Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja i wychowanie

Finansowanie niepublicznych studiów

www.sxc.hu
Niepubliczne szkoły wyższe sš finansowane tylko z czesnego studentów, mimo że mogłyby otrzymać dotację na prowadzenie studiów stacjonarnych
– Niż demograficzny uderzy głównie w uczelnie niepubliczne – mówi Antoni Jeżowski z Instytutu Badań w Oœwiacie. Wskazuje, że już widać ruch w sektorze prywatnego szkolnictwa wyższego. Rzšd nie pomaga najlepszym w przetrwaniu trudnoœci, a wręcz ich dyskryminuje.

Siedem straconych lat

Zgodnie z art. 94 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (psw) uczelnia niepubliczna może dostać dotację na pokrycie częœci opłat wnoszonych przez studentów studiów stacjonarnych. Za takie studia w uczelniach publicznych płaci podatnik. Minister nauki jednak nie wydał i nie zamierza wydać rozporzšdzenia okreœlajšcego warunki i tryb ubiegania się o wsparcie. Wiele szkół, liczšc na rzšdowš pomoc, zainwestowało w swój rozwój, a dziœ musi szukać sposobu na przetrwanie. W wyniku kłopotów finansowych nowych właœcicieli majš m.in. Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi i Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym Sšczu. Prof. Jerzy WoŸnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, wskazuje, że skoro niepubliczny zakład opieki zdrowotnej może leczyć na podstawie kontraktu z NFZ, to uczelnia niepubliczna, która spełni okreœlone wysokie wymagania jakoœciowe, powinna mieć prawo do uzyskiwania dofinansowania ze œrodków publicznych, jak to wynika z ustawy. Rozumie on jednak, że trudna sytuacja budżetu nie ułatwia tego zadania.
Krzysztof Rybiński, rektor Uczelni Vistula, zauważa, że budżetowe wsparcie dostajš niepubliczne przedszkola, podstawówki czy gimnazja, a uczelnie nie. Rektorzy podkreœlajš, że skoro rzšd nie chce im pomóc, to nie powinien szkodzić. Obowišzujšcy od 1 stycznia art. 99a psw uniemożliwia uczelniom pobieranie opłat, np. za egzaminy poprawkowe i dyplomowe. Według resortu nauki przepis ten dotyczy wszystkich studentów. Dla szkół prywatnych oznacza to duże straty. Większoœć bowiem miała tak skonstruowane umowy, że te opłaty nie były wliczone w czesne. – Dzięki temu dobrzy studenci ponosili niższe koszty, a wszyscy mieli czas na zebranie kwoty potrzebnej na obronę – mówi Mirosław Zdanowski, rektor Akademii Finansów. Kolejnym utrudnieniem jest obowišzek składania do resortu planu rzeczowo-finansowego. Rektorzy podkreœlajš, że w ten sposób zdradzajš swojš tajemnicę.

Kto przetrwa

Częœć ekspertów wskazuje jednak, że niż demograficzny i kryzys finansów publicznych mogš stanowić szansę dla najprężniejszych. – Szkoły prywatne zawsze funkcjonowały samodzielnie. Teraz, jeœli zadbajš o nowoczesne zarzšdzanie, jeœli będš tworzyć nowe kierunki i zamykać nierentowne, to się rozwinš – uważa Zdanowski. Nie zmieni to jednak faktu, że wiele uczelni zniknie z powodu braku studentów. – Trudno, by ktoœ wybierał płatne studia, jeœli może tego uniknšć. Tak więc uczelnie publiczne, oferujšce dyplom na koszt podatnika, będš wygrywać z niepublicznymi, płatnymi – podkreœla Marcin Chałupka, ekspert od szkolnictwa wyższego. Masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki j.ojczyk@rp.pl

Tadeusz Pomianek, prezes Polskiego Zwišzku Pracodawców Prywatnych Edukacji PKPP Lewiatan

Obecny system finansowania szkolnictwa wyższego jest niezgodny z prawem, a w efekcie dyskryminuje uczelnie niepubliczne. Nie przewiduje dla nich dofinansowania choćby studiów stacjonarnych, mimo że takš możliwoœć daje prawo o szkolnictwie wyższym, a art. 70 konstytucji wręcz nakazuje. Zamiast wspierać lepszych, promuje kiepskich. Liczba studentów, a nie poziom studiów jest jedynš gwarancjš egzystencji, i to dla szkół z obu sektorów. To nie jest sposób na rozwój oparty na solidnych fundamentach. Dotacja do studiów stacjonarnych zarówno w uczelniach publicznych, jak i niepublicznych uruchomiłaby mechanizm wspierajšcy dobrych, a wyeliminuje kiepskie uczelnie niepubliczne i publiczne.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL