Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Służebności przesyłu: Kto ma usunšć transformator

Własnoœć nie wystarczy, by usunšć transformator. Przekonał się o tym deweloper, który kupił działkę w centrum miasta, nie zauważajšc na niej stacji trafo
Przepisy o służebnoœci przesyłu obowišzujš od czterech lat, ale rozwišzanie sporów zwišzanych z instalacjami na cudzej działce nie jest proste, nawet jeœli obie strony zgadzajš się, że trzeba je usunšć. Zostaje jeszcze bowiem problem, kto ma za to zapłacić. Spółka deweloperska z Torunia kupiła cztery działki w centrum miasta (3 tys. mkw. za 4,3 mln zł), by postawić budynek mieszkalno-usługowy. Aktualne odpisy ksišg wieczystych ani mapy geodezyjne nie pokazywały stacji trafo na gruncie, a prezes spółki powiedział w sšdzie, że oglšdajšc działkę, widział przy granicy tylko jakiœ budyneczek. Myœlał, że ma charakter gospodarczy i da się go łatwo usunšć. Okazało się, że  to stacja trafo zbudowana w 1975 r., która wymaga cofnięcia linii zabudowy o kilka metrów, co zmniejszy zysk z inwestycji o milion złotych. Zakład energetyczny zgodził się przesunšć stację za 200 tys. zł,  ale na koszt dewelopera, jako  że zasiedział tę służebnoœć. I tak wynikła sprawa, kto ma pokryć ten wydatek. Sšdy okręgowy i apelacyjny uwzględniły pozew, uznajšc, że to obowišzek zakładu energetycznego. Jeœli właœciciel gruntu kwestionuje prawo właœciciela sieci do służebnoœci, a poœrednio (z odpisu z ksišg i map) dowodzi, że nie ma takiego prawa, to oznacza, iż zakład winien wykazać, że przysługuje mu służebnoœć. Brak takiego dowodu wskazuje, że posiada jš w złej wierzy, więc okres zasiedzenia wynosi 30 lat, i do zasiedzenia nie doszło – wskazał sšd apelacyjny. Uznał, że szkodš właœciciela jest kwota, jakš musi wydać na przeniesienie  stacji transformatorowej.
Sšd Najwyższy był innego zdania i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy (sygnatura akt IV?CSK 345/11). – Dobrš wiarę posiadacza służebnoœci (czy w ogóle nieruchomoœci) ocenia się nie na chwilę rozstrzygania sporu (wyroku), lecz na chwilę obejmowania działki w posiadanie gruntu i dopiero po wyjaœnieniu tej okolicznoœci będzie można stwierdzić, czy pozwana spółka służebnoœć zasiedziała – wskazał w uzasadnieniu sędzia Józef Fršckowiak. Na korzyœć zakładu przemawia także to – wskazał SN –  że przez wiele lat korzysta z gruntu pod transformatorem, nie można więc automatycznie wymagać przeniesienia stacji, zwłaszcza że leży to tylko w interesie powódki, która nie zadbała należycie o swoje interesy przy nabywaniu nieruchomoœci. Wiedziała, na co sš przeznaczone, więc mogła negocjować obniżenie ceny. – Mam zastrzeżenia do tego stanowiska Sšdu Najwyższego – komentuje prof. Bartosz Rakoczy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, zajmujšcy się problematykš służebnoœci przesyłu. – To, czy kupujšcy działkę dostrzegł stację trafo, czy nie, mogłoby być istotne, gdyby chodziło o spór ze sprzedajšcym i rozstrzšsano by wady działki (prawne czy fizyczne). To zakład energetyczny powinien wykazać, że zasiedział grunt, i dopiero wtedy możliwe byłoby rozważanie, kto ma ponieœć koszty usunięcia instalacji. Tymczasem wymowa wyroku jest taka, że zakład, który nielegalnie zajmuje nie swój teren, miałby  jeszcze uzyskać zapłatę za usunięcie instalacji.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL