych w Europie korzeni. Nie uzyskał natomiast zezwolenia na założenie w Kalikacie portugalskiej faktorii. GroŸba konfrontacji z potężnš arabskš flotš, która zbliżała się do tego miasta, sprawiła, że w końcu sierpnia portugalska eskadra opuœciła je i przez prawie dwa miesišce kršżyła wzdłuż zachodnich wybrzeży Indii, odwiedzajšc m.in. Kannanur, Goa i Koczin. W tym czasie doszło też do kilku potyczek Portugalczyków z atakujšcymi ich okręty piratami. Ostatecznie w drogę powrotnš z Indii wyruszono 5 paŸdziernika 1498 roku. Tym razem pokonanie Oceanu Indyjskiego zabrało Vasco da Gamie prawie trzy miesišce i dopiero 2 stycznia 1499 roku dotarł on do Afryki w rejonie Mogadiszu. Kilka dni póŸniej wyczerpani trudami podróży i dziesištkowani szkorbutem Portugalczycy dotarli do Malindi, a 12 stycznia do Mombasy, gdzie na mieliŸnie osadzili całkowicie zniszczonego „San Rafaela”.Natomiast „San Gabriel” i „Berrio” płynęły dalej i 2 lutego znalazły się w pobliżu Mozambiku, a 20 marca minęły Przylšdek Dobrej Nadziei. W końcu kwietnia Portugalczycy dotarli w rejon Gwinei. Tam okręty się rozdzieliły. Dowodzšcy „Berriem” Gonzalo Coelho udał się prosto do Lizbony, gdzie przybył już 10 lipca, Vasco da Gama zaœ pozostał z umierajšcym bratem i „San Gabrielem” na wyspie Santiago w archipelagu Wysp Zielonego Przylšdka. Dopiero po œmierci Paula wielki admirał powrócił do Portugalii. 8 wrzeœnia przybył do Lizbony. Mimo znacznych strat w okrętach i ludziach (do kraju powróciło zaledwie ok. 50 uczestników wyprawy) trudno nie docenić wyczynu wielkiego portugalskiego żeglarza. Otworzył on ostatecznie morskš drogę do Indii wokół Afryki i dostarczył do Europy pierwszych wiarygodnych danych o linii brzegowej południowej i wschodniej Afryki. Od tego czasu aż do przekopania Kanału Sueskiego w 1869 roku cały europejski handel z krajami nad Oceanem Indyjskim i z Chinami odbywał się wokół Przylšdka Dobrej Nadziei. Vasco da Gama uzmysłowił też Portugalczykom, że nie majš żadnej możliwoœci, aby konkurować z arabskimi kupcami w Indiach i jedynie siłš mogš przejšć indyjskie i dalekowschodnie rynki. Stało się to impulsem do budowy portugalskiego Estado da Indias w pierwszej połowie XVI wieku. Uczestniczył w tym dziele również wielki admirał, który w latach 1502 – 1503 z kilkunastoma okrętami zwalczał handel muzułmański na Oceanie Indyjskim oraz zmuszał porty indyjskie do płacenia specjalnych podatków i uznania zwierzchniej władzy królów portugalskich. W czasie tej wyprawy Vasco da Gama założył również forty i faktorie w Sofali i Mozambiku. Powrócił do kraju z niezwykle cennym ładunkiem korzeni, który umożliwił finansowanie kolejnych portugalskich wypraw. W 1524 roku Vasco da Gama został mianowany wicekrólem Indii Portugalskich i odbył swš ostatniš podróż na indyjski subkontynent. Zmarł wkrótce po przybyciu doń, w Koczinie, 24 grudnia tegoż roku. W 1538 roku szczštki wielkiego żeglarza zostały przewiezione do Portugalii, a jego niezwykłe wyczyny rozsławił słynny XVI-wieczny portugalski poeta Luis Vaz de Camões w eposie „Luizjady”, opublikowanym w 1572 roku. Kwiecień 2008
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL