REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Biznes » Firmy

Firmy

W Budryku zimny weekend pod ziemią

reg, ksta, pap, zyt, tvn24.pl 05-01-2008, ostatnia aktualizacja 06-01-2008 12:11
autor: Jakub Morkowski
źródło: Fotorzepa

Zarząd kopalni "Budryk" w Ornontowicach (Śląskie), gdzie od kilku tygodni trwa strajk na tle płacowym, nie planuje w weekend rozmów z protestującymi górnikami. Pod ziemią jest minus 7 stopni, górnikom brak koców i łączności z rodziną. Dwóch górników zasłabło podczas protestu.

Trzy dni temu protest przeniósł się pod ziemię i górnicy protestują na poziomie 700 m. Według komitetu strajkowego, w piątek wieczorem tę formę protestu prowadziło blisko 300 osób. Według danych zarządu, w ciągu minionej doby w rotacyjnym strajku pod ziemią wzięły udział w sumie 353 osoby, a w sobotę rano tę formę protestu kontynuuje 180 osób.

Rzecznik protestujących Wiesław Wójtowicz ze Związku Zawodowego Kadra przyznaje, że część z nich wyjechała na powierzchnię, bo bardzo marzną. W miejscu protestu jest minus 6-7 stopni C, a górnikom brakuje koców.

Nie ma natomiast problemów z zaopatrzeniem w żywność - rano zwieziono na dół ciepły bigos. Podziemny protest prowadzi jednak nadal około 260 osób.

Według Wójtowicza, górnikom uniemożliwiono łączność z rodzinami, które nie mogą się już telefonicznie kontaktować z przebywającymi na dole. Informacji o tym, jak się czują, można zasięgać jedynie u dyspozytora. O 17:00 żony górników przyszły pod kopalnię i zapaliły znicze pod bramą zakładu. Po drugiej stronie bramy stali górnicy. "Popieramy!", "Kochamy was" - skandowały kobiety, górnicy odpowiadali: "Dziękujemy!".

- Przetrzymają nas przez weekend, jak nas przetrzymali przez święta. Ale nastroje wśród załogi są bardzo bojowe i takie deklaracje tylko wzmacniają determinację - powiedział Wójtowicz.

Strajkujący deklarują, że nie wyjadą z dołu do momentu zawarcia satysfakcjonującego ich porozumienia płacowego. Zarząd powtarza, że sytuacja ekonomiczna nie pozwala na złożenie strajkującej załodze propozycji finansowych innych niż te, które już zostały złożone. Prezes kopalni podkreślił, że aktualne są propozycje wzrostu płac podawane wcześniej w czasie negocjacji.

Protest w "Budryku", uważany przez pracodawcę za nielegalny,prowadzą 4 z 9 działających tam związków: "Sierpień 80", "Kadra", "Jedność Pracowników Budryka" i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Nie zgadzają się na wynegocjowane we wrześniu, a dwukrotnie odrzucone w referendum przez załogę, warunki płacowe przyłączenia kopalni do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Pozostałe związki akceptują porozumienie.

Protestujący chcą szybkiego wyrównania płac do średniej w kopalniach JSW lub jednorazowego świadczenia, które wyrówna dysproporcje. Oczekują podwyżki stawek płac o 12 zł dziennie wobec 5 zł, które proponuje zarząd kopalni. Wraz z innymi świadczeniami chodzi średnio o ok. 600 zł miesięcznie do pensji każdego górnika.

Dwóch górników zasłabło podczas protestu

Drugi górnik z protestujących na poziomie 700 m w kopalni "Budryk" w Ornontowicach zakończył w sobotę protest z powodów zdrowotnych - poinformował lider Związku Zawodowego Kadra w kopalni Grzegorz Bednarski.

Mężczyzna wieczorem stracił przytomność i został wywieziony na powierzchnię, gdzie czekała na niego karetka.

Wcześniej zasłabł inny górnik protestujący pod ziemią. Trafił do szpitala z podejrzeniem ataku wyrostka robaczkowego. Do protestujących zjechał w sobotę lekarz. Organizatorzy protestu obawiają się kolejnych zasłabnięć. "Niektórzy górnicy przebywają na dole nieprzerwanie od 1 stycznia" - podkreślił Bednarski.

Poncyliusz: "górniczy aktywiści" to zawodowi awanturnicy

- Śmieszą mnie twarze "związkowych liderów", którzy w pracy spędzają kilkanaście dni w roku - powiedział Paweł Poncyliusz (PiS) w TVN24. Według byłego wiceministra gospodarki, "górniczy aktywiści" wyższymi płacami mydlą oczy szeregowym pracownikom, "bo strajkować przeciwko pijaństwu i bumelanctwu na kopalniach nikt by nie chciał".

- Dlaczego ci aktywiści potrafią mówić górnikom jedynie: "Chłopy, chodźcie po podwyżki!"? Bo jeżeli chcieliby strajkować z takich powodów, jak pijaństwo na kopalniach, złodziejstwo i bumelanctwo, to nikt by za nimi nie poszedł - powiedział Poncyliusz.

Według byłego wiceministra, górniczy aktywiści, którzy jego zdaniem pracują na kopalniach często tylko po kilkanaście dni w roku, uczynili sobie z awantur o podwyżki odrębny zawód. - Widziałem kartę pracowniczą jednego z górników, który dziś najgłośniej domaga się podwyżek w kopalni Budryk. W ciągu roku spędził na kopalni kilkanaście dni, a resztę czasu poświęcił tak zwanym "pracom związkowym" - ujawnił Poncyliusz. Nie chciał jednak zdradzić, o kogo chodzi.

ROL
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

USA: zgoda na budowę nowych reaktorów

Po raz pierwszy od ponad 30 lat rząd USA wydał zgodę na budowę nowych reaktorów jądrowych. Jak poinformowała Komisja Dozoru Jądrowego (NRC), firma Southern Company otrzymała licencję na rozbudowę elektrowni atomowej Vogtle w stanie Georgia >>