REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Praca

Zawody i kariera

Bez szkoły, ale na pewno fachowiec

Renata Czeladko 30-11-2009, ostatnia aktualizacja 30-11-2009 03:31
Będziński zegarmistrz Jacek Pawlikowski  wspomina,  że tajniki zawodu poznawał  na praktykach,  a nie w szkole
źródło: Rzeczpospolita
Będziński zegarmistrz Jacek Pawlikowski wspomina, że tajniki zawodu poznawał na praktykach, a nie w szkole

By zdobyć „papiery” ślusarza czy mechanika, nie będzie już trzeba kończyć zawodówki ani technikum

Zegarmistrz Jacek Pawlikowski z Będzina, w zawodzie od 1979 r., jest przekonany, że fachu nie można się inaczej nauczyć niż w warsztacie rzemieślnika. – W szkole zawodowej uczyliśmy się teorii: materiałoznawstwa, rysunku technicznego. Ale dopiero na praktykach u zegarmistrza poznawaliśmy tajniki zawodu – wspomina.

Dodaje, że podstaw można się nauczyć w ciągu roku pracy w warsztacie. Tajemnice zegarmistrzostwa poznaje się przez całe życie. – Po krótkim kursie można najwyżej wymieniać baterie w zegarkach – podkreśla.

Fach z zagranicy

To, że fachu można się nauczyć nie tylko w szkole, chce docenić także resort edukacji. Jak się dowiedzieliśmy, przygotowuje zmiany w prawie oświatowym dotyczącym kształcenia zawodowego. Zakładają one, że do państwowego egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe będą mogli podchodzić też ci, którzy nauczyli się zawodu na otwartym rynku pracy, nawet za granicą, albo kończyli kursy zawodowe.

– Coraz częściej będziemy się spotykać z sytuacją, że Polacy powracający z zagranicy będą chcieli wykonywać zawód, którego się tam nauczyli. Całoroczne ośrodki egzaminacyjne będą mogły potwierdzać kwalifikacje do wykonywania zawodu bez względu na to, w jakim systemie zostały zdobyte, szkolnym czy pozaszkolnym – tłumaczy wiceminister edukacji Zbigniew Włodkowski.

Certyfikaty potwierdzające kwalifikacje przydadzą się też za granicą. – Będą honorowane przez pracodawców w krajach Unii Europejskiej w ramach systemu tzw. europejskich ram kwalifikacji – mówi wiceminister Włodkowski.

Dlatego każdy zawód zostanie opisany umiejętnościami, jakie się na niego składają. Ich zdobycie będzie można potwierdzić certyfikatem uzyskanym w ośrodku egzaminacyjnym. Gdy potwierdzi się wszystkie kwalifikacje, będzie można uzyskać dyplom z zawodu, ale będzie też możliwe legitymowanie się przed pracodawcą certyfikatem tylko z pewnych umiejętności.

Klasy się wyludnią?

Zmiany mają wejść w życie od 2012 r. Chwalą je eksperci, bo pozwolą szybciej reagować na potrzeby rynku pracy. – Egzamin zawodowy powinien być tak zorganizowany, by sprawdzać to, co jest potrzebne do wykonywania zawodu, czyli umiejętności, a nie to, czego nauczyła szkoła – mówi prof. Ireneusz Białecki, dyrektor Centrum Badań Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego Uniwersytetu Warszawskiego, socjolog edukacji.

Szefowie szkół są za to sceptyczni i uważają, że propozycja MEN sprawi, iż zawodówki nie będą miały kogo uczyć. – Pełnoletni uczniowie odpłyną ze szkoły. Stwierdzą, że i tak będą mogli się nauczyć zawodu gdzie indziej – obawia się Artur Jeżewski, dyrektor Zespołu Szkół nr 27 w Warszawie.

Proponuje, by państwowy egzamin pozostawić wyłącznie dla absolwentów szkół zawodowych i techników. A ci, którzy nauczyli się zawodu na rynku pracy, mogliby zdawać egzaminy w cechach. – Tak jak dzieje się teraz w przypadku zawodów, które oprócz egzaminu państwowego wymagają zdania egzaminu w cechu. Przykładem jest cukiernictwo – dodaje Jeżewski.

– Szkoła z renomą nie straci uczniów – uspokaja Lesław Zabłocki, kierownik Wydziału Egzaminów Zawodowych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Wiceminister Włodkowski też nie obawia się wyludnienia zawodówek. – Pracodawcy żądają również dyplomów ze szkół – mówi.

Jednak prof. Białecki nie jest przekonany, czy obawy dyrektorów zawodówek nie są słuszne. – Szkoła zawodowa ma uczyć pracy w jakimś zawodzie. Ale żeby tak było, specjaliści muszą najpierw zobaczyć, jak to się robi w zakładzie, potem trzeba napisać podręczniki i wykształcić nauczycieli, którzy dopiero będą przekazywać wiedzę uczniom. Jak do tego dojdzie, to może już takiego zawodu nie być albo technologie zdążą się zestarzeć – twierdzi.

Lista ciekawych zawodów

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS