REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Praca

Motywacja w pracy

Z zarządzaniem czasem jak z odchudzaniem

eww 28-09-2011, ostatnia aktualizacja 28-09-2011 14:22
Czas płynie nieubłaganie, ale to od nas zależy, co z nim zrobimy
autor: Laszewski Szymon
źródło: Fotorzepa
Czas płynie nieubłaganie, ale to od nas zależy, co z nim zrobimy
Jacek Sypniewski
źródło: materiały prasowe
Jacek Sypniewski

Mamy do dyspozycji rozmaite diety i każdemu łatwo powiedzieć: jedz mniej, jedz zdrowiej. Najczęściej jednak odchudzanie kończy się na dobrych radach, teoriach i... porażce

W literaturze poświęconej zarządzaniu czasem dominujące podejście jest użyteczne niestety tylko w nielicznych przypadkach. Tylko wąska grupa poprzez niezłomną i konsekwentną pracę nad sobą uczy się lepiej zarządzać czasem. Sytuację można odnieść do wyzwania, jakim jest odchudzanie. Tylko niektórzy, chcąc zrzucić nadwagę, gotowi są i potrafią skorzystać z dobrych rad. Mają przy tym silną wolę i mnóstwo motywacji, by narzucić sobie określoną dietę i osiągnąć sukces. Zdecydowanej większości się to nie udaje. bowiem dominująca w literaturze teoria ignoruje nasze psychofizyczne potrzeby i możliwości. Uznaje, że sami sobie jesteśmy w stanie narzucić dowolny styl postępowania. Tymczasem, nie znając lub ignorując ograniczenia i reguły właściwego postępowania ze sobą – swoim ciałem, psychiką i energią – doprowadzamy się do kolejnej gorzkiej porażki.

Czego uczy i do czego namawia teoria?

Gdy koncentrujemy się na czasie – że ucieka, że nie zdążymy czegoś zrobić – najczęściej zapominamy o ważnym czynniku zarządzania czasem: o NAS samych. To MY wykorzystujemy lub marnujemy czas. A skoro tak, to MY możemy się nauczyć, jak najlepiej dla nas wykorzystywać czas.

Zarządzanie czasem zazwyczaj źle nam się kojarzy. Od razu myślimy o konsekwencjach marnotrawienia czasu. Nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, w kulturze europejskiej czas utożsamiamy z zasobem, który trzeba jak najlepiej wykorzystać. Ten „miękki przymus" raczej nas w jakiś sposób spina, niż motywuje... Ale niewiele na to nie poradzimy! Możemy jedynie spróbować lepiej zarządzać czasem, z pożytkiem dla nas samych.

Złe zarządzanie czasem ściśle wiąże się z niewłaściwym postępowaniem. Lepsze wykorzystanie czasu to konieczność zmiany swojego postępowania. Możemy oczywiście zmieniać działania i nawyki, jeśli wiadomo, co dokładnie jest niewłaściwe, a co wymagane.

Czas jak pieniądz... czyli skąd wiedzieć, co zmieniać?

Zarządzanie czasem nieco przypomina gospodarowanie budżetem domowym. Nie można planować i kontrolować przyszłych wydatków, jeśli nie zrozumie się bieżących nawyków związanych z wydawaniem pieniędzy. Najpierw musimy zrozumieć i uświadomić sobie swoje postępowanie. Ile czasu poświęcasz na robotę papierkową, na spotkania i zebrania, na rozmowy telefoniczne? A może masz sporo przerw „na papierosa" lub często surfujesz w sieci? Może zbyt często podróżujesz służbowo?

Dokładny obraz wykorzystania czasu uświadamia, w jaki sposób go marnujesz. Daje też wskazówki, jak można używać go efektywniej. Dlatego pierwszym i podstawowym narzędziem jest opracowanie rejestru czynności. Choć z pozoru to uciążliwy obowiązek, warto go podjąć, gdyż doskonale unaoczni sytuację. Analiza wpisów doprowadza zazwyczaj do stwierdzenia: „Teraz wiem, dlaczego tyle czasu marnuję i wciąż mi go brak..."

Praca nad pożądanymi nawykami

Wyrobienie pożądanych nawyków można osiągnąć dzięki samodyscyplinie, powtarzaniu właściwych zachowań. W jednym z artykułów publikowanych w Harvard Business Review ciekawie opisano postępowanie Beniamina Franklina, jednego z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych. Jako młody człowiek, wytypował cnoty, których regularne praktykowanie uczyniłoby go lepszym człowiekiem, cieszącym się powodzeniem. Chodziło m.in. o powściągliwość, milczenie, porządek, zdecydowanie, oszczędność, pracowitość, szczerość i pokorę. Franklin wiedział jednak, że samo wypisanie cnót będzie miało niewielki wpływ na jego codzienne zachowanie. Jak więc postanowił pracować nad sobą? Rozumiał, że ludzie nie zmieniają się od samego myślenia; lecz poprzez działanie, tzn. praktykując nowe zachowanie.

Franklin rozpoczął metodyczny program samodoskonalenia, w którym koncentrował się na praktykowaniu każdej z cnót oddzielnie, przez tydzień, przed przejściem do następnej. Wierzył, że każdy tydzień ćwiczeń wytworzy nawyk zachowania, który z czasem utrwali się, czyniąc wybrane cnoty integralną częścią jego sposobu życia i postępowania z innymi. Prowadził nawet zapiski wszystkich potknięć w zachowaniu, co umożliwiało mu śledzenie postępów w rozwoju. Jedna z cnót Franklina: pracowitość była XVIII-wiecznym odpowiednikiem dzisiejszego zarządzania czasem: „Nie trać czasu; bądź zawsze zajęty czymś pożytecznym; wyeliminuj wszelkie niepotrzebne działania".

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  jacek sypniewski, odchudzanie, porady, skuteczne, zarządzanie czasem

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

29 maja 2012, wtorek

29 maja 2012, wtorek





Niemcy – inflacja w maju
Węgry – główna stopa procentowa Narodowego Banku Węgier
Japonia – stopa bezrobocia i wydatki gospodarstw domowych w kwietniu
USA – indeks cen domów S&P/CaseShiller w marcu
Firmy: Kęty – WZA ws. podziału zysku za 2011 rok; zarząd proponuje wypłatę 5 zł dywidendy na akcję; NFI EMF – wprowadzenie do obrotu giełdowego 1,64 mln akcji

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość