Opinie
Za wcześnie na powrót do ogólnych reguł
Całościowe uchylenie przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych jest zabiegiem chybionym – uważa przewodniczący Wydziału Gospodarczego SR w Koszalinie Krzysztof Pietkowski
Sejm uchwalił 19 sierpnia obszerną nowelizację kodeksu postępowania cywilnego uchylającą przepisy o postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych (art. 4791 – 22).
Doszło do tego mimo ostrzegawczych głosów wielu praktyków oraz zdecydowanej krytyki projektu w jednej z jego najistotniejszych części, tj. zasad składania pism procesowych (np. opinia o projekcie prof. dr. hab. A. Zielińskiego sporządzona na zlecenie Biura Analiz Sejmowych). Jeśli nowela w tym kształcie wejdzie w życie, to wprowadzi wiele niekorzystnych rozwiązań procesowych uderzających przede wszystkim w przedsiębiorców.
Powrót na sale rozpraw
Jedną z podstawowych różnic między sposobami rozstrzygania spraw gospodarczych i pozostałych spraw cywilnych jest możliwość wydania w sprawie gospodarczej wyroku bez wyznaczania rozprawy (na posiedzeniu niejawnym). Sądy gospodarcze korzystają z tego bardzo często. Nie tylko przy ferowaniu wyroków zaocznych – gdy pozwany w terminie dwutygodniowym nie odpowie na pozew – ale i wtedy, gdy pozwany wdaje się w spór (wnosząc np. sprzeciw od nakazu zapłaty), a zgromadzone w sprawie dowody wystarczają do rozstrzygnięcia sprawy poza rozprawą. Każda ze stron ma przy tym zapewnioną możliwość żądania rozstrzygnięcia sprawy na rozprawie, składając stosowny wniosek w pierwszym piśmie procesowym (art. 479 17 § 3).
Możliwość wydania wyroku podczas posiedzenia niejawnego oszczędza czas tak sędziom, jak przedsiębiorcom oraz ich pełnomocnikom. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby przewidzieć, jakie będą skutki uchylenia tej regulacji przy okazji zniesienia odrębnej procedury w sprawach gospodarczych. Zwiększą się występujące w niektórych sądach problemy wynikające z niewystarczającej liczby sal rozpraw. Terminy posiedzeń odsuną się w czasie. W efekcie walnie przyczyni się to do przedłużenia procesów i podwyższenia ich społecznych kosztów.
Rezygnacja z możliwości orzekania na posiedzeniach niejawnych – nawet w sprawach najmniejszej wagi – pozostaje też w wyraźnej opozycji w stosunku do tendencji widocznej w unijnym porządku prawnym. W europejskim postępowaniu w sprawie drobnych roszczeń sąd proceduje pisemnie, a rozprawę przeprowadza tylko wtedy, gdy uzna to za konieczne lub jeśli wnosi o to jedna ze stron (rozporządzenie nr 861/ 2007, pkt 7 preambuły, art. 5).
Przedsiębiorcy tracą
Likwidacja odrębnej procedury w sprawach gospodarczych oznacza odebranie przedsiębiorcom możliwości uzyskania nakazu zapłaty – zarówno upominawczego, jak i nakazowego – gdy jego doręczenie pozwanemu nie może nastąpić w kraju. Dotyczyć to może spraw tak przeciwko zagranicznym przedsiębiorcom, jak polskim podmiotom, np. osobom fizycznym, które przebywają lub zamieszkują za granicą (uchylony art. 4794 § 3). W sporze z takimi podmiotami polski przedsiębiorca będzie mógł więc wykorzystać, co najwyżej, mało popularne i mniej efektywne europejskie postępowanie nakazowe (rozporządzenie nr 1896/2006). Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie to, że podmiot zagraniczny w sprawie
wszczętej w innym niż Polska kraju może uzyskać nakaz zapłaty przeciwko polskiemu przedsiębiorcy, jeśli tylko przewiduje to tamtejsze ustawodawstwo.
Usunięcie z k.p.c. pojęcia sprawy gospodarczej powoduje obniżenie progów: właściwości rzeczowej rejonowych sądów gospodarczych (ze 100 tys. do 75 tys. zł), oraz dopuszczalności skargi kasacyjnej w sprawach gospodarczych (z 75 000 do 50 tys. zł, zm. art. 17 ust 4 i 3982).
Zapewne nie wszystkich zmartwi ograniczenie kognicji sądów rejonowych, ale doświadczenie uczy, że posunięcia ustawodawcze, które utrudniają kontakt z podstawowymi organami wymiaru sprawiedliwości, pogłębiają frustrację obywateli niezadowolonych z jego organizacji i w krótkim czasie odbijają się niekorzystnie na sądownictwie. O ile zrozumiałe jest stopniowe podwyższanie progu właściwości rzeczowej sądów (m. in. ze względu na inflację), o tyle jego obniżanie nie znajduje obecnie merytorycznego uzasadnienia. Efektem tej zmiany będzie oczywiście to, że sprawy gospodarcze o wartości przedmiotu sporu od 75 tys. do 100 tys. zł, a więc dość częste w obrocie gospodarczym, rozpoznawane będą przez sądy okręgowe. W konsekwencji w celu wzięcia udziału w rozpoznaniu apelacji od ich wyroków przedsiębiorcy będą musieli udać się aż do sądów apelacyjnych (a nie – jak dotychczas – okręgowych), które zlokalizowane są tylko w niektórych, wybranych miastach wojewódzkich (11). Trudno to chyba uznać za uproszczenie i ułatwienie procesu.















