Wiadomości
Krajobraz po krachu
- Obama: należy zwiększyć gwarancje rządowe dla depozytów
- Bush: gospodarka jest w krytycznym momencie
- Merkel apeluje o przyjęcie planu ratunkowego
- Kuba Kurasz: Kryzys finansowy szybko się nie skończy
- Kluza: Sytuacja na polskim rynku finansowym jest stabilna
- Koniec American dream?
- Plan Paulsona pogrzebany, załamanie na giełdach
Po wczorajszym krachu dziś giełdy zaczynają odrabiać straty. Indeksy w Ameryce rosną. Barack Obama proponuje zwiększenie rządowych gwarancji dla depozytów w bankach.
WIG20 na otwarciu tracił prawie 3 proc. (wynosił 2265 pkt.), jednak dzień zakończył na poziomie 2384.22 (wzrostem o 2,14 proc.).
Na amerykańskich giełdach powrót optymizmu. Indeks S&P 500 wzrósł o 5,27 proc. do 1.164,73 pkt. W górę szły akcje tych banków, które nie utraciły płynności i przejmują bankrutów - Citigroup (aż o 16 proc.) i JP Morgan Chase (13,7 proc.).
Kto żyw wypowiada się na temat kryzysu. Prezydent George Bush apeluje do ustawodawców o zgodę na uruchomienie planu ratunkowego. Kandydat na prezydenta USA Barack Obama zaproponował zwiększenie gwarancji rządowych dla depozytów w bankach.
Wcześniej rząd Irlandii ogłosił, że będzie gwarantem wszystkich depozytów bankowych przez najbliższe dwa lata. Spowodowało to euforię na giełdzie w Dublinie. Analitycy oczekują, że na podobne posunięcie zdecyduje się rząd brytyjski.
- Przedstawienie trwa. Są wielkie nadzieje na pozytywne rozwiązanie w Kongresie ale odmienne opinie co do tego, co jest dobre dla Wall Street a co dla całej gospodarki - podsumowuje sytuację Jim Dunigan, zarządzający w PNC Wealth Management w Nowym Jorku.
W Europie sesje zaczęły się od mocnych spadków ale przed południem sytuacja się poprawiła. Koniec dnia giełdy Starego Kontynentu kończyły na plusie.
Wspólna waluta zanotowała największy dzienny spadek względem dolara (-2,5 proc.) od jej wprowadzenia w 1999 r. Euro kosztowało o 19.29 1,4077 dolara.
W nocy i nad ranem fala wyprzedaży przetoczyła się przez giełdy azjatyckie - japoński Nikkei stracił 4,12 proc. Jednak giełda koreańska zakończyła sesję niewielkim spadkami indeks KOSPI stracił 0,57 proc.
Władze rosyjskie zamknęły giełdy po dwóch godzinach handlu. Wcześnie zakazały stosowania krótkiej sprzedaży. Inwestorzy wyprzedawali rosyjskie akcje, bo mocno spadły ceny ropy naftowej - źródła ekonomicznego bogactwa Rosji. Po przywróceniu handlu indeks giełdy Micex spadł o 4,5 proc.
- Rynki zareagowały wczoraj jakby pakietu pomocy miało nie być - mówi Padhraic Garvey, strateg ING Bank. - To mogła być przesadzona reakcja.
Plan Paulsona powróci?
Nie milkną komentarze po odrzuceniu planu Paulsona. Amerykański sekretarz skarbu Henry Paulson apeluje do ustawodawców o przyjęcie programu pomocy instytucjom finansowym. Być może w czwartek Senat podejmie inicjatywę ustawodawczą, zmierzającą do wprowadzenia Planu Paulsona w nieco zmienionej formie.
- Wprowadzą drobne zmiany i przyjmą plan - uważa Pete Davis z Davis Capital Investment Ideas. - To wszystko polityka.
- Dużo gorzej już nie będzie - mówi Leonardo Lara, zarządzający w Metagestion SGIIC w Madrycie - Jakiś plan zostanie przyjęty przed końcem tygodnia. Wiele spółek na giełdzie ma obecnie atrakcyjne ceny.
- Amerykanie zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i wprowadzą plan ratowania swojego sektora finansowego - mówi Masahiko Ejiri, zarządzający 30 mld dolarów w Mizuho Asset Management Co. w Tokyo. - Czuję się spokojny inwestując w wygranych zamieszania w Ameryce, takich jak JPMorgan.
- Ten plan zmierza do tego aby bogaci stali się jeszcze bogatsi - mówi agencji Bloomberga 30-letni Paul Clancy, od 15 lat myjący okna w budynkach instytucji finansowych w Bostonie. - Niech dostaną to na co zasługują. Mnie nikt nie pomaga, gdy mam kłopoty.- Pozwólmy kiepsko zarządzanym instytucjom finansowym, które podjęły nadmierne ryzyko upaść - pisze w komentarzu dla time.com Lawrence H. Officer, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Illinois w Chicago. - Wall Street i gospodarka to nie to samo. 700 mld dolarów nie trafi do ludzi zalegających ze spłatą kredytów hipotecznych ale pójdzie na wykupienie opartych o hipoteki instrumentów pochodnych (MBS).













