Wybory w USA
Prezydent Obama
- Tusk gratuluje Obamie i zaprasza go do Polski
- ABC Baracka Obamy - co zmieni nowy prezydent?
- Wyborczy wtorek w skrócie
- Gratulacje z całego świata
- Marek Magierowski: Hegemon ten sam, ale nie taki sam
- To był niezwykły wyścig!
- Wielki dzień w twierdzy Obamy
- AI apeluje do Obamy o zamknięcie Guantanamo
- Zwycięstwo Obamy to przełom
- Chicago płacze z radości
- Media o sukcesie Obamy: Nadchodzą wielkie zmiany
- Ponad 70 mln telewidzów przed telewizorami
- Kalifornia zdelegalizuje małżeństwa homoseksualne
- Watykan gotowy na czarnego papieża
- Republikanie szukają winnego - Palin kozłem ofiarnym?
- Obama Człowiekiem Roku 2008
"Yes, we did" (tak, zrobiliśmy to) - skandowali zwolennicy demokraty Baracka Obamy zgromadzeni w Chicago, nawiązując do jego wyborczego hasła "Yes, we can" (tak, możemy). Obama zostanie 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Republikanin John McCain uznał swą porażkę i pogratulował zwycięzcy.
Obama w styczniu zastąpi w Białym Domu republikanina George'a W. Busha, zostając pierwszym czarnoskórym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych. Wiceprezydentem będzie Joe Biden.
270 głosów (na 538 możliwych) - tyle kandydat musi zgromadzić, by zostać prezydentem. Na Johna McCaina, według wstępnych wyników i prognoz, przypadają na razie 163 głosy, na Baracka Obamę - 338.
Tymczasem w wyborach do Kongresu USA, które także odbyły się we wtorek, Demokraci zapewnili sobie wygodną większość w Izbie Reprezentantów i Senacie. Po raz pierwszy od 1992 roku Partia Demokratyczna kontroluje nie tylko Biały Dom, lecz także obie izby Kongresu.
John McCain: to ja przegrałem
- Naród amerykański przemówił i przemówił wyraźnie. Zadzwoniłem już do senatora Obamy i pogratulowałem mu wyboru na prezydenta kraju, który obaj kochamy - mówił John McCain do zebranych w Phoenix w Arizonie. Buczeli z zawodu, ale senator ich uciszył i podkreślił, że Obama będzie także jego prezydentem. Uznał za "historyczne" wybory, w których zwyciężył Afroamerykanin.
Zaapelował do wszystkich swych zwolenników, by - gdy minie rozczarowanie porażką - zapomnieli o różnicach i przyłączyli się do wspólnego działania m.in. dla "odbudowy dobrobytu" kraju. - To ja przegrałem, nie wy - stwierdził McCain.
Do nowego prezydenta USA zadzwonił też ustępujący. George W. Bush złożył Barackowi Obamie gratulacje.
Barack Obama: to wy wygraliście
W noc wyborczą w centrum Chicago, miasta, w którym Obama mieszka, zebrały się dziesiątki tysięcy jego zwolenników. W położonym w sercu miasta Grant Parku na tę okazję przygotowano namioty i telebimy, na których transmitowano wiadomości wyborcze.
- Jeśli jest ktoś, kto jeszcze wątpi, że Ameryka to miejsce, gdzie wszystko jest możliwe; kto jeszcze zastanawia się, czy marzenia założycieli kraju są żywe w naszych czasach; kto jeszcze kwestionuje potęgę naszej demokracji - dziś ma odpowiedź - mówił na powyborczym wiecu w Chicago prezydent elekt Barack Obama. Opowiadał o ludziach, którzy po trzy-cztery godziny stali w kolejkach do głosowania, czasem pierwszy raz w życiu, "bo uwierzyli, że teraz będzie inaczej". - Zmiana nastała w Ameryce - stwierdził.
Pogratulował Johnowi McCainowi - "odważnemu i niesamolubnemu przywódcy" - wszystkiego, czego ten dokonał, pogratulował też Sarah Palin i zadeklarował współpracę dla dobra Ameryki.
- To do was należy zwycięstwo - wołał do rozentuzjazmowanego kilkudziesięciotysięcznego tłumu.
Jedna z pierwszych obietnic, jakie złożył prezydent-elekt, dotyczyła szczeniaka dla córek. - Kocham was bardzo, zasłużyłyście na nowego szczeniaka, który przeprowadzi się z nami do Białego Domu - powiedział Obama swoim córkom - 10-letniej Malii i 7-letniej Sashy w czasie powyborczego przemówienia.
Podział wpływów
McCain zwyciężył m.in. w Kentucky, Karolinie Południowej, Oklahomie, Tennessee, Alabamie, Arizonie Arkansas, Georgii, Wyoming, Teksasie, Dakocie Północnej i Południowej, Wirginii Zachodniej, Kansas, Luizjanie, Utah, Missisipi, Idaho, Nebrasce i na Alasce.
Obama wygrał we wszystkich stanach tradycyjnie głosujących na demokratów, głównie na północno-wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA, a także w niemal wszystkich "swing states", czyli wahających się stanach - zwykle mniej więcej równo podzielonych między zwolenników obu partii. Obama wygrał m.in. w Vermoncie, Pensylwanii, Illinois, New Jersey, Connecticut, Delaware, Dystrykcie Kolumbii, Maine, Marylandzie, na Florydzie, w Massachusetts, New Hampshire, Michigan, Nowym Jorku, Rhode Island, Wisconsin, Minnesocie, Nowym Meksyku, Ohio, Iowa, Wirginii, Kalifornii, na Hawajach, w Oregonie, w stanie Waszyngton, Newadzie i Kolorado.















