REKLAMA
Partnerzy serwisu:
Orange
 
Netia
 
 
Exatel
 
Play
 
T-Mobile

ISP

Sto megabitów, czterysta megabitów, gigabit…!

Łukasz Dec 15-02-2012, ostatnia aktualizacja 15-02-2012 23:13
Benoit Felten
źródło: ROL
Benoit Felten
Joe Savage
źródło: ROL
Joe Savage

Budować penetrację, budować rentowność, lub starać się robić jedno i drugie - to trzy podstawowe strategie operatorów inwestujących w FTTH – wynika z analiz firmy Diffraction Analysis, która przebadała portfolio i techniki marketingowe trzydziestu operatorów z różnych krajów. Wedle Benoita Feltena, szefa tej firmy, penetracja usługami FTTH w sieciach operatorów wszędzie rośnie powoli, ale na ogół daje wyższe ARPU

- Część operatorów pozycjonuje usługę w sieci FTTH, jako nowy standard i stara się ją jak najprędzej upowszechnić pośród swoich abonentów. Podstawowym narzędziem jest atrakcyjna cena. Inni kreują dostęp optyczny, jako usługę premium za wyższą cenę. Wreszcie całkiem duża grupa operatorów miesza oba modele, ale chyba bardziej z niepewności, co należy robić, niż z wiary, że to jest najlepsza droga. To typowe szczególnie dla operatorów zasiedziałych, którzy wiedzą, że powinni inwestować w sieci FTTH, ale z drugiej strony starają się bronić przychodów z sieci miedzianej – mówił Benoit Felten podczas swojego wystąpienia na konferencji FTTH Council, podsumowując badania Diffraction Analysis na temat strategii wdrażania usług FTTH przez różnych operatorów. Firma przeanalizowała ofertę trzydziestu operatorów  różnych krajów, m.in. Orange, Verizon, NTT, HKBN, ZON.

Większość z nich oferuje usługi o komunikowanej prędkości 100 Mb/s, kilku usługi do 400 Mb/s i kilku usługi gigabitowe. – Pojawienie się na rynku usług gigabitowych, to zazwyczaj efekt licytowania się operatorów na mocno konkurencyjnych rynkach. W pewnym momencie ktoś inwestuj w przepływności, których konkurencja nie może już zaoferować – mówił podczas tego samego panelu dyskusyjnego Joe Savage z firmy badawczej Telecom Think Tank. – Usługi gigabitowe, to istotny wyróżnik na rynku dostępowym.

- Badaliśmy przypadek pewnego operatora sieci FTTH, który z marketingowym powodzeniem komunikował rynkowi „usługi światłowodowe” dopóki operator zasiedziały na tym rynku nie uruchomił sieci VDSL, którą również zaczął określać mianem „światłowodowej” [taką politykę stosuje Telekomunikacja Polska – przyp.rpkom.pl] Wówczas wspomniany operator zmodernizował urządzenia, uruchomił usługi gigabitowe i uciekł konkurentom. Co ciekawe, abonenci usług gigabitowych deklarują, że nie przeszliby z powrotem na niższe przepustowości – mówi Benoit Felten.

Operatorzy sieci gigabitowych szukają jednak sposobu na wypracowanie innych niż tylko marketingowe przewag rynkowych. – Jedna z najszybciej rozwijających się sieci gigabitowych w USA, EPB Chattanooga, prowadzi konkurs na aplikację, która potrafiłaby skonsumować takie pasmo. Stawką jest 300 tys. dolarów na realizację najlepszego pomysłu – mówił Joe Savage.

Telecom Think Tank analizowało usługi gigabitowe w różnych krajach, ale jak przyznał Joe Savage, nie tylko trudno znaleźć takie sieci, ale jeszcze trudniej abonentów, którzy by z nich dzisiaj korzystali. Wedle Telecom Think Tank tylko osiem gigabitowych sieci na świecie osiągnęło zasięg większy, niż 100 tys. HP. – Większość z nich działa rok, albo krócej, a więc dzisiaj jeszcze trudno ocenić ich wpływ na rynek – mówił Joe Savage. Z przedstawionej przez niego prezentacji wynikało, że tylko dalekowschodni operatorzy traktują usługi gigabitowe, jako rynkowy standard, oferując je po 20-30 dolarów miesięcznie. Najtańsza usługa gigabitowa w USA kosztuje 70 dolarów, ale ceny u pozostałych operatorów wynoszą między 300 dolarów a 500 dolarów. Podobnie wysokie stawki są w sieciach europejskich.

W przeciwieństwie do usług gigabitowych dostęp o niższych parametrach w sieciach FTTH jest bardziej zbliżony do realiów rynkowych. I przynosi niezłe przychody.

-  W naszych analizach średnie ARPU z usług w sieciach optycznych wyniosło 55 dolarów, podczas gdy ARPU z usług xDSL na tych samych rynkach – 38 dolarów. Ale sprawa nie jest taka zupełnie prosta. Operatorzy, którzy realizowali masową strategię sprzedażową (za pomocą niskiej ceny) uzyskują ARPU nieco niższe, niż w sieciach xDSL. Ale za to ci, którzy realizują strategię usług premium mają ARPU nawet dwa razy wyższe, niż w sieciach xDSL – mówił Benoit Felten. Wedle niego, z powodu układu sił, operatorzy zasiedziali zwykle realizują wyższe ARPU na sieci FTTH, niż operatorzy alternatywni.

Tak, czy inaczej statystyki Diffraction Analysis pokazują, że abonenci linii FTTH przynoszą wyższe przychody, niż użytkownicy usług w sieciach xDSL (usługi w sieciach kablowych nie były zestawiane w porównaniach). Dla przykładu 90 proc. abonentów linii optycznych kupuje pakiet triple play. Dla xDSL ten odsetek wynosi 15 proc. Abonenci FTTH kupują więcej usług dodatkowych, np. średnio 7 filmów z wypożyczalni VOD miesięcznie, podczas gdy abonenci xDSL - średnio 2,5 filmy.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  FTTH, benoit felten, dostęp światłowodowy, ftth council, joe savage, sprzedaż usług w sieci ftth, telekomunikacja

rpkom.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
http://www.ekonomia24.pl
Partnerzy merytoryczni:
Partnerzy serwisu: Orange
 
Netia
 
Exatel
 
Play
 
T-Mobile