Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Kto porwał córkę Sikorskiego

ROL
Z Tadeuszem A. Kisielewskim Rozmawia Adam Tycner
Wywiad z miesięcznika "Uważam Rze Historia" Ekshumacja zwłok Sikorskiego wykazała, że 4 lipca 1943 r. nie został on ani otruty, ani zastrzelony, zanim rozbił się samolot, którym leciał. Pańska hipoteza, że generał zginšł od kuli, została obalona. W poczštkowej fazie badań postawiłem kilka hipotez, które zostały zweryfikowane. Ale to, że w czaszce generała nie znaleziono œladu po kuli, a w jego ciele trucizny, nie znaczy jeszcze, że zamach został wykluczony. Patolodzy okreœlili przyczynę zgonu, a nie katastrofy.
Stwierdzili jednak, że Sikorski zmarł w wyniku obrażeń typowych dla ofiary katastrofy komunikacyjnej. Czeski pilot samolotu Eduard Prchal, który przeżył wypadek, twierdził, że maszyna spadła, bo przestały reagować stery wysokoœci. Wiemy z całš pewnoœciš, że samolot był w pełni sprawny i sterowny. Potwierdza to raport brytyjskich biegłych, sporzšdzony zaraz po katastrofie i wykonana w 1992 r. ekspertyza profesora Jerzego Maryniaka z Politechniki Warszawskiej. Sterów wysokoœci w tym modelu liberatora nie da się zablokować. Œwiadczy o tym mnóstwo niezależnych opinii pilotów i eksperyment przeprowadzony przez brytyjskiego pilota Arthura Stevensa, który wykonywał urzędowš ekspertyzę wraku. Prchalowi natomiast w ogóle nie należy wierzyć, bo jego relacja jest w wielu miejscach w oczywisty sposób nieprawdziwa. Być może przyczynš wypadku było co innego. Samolot był prawdopodobnie przecišżony. Nie był. Dokładnie wyliczyłem, ile mógł ważyć ładunek samolotu, załoga i wszyscy pasażerowie. Nurkowie badajšcy wrak nie znaleŸli niczego, co mogłoby w znaczšcy sposób zwiększyć masę samolotu. Nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia, dlaczego doszło do katastrofy. Układ zasilania w paliwo był sprawny, podobnie jak wszystkie urzšdzenia pokładowe. Skoro wszystko działało, dlaczego samolot się rozbił? Jaka jest pańska hipoteza? Z ekspertyzy profesora Maryniaka wynika, że samolot wcale się nie rozbił. To było kontrolowane wodowanie. Potwierdzajš to zeznania œwiadków, którzy wspominali, że silniki zostały wyłšczone sekundę przed zetknięciem się kadłuba z wodš, czyli zgodnie z procedurš stosowanš przy tym manewrze.  Był to wyrafinowany zamach. Zamachowcem był pilot, a narzędziem zamachu – samolot. Jak to dokładnie pana zdaniem wyglšdało? Pilot zamachowiec wykonał wodowanie przy prędkoœci  240 km/godz. Powszechnie wiadomo było, że ani Sikorski, ani jego towarzysze nigdy nie zapinajš pasów. Właœnie dlatego wszyscy zginęli. Dla pilota taka misja byłaby niemal samobójcza. Ryzyko, że sam zginie, byłoby ogromne. Wcale nie. Kabina liberatora jest umieszczona bardzo wysoko. Pilot był przypięty podwójnymi pasami, które go uchroniły. Tym pilotem natomiast wcale nie był, jak się powszechnie uważa, Eduard Prchal. Czech siedział w kabinie, ale za sterami był ktoœ inny. Œwiadczš o tym oficjalne brytyjskie dane i niespójne zeznania Prchala.  Z moich badań wynika, że drugi pilot został podmieniony na pilota zamachowca, który przejšł stery, wykonał wodowanie i wypłynšł na plażę, na co też sš œwiadkowie. Jeœli był to zamach, to kto mógłby za nim stać? Podejrzewano Polaków, wœród których Sikorski miał wielu wrogów. Nie mieli oni jednak możliwoœci przeprowadzenia takiej operacji na Gibraltarze. Mieli je Brytyjczycy, którzy jednak nie mieli motywu. Niektórzy uważajš, że mogli się obawiać, iż po odkryciu zbrodni katyńskiej Sikorski doprowadzi do rozłamu w koalicji antyniemieckiej. Jednak od kiedy Katyń wyszedł na jaw, wygłosił on szereg deklaracji pojednawczych pod adresem Sowietów. Brytyjczycy nie mieli więc interesu w zabijaniu go. Ten zamach zorganizowali Sowieci. Dlaczego mieliby to zrobić, skoro Sikorski był do nich coraz bardziej pojednawczo nastawiony? Stalin wyczekiwał zerwania stosunków z polskim rzšdem. Sowieci chcieli sobie Polskę podporzšdkować. Stalina, który miał już armię Berlinga i prawie gotowy polski komunistyczny rzšd, pojednawcze deklaracje Sikorskiego tylko denerwowały. Zamach na polecenie Sowietów mógł zorganizować Kim Philby, który nadzorował kontrwywiad brytyjski na obszarze Morza Œródziemnego i, jak się póŸniej okazało, był sowieckim agentem. Twierdzi pan w swojej najnowszej ksišżce, że na pokład samolotu nie weszła Zofia Leœniowska, córka generała Sikorskiego, która zgodnie z oficjalnš wersjš zdarzeń zginęła w katastrofie. Tak. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Często tłumaczy się to tym, że wœród nurków przeszukujšcych wrak rozpowszechniony był pewien przesšd. Dotknięcie włosów topielicy miało skutkować œmierciš. Dowódca tych nurków wytłumaczył, że umyœlnie powiedział podwładnym, iż ciało Leœniowskiej zostało już wyłowione, żeby nie bali się schodzić pod wodę. Nie ma ani jednej relacji o tym, że Leœniowska weszła do samolotu. Dotarłem za to do sprawozdania œwiadka, który był członkiem ekipy Sikorskiego i na Gibraltarze został na lotnisku. Twierdził on, że Leœniowska nie wsiadła do maszyny. Dlaczego miałaby zostać? Miała taki rozkaz. W dniu, w którym doszło do katastrofy, na Gibraltarze przebywał Iwan Majski, ambasador ZSRS w Londynie. W dniu katastrofy doszło do rozmowy między nim a Sikorskim. Sšdzę, że Majski zaproponował dalsze rozmowy, ale Sikorski musiał już wracać do Londynu, więc oddelegował do nich swojego sekretarza Adama Kułakowskiego i właœnie swojš córkę, która była najbliższš współpracownicš generała. Skoro nie wsiadła do samolotu, a słuch po niej zaginšł, to co się z niš stało? Pasażerowie maszyny już wczeœniej mieli sygnały o podmianie drugiego pilota. Zlekceważyli je jednak. Leœniowska musiała więc zrozumieć, że była œwiadkiem zamachu. Brytyjczycy nie chcieli, żeby zaczęła to rozgłaszać, więc pozwolili jš uprowadzić Sowietom. Wiemy, że kiedy Majski wracał z Gibraltaru, jego samolot wykonał międzylšdowanie w bardzo nietypowym miejscu, na małym saharyjskim lotnisku. Brytyjczycy wywieŸli Leœniowskš z Gibraltaru drugš maszynš i przekazali jš do samolotu Majskiego podczas tego międzylšdowania. Jeœli Leœniowska zostałaby na Gibraltarze, a niedługo potem zniknęła, to Polacy, którzy byli z niš na miejscu, wszczęliby alarm. W zamęcie, jaki powstał na lotnisku tuż po katastrofie, nikt się niš nie interesował. Nawet jeœli ktoœ zapamiętał, że została na miejscu, to wolał milczeć. W sprawie katastrofy gibraltarskiej jest bardzo wiele takich sytuacji. Œwiadkowie bojš się o tym mówić nawet po latach. Sš też inne dowody na porwanie Leœniowskiej. Jej bardzo charakterystycznš bransoletkę z monogramem niedługo póŸniej znaleziono w jednym z hoteli w Kairze, przez który Majski wracał do Moskwy. Co mogło się stać z córkš generała? Trafiła do łagru? Nie, bo wtedy informacja o niej mogłaby wyjœć na zewnštrz. Sowieci trzymali jš w willi NKWD pod Moskwš. Dotarłem do relacji cichociemnego, który we wrzeœniu 1945 r. dostał od zwierzchników informację, że Leœniowska jest tam przetrzymywana. Z Polski wyruszyła ekipa ratunkowa z zadaniem uwolnienia jej. Misja się nie powiodła, ale ci ludzie widzieli córkę Sikorskiego w jakiejœ willi pod Moskwš. Jakie plany zwišzane z Leœniowskš mogli mieć Sowieci? Myœlę, że przekonywali jš, że zamachu dokonali Brytyjczycy. Musieli mieć wobec niej plany polityczne. Polscy komuniœci, którzy mieli rzšdzić krajem po wojnie, mieli wœród Polaków nikłe poparcie. W sowieckich planach daleka od komunizmu córka premiera miałaby do odegrania historycznš rolę. Przekonywanie Leœniowskiej musiało się nie udać. Nie chciała się zgodzić na kolaborację i musiała zginšć. Tadeusz A. Kisielewski jest autorem ksišżek
poœwięconych katastrofie gibraltarskiej
m.in. „Zamach" i „Zabójcy".
Właœnie ukazała się jego najnowsza
praca „Po zamachu" (Rebis).
ródło: Uważam Rze Historia

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL