Konsumenci
Reklamację trzeba zgłosić na piśmie
Klient może dochodzić przysługujących mu praw. W ciągu dwóch miesięcy musi powiadomić o nich sprzedawcę
Termin na zgłoszenie sprzedawcy praw biegnie od daty, kiedy konsument odkrył brak zgodności towaru z umową.
W taki sam sposób postępuje, gdy wadliwy towar kupił podczas sezonowych wyprzedaży. I to zarówno w kraju, jak i za granicą. Obniżenie ceny towaru nie powoduje, że klient traci przysługujące mu prawa. Nadal przecież kupuje, tyle że taniej.
Co innego, gdy sprzedawca oferuje towar niepełnowartościowy i informuje o tym klienta. Wtedy nie można zgłaszać w ramach reklamacji tej wady. Nie przeszkadza to jednak w zgłaszaniu innej, która ujawni się w kupionym towarze.
Niezgodny, czyli jaki
Aby móc reklamować towar, musi być on niezgodny z umową, czyli w praktyce wadliwy albo pozbawiony cech czy właściwości określonych w umowie. Przykładowo plecak, który miał być nieprzemakalny, przepuszcza wodę, od butów odpadł obcas podczas pierwszego spaceru itp.
2 lata ma klient na składanie reklamacji (termin ten liczy się od dnia wydania towaru)
Niezgodny z umową będzie też towar nieprawidłowo zamontowany lub uruchomiony (jeśli czynności te zostały wykonane w ramach umowy sprzedaży przez sprzedawcę lub przez osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność, albo przez kupującego według instrukcji otrzymanej przy sprzedaży), a także taki, który został wydany bez wszystkich koniecznych elementów, np. instrukcji obsługi w języku polskim.
Masz prawo do...
Zakres żądań klienta jest określony. W pierwszej kolejności powinien zdecydować, czy chce dochodzić swych praw na podstawie niezgodności towaru z umową czy też w ramach gwarancji.
W tym pierwszym przypadku (niezgodność towaru z umową) nie może od razu od umowy odstąpić i żądać zwrotu pieniędzy. W pierwszej kolejności powinien się domagać nieodpłatnej naprawy towaru lub wymiany na nowy. Taką kolejność wskazuje ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego (DzU nr 141, poz. 1176 ze zm.). Dopiero gdy wymiana lub naprawa nie jest możliwa albo wymaga nadmiernych kosztów, klient może się domagać obniżenia ceny albo zwrotu pieniędzy.
Gdy korzysta z uprawnień w ramach gwarancji, możliwe wymagania określa dokument gwarancji. Najczęściej w grę będzie wchodziła nieodpłatna naprawa we wskazanych punktach serwisowych, a gdy wada wystąpi ponownie – wymiana towaru na nowy. Zdarza się jednak, że w dokumencie gwarancji nie ma mowy o wymianie towaru na nowy. W takim przypadku klient będzie skazany na niekończące się naprawy. Wtedy lepiej zdecydować się na dochodzenie roszczeń w pierwszym wariancie, czyli niezgodności towaru z umową.
Wybierając sposób dochodzenia przysługujących roszczeń (niezgodność towaru z umową lub gwarancja), klient powinien wziąć pod uwagę ewentualne koszty. Przy niezgodności towaru z umową nie wchodzą w grę żadne koszty klienta (bo przepisy mówią o nieodpłatnej naprawie), a jeśli nawet takie się pojawią, to muszą zostać zwrócone (ustawa mówi, że sprzedawca ma obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia).
Inaczej jest z gwarancją. Tu dużo zależy od tego, co znajduje się w dokumencie gwarancji. Najczęściej sama naprawa jest bezpłatna. Zapłacić trzeba jednak za dostarczenie towaru do serwisu (a to może być spory wydatek, zwłaszcza gdy towar trzeba wysłać za granicę) czy za rozmowy międzynarodowe w celu zgłoszenia reklamacji.
Ważne terminy
Aby skutecznie wykorzystać przysługujące mu uprawnienia, klient musi przestrzegać pewnych terminów. Uprawnienia w ramach reklamacji może realizować w ciągu dwóch lat od daty zakupu. O samej wadzie towaru musi jednak powiadomić sprzedawcę nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od jej wykrycia. Straci bowiem uprawnienia, jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem.















