REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Warszawa

Warszawa

Można będzie odnowić miasto za unijne pieniądze

Monika Górecka-Czuryłło 01-02-2008, ostatnia aktualizacja 01-02-2008 01:56

300 mln zł chce miasto przeznaczyć na Lokalny Program Rewitalizacji. 400 mln planują też wydać na ten cel prywatni właściciele

– Pieniądze wydamy nie tylko na fasady, ale i na podwórka – tak skrótowo określił zakres proponowanego programu wiceprezydent Andrzej Jakubiak podczas prezentacji dokumentu. Przypomniał, że rewitalizacja to nie tylko renowacja budynków, ale też tworzenie świetlic środowiskowych czy placów zabaw.

Program zakreśla tzw. obszary zagrożenia, które mają być zlikwidowane w ramach rewitalizacji.

– Nie chodzi tylko o grożące zawaleniem kamienice czy niszczejące bloki, niebezpieczne, zdewastowane, nieoświetlone parki – wyjaśnia wicedyrektor Biura Polityki Lokalowej Marek Goluch. – Odnosimy się także do zagrożeń środowiskowych, związanych na przykład z patologiami czy biedą.

Plany rewitalizacji obejmują prawie 10 proc. powierzchni miasta (na przykład na Pradze-Północ aż 60 proc. dzielnicy, a na Żoliborzu zaledwie 0,4 proc.) i 34 proc. mieszkańców Warszawy.

LPR składa się z mikroprogramów dla 14 dzielnic. 39 projektów przygotowały samorządy, a ponad 50 wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, stowarzyszenia i parafie. Największy zakres prac zaproponowała Praga-Północ. Odnowione zostaną m.in. kamienice przy ul. Ząbkowskiej, powstaną nowe praskie szlaki turystyczne i świetlica dla dzieci. Koszt planowanych prac to 110 mln zł.

67 mln zł chce wydać na rewitalizację Targówek, gdzie aż dziesięć z 11 projektów zgłosiły wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, które chcą poprawiać jakość życia w blokowiskach. Najskromniejsze są propozycje Mokotowa, który za 7,5 mln zł chce rozbudować dwie świetlice środowiskowe.

Cztery dzielnice: Białołęka, Wilanów, Włochy i Ursynów, na razie nie złożyły swoich projektów do LPR. – Ale program jest otwarty, w każdej chwili można do niego dołączyć – zapewnia wiceprezydent.

Teraz dokument trafi do Rady Warszawy. Jeśli zostanie uchwalony, wszystkie zgłoszone w nim projekty będą mogły ubiegać się o dofinansowanie z funduszy unijnych. O ich przyznaniu decyduje jednak specjalna jednostka podlegająca marszałkowi województwa mazowieckiego.– Można dostać zwrot nawet 85 proc. tzw. kosztów kwalifikowanych – wyjaśnia Monika Krzemieniewska. – Zaliczane są do nich pieniądze przeznaczane np. na wszystkie zewnętrzne prace remontowe oraz na same projekty rewitalizacyjne.

Wnioski o przyznanie unijnych dotacji wypełniają sami beneficjenci. Ale miejscy urzędnicy zapewniają, że są gotowi pomagać w sformułowaniu dokumentu wszystkim podmiotom prywatnym.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Buda tu, buda tam. Zmieńmy to!

Wolno stojące budy od lat szpecą stolicę. Z inspiracji uliczną prowizorką zrodził się projekt fotograficzny >>