Plus Minus
Czas liczony po ludzku
Spotkana w restauracji Amerykanka doradza mojemu przewodnikowi, co ma zjeść. Bez żadnej żenady, z czystej dobroci serca. Wie, co dla niego dobre, bo już rok mieszka w Etiopii. Właśnie uczestniczę w lekcji poglądowej neokonserwatywnej polityki zagranicznej
Gdy piszę te słowa, w Polsce jest 16 stycznia 2008 roku. W Etiopii mamy 6 stycznia. Zaraz wyjaśnię dlaczego, ale najpierw jeszcze godzina: dochodzi 2 w nocy. Czyli 18 czasu polskiego i 20 czasu, nazwijmy go – normalnego. Bo w Etiopii według tego normalnego czasu jestem dwie godziny do przodu względem Polski. Tylko że w Etiopii czas liczy się od wschodu do zachodu słońca, co jest tak samo logiczne i zgodne z ludzką naturą jak ruch lewo-, a nie prawostronny. Chodzi o to wyciąganie szpady prawą ręką na prawą stronę czy coś w tym rodzaju – jest to wytłumaczone w każdej książce do nauki angielskiego.













