Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Wielki bunt samorzšdów

Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
W całym kraju działacze lokalni nie godzš się z decyzjš Ministerstwa Rozwoju Regionalnego odbierajšcš im unijne pienišdze. Politycy Prawa i Sprawiedliwoœci mówiš o wielkim nadużyciu
– Dla nas to katastrofa – mówi Stanisław Szleter, wójt Grajewa. W pištek się okazało, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wycofało się z obietnicy dofinansowania unijnymi pieniędzmi budowy kanalizacji dla kilku gmin w jego regionie. Podobnie poczuli się samorzšdowcy z kilkuset innych gmin. Resort wykreœlił bowiem z planu dofinansowania około 420 tak zwanych kluczowych inwestycji zgłoszonych z całego kraju. Ich wartoœć to ponad 44 mld zł. Cięcia uzasadniono przede wszystkim niskim poziomem merytorycznym wniosków. Dla samorzšdów to jednak dramat. Straciły pewnoœć uzyskania dużych pieniędzy na różne projekty, które miały poprawić poziom życia ich mieszkańców. Najbardziej zredukowano listę inwestycji ekologicznych. Zniknęły projekty o łšcznej wartoœci 32,9 mld zł, zostało tylko 11,7 mld zł. Szczególnie wzburzeni sš ci samorzšdowcy, którzy najbardziej ucierpieli. W województwie opolskim nie ostał się ani jeden projekt, choć na poprzedniej liœcie przygotowanej przez rzšd PiS było zaplanowanych 18 inwestycji za 2,2 mld zł. – Jeszcze nie dotarło do mnie, że władze tego kraju mogły podjšć decyzję, iż zbiornik retencyjny na Nysie jest nieistotnš inwestycjš – mówi burmistrz miasta Jolanta Barska. W najbliższych dniach władze Nysy chcš się spotkać z minister rozwoju regionalnego, by uzmysłowić jej, jak ważna dla regionu jest ta budowa. – W przypadku przerwania zniszczonych wałów zbiornika całe miasto znajdzie się 20 metrów pod wodš – alarmuje burmistrz Nysy.
Katastroficzne wizje snuje też Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło i przewodniczšcy Zwišzku Gmin Dorzecza Wisłoki. – Rzšd chyba woli płacić potężne pienišdze na zwalczanie skutków powodzi i dalej narażać mieszkańców na niebezpieczeństwo, niż zapobiegać takim kryzysom – mówi rozgoryczony. Walczy o dofinansowanie budowy zbiornika Kšty-Myscowa w Beskidzie Niskim. Podkarpackie też należy do najbardziej poszkodowanych województw, bo na liœcie nie został żaden z jego projektów (było ich 21 o wartoœci 2,9 mld zł). Do walki o pienišdze włšczyli się posłowie. Parlamentarny Klub Platformy Obywatelskiej wezwał minister rozwoju regionalnego Elżbietę Bieńkowskš, by wytłumaczyła swoje decyzje. Nieoficjalnie wiadomo, że przynajmniej częœć członków PO żšdała od minister Bieńkowskiej, by się z nich wycofała. Najbardziej skrócono listę Inwestycji proekologicznych. Na nowej liœcie projektów kluczowych zostało tylko 48 projektów œrodowiskowych o wartoœci ok. 11,7 mld zł (bez projektów obejmujšcych więcej niż jedno województwo). Stara lista była bardziej rozbudowana – liczba planowanych inwestycji to ok. 380, a ich wartoœć – 44,6 mld zł. Do rozgoryczonych samorzšdowców dołšczajš opozycyjni politycy. – Dla tej koalicji niektóre regiony okazały się spalonš ziemiš, bo ich mieszkańcy w wyborach nie uwierzyli w cuda Donalda Tuska – mówi „Rzeczpospolitej” podkarpacki poseł PiS Stanisław Zajšc, wiceprzewodniczšcy Sejmowej Komisji Ochrony Œrodowiska. Jarosław Kaczyński wczoraj na konferencji w Białymstoku zapowiedział, że wkrótce powstanie mapa internetowa wycofanych inwestycji. Jego zdaniem postawiono na rozwój bogatszych regionów. – Platforma tak naprawdę zdradza Polskę wschodniš – grzmiał wczoraj wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra (PiS). Z analizy „Rz” wynika jednak, że najwięcej cięć było na południu kraju – od Œlšska do Podkarpacia. Minister Bieńkowska broni swoich decyzji. Mówi, że pienišdze nie przepadnš i samorzšdy będš mogły o nie występować, ale w konkursach.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL