Ścieżki kariery
Centra usług biznesowych czekają na pracowników
To jedna z niewielu branż, gdzie w czasie spowolnienia przybywa ofert pracy
– Szukamy ludzi z otwartymi głowami i bardzo dobrą znajomością angielskiego. Sami ich wyszkolimy – mówi Agnieszka Liszka, rzecznik polskiej spółki globalnej firmy doradczej McKinsey.
W połowie roku we Wrocławiu firma otworzy swój czwarty w świecie Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Wiedzy. Będzie on centrum usług dla konsultantów i specjalistów McKinsey z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Na początek ma w nim pracować 35 analityków, a docelowo 100. – Chcemy zatrudnić przede wszystkim osoby gotowe rozwijać swoją wiedzę, zarówno świeżo upieczonych absolwentów, jak i już z doświadczeniem – wyjaśnia Agnieszka Liszka.
Biznes za miliardy
Chętnych do pracy we wrocławskim ośrodku McKinsey nie brakuje. Nie tylko zresztą tu, bo i absolwenci, i specjaliści z kilkuletnim stażem coraz chętniej decydują się na pracę w szybko rosnącym w Polsce segmencie usług dla biznesu, czyli w centrach outsourcingu procesów biznesowych (z angielska BPO), oraz w centrach usług wspólnych (SSC), gdzie globalne firmy koncentrują swe działy księgowe, finansowe czy HR.
Zdaniem przedstawicieli branży w polskich centrach, których łączne przychody sięgają rocznie 2 miliardów dolarów (5,8 mld zł) pracuje już 45 – 50 tys. osób. W najbliższych latach ma tam powstać 20 – 25 tys. kolejnych miejsc pracy. Nie tylko przybywa bowiem nowych centrów, ale i te już działające planują rozwój biznesu. Szukają ludzi po studiach, którzy dobrze znają obce języki (co najmniej dwa licząc angielski).
Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Poland, twierdzi, że w nadchodzącym roku większość centrów usług będzie szukała nowych pracowników. Sam chce przyjąć ok. 200 osób.
– Duże centra BPO cały czas rekrutują ludzi, także dlatego, że wprowadzają coraz to nowe procesy; do księgowości dodają np. obsługę HR, potem podatki i zaczynają obsługiwać kolejne kraje – mówi Joanna Kotzian z firmy doradztwa personalnego HRK, która współpracuje z pracodawcami z tej branży.
Inwestycja w karierę
W dyskusjach na forach internetowych nie brakuje opinii, że praca w BPO jest mało ambitna i monotonna. – To proste wklepywanie faktur za niewielkie pieniądze – pisze pracownik jednego z centrów księgowych. Inny dodaje, że „BPO oznacza Bardzo Prostą Obsługę”. Niektórzy twierdzą, że praca w centrum usług biznesowych to sposób, by dorobić na studiach i zdobyć doświadczenie, które dobrze wygląda w CV. Potem lepiej poszukać innej posady.
Szefowie BPO zapewniają jednak, że ich centra to dobre miejsca na karierę zawodową; uczą, jak się poruszać w środowisku międzynarodowej korporacji, a dla najlepszych oferują szybką ścieżkę awansów. Co prawda zarobki, jakie dają na początek (ok. 2 – 3 tys. brutto miesięcznie), nie są oszałamiające, ale też nie odbiegają od oczekiwań większości absolwentów.
A centra mają też jeszcze jeden atut. – Bardzo dużo inwestujemy w szkolenia pracowników. Praca w naszej firmie to inwestycja w karierę – podkreśla Marek Grodziński, dyrektor BPO Capgemini w Polsce. Dodaje, że wielu pracowników może liczyć na podwyżki wraz z awansem – tylko w ubiegłym roku firma awansowała 350 z ponad 2 tys. pracowników krakowskiego i katowickiego centrum.
Szansa dla ambitnych
– Jeśli ktoś jest dobrze wykształcony i ambitny, to ma u nas szanse na karierę. Uważam, że dużo osiągnęłam w porównaniu z kolegami ze studiów – mówi Marzena Kardas, która od ponad sześciu lat pracuje w łódzkim centrum Infosys BPO. Zaczęła zaraz po dyplomie z bankowości i finansów od stanowiska młodszego księgowego. Rok później była już zastępcą kierownika w dziale należności, a dziś jest dyrektorem ds. operacji jednego z międzynarodowych klientów centrum.
20 tys. miejsc pracy ma powstać w najbliższych latach w centrach BPO
Marzena Kardas wspomina, że przez pierwsze cztery miesiące bardzo intensywnych szkoleń i treningów zdobyła tyle fachowej wiedzy, co przez dwa lata studiów. Twierdzi, że praca w BPO daje mnóstwo możliwości rozwoju, tym bardziej że większość z nich z czasem poszerza swą działalność o nowe, bardziej skomplikowane procesy. Np. łódzkie centrum Infosys, które początkowo było skoncentrowane na obsłudze księgowo-finansowej, teraz wprowadza zaawansowane usługi doradztwa i transformacji. Wraz ze zmianą profilu przybywa pracy dla doświadczonych specjalistów. Jednak zdaniem Marzeny Kardas warto też szukać pracy w nowo otwartych centrach, które dają szansę na bardzo szybki rozwój i szybką karierę. Wraz z rozwojem kolejnych usług centra coraz częściej szukają też doświadczonych specjalistów, którzy mogą tam liczyć na większe pieniądze.






