REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » PRAWO » Narzędzia » Orzecznictwo » Dla Ciebie
Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Poradnik prawny

Jak uniknąć komornika gdy nie płacimy swoich zobowiązań

Gdy przestajesz płacić raty, wierzyciel najpierw będzie cię ponaglał telefonami i pismami wzywającymi do uregulowania należności. Gdy to nie pomoże, przyśle komornika
Kto może dostać wyższą emeryturę

Poradnik prawny

Kto może dostać wyższą emeryturę

Osoba, która po przyznaniu świadczenia na starych zasadach przepracowała co najmniej 2,5 roku, może zyskać na nowej kwocie bazowej, gdy będzie się starać o drugie świadczenie
Zwrot nadpłaty PIT

Poradnik prawny

Zwrot nadpłaty PIT

Kiedy podatnik dostanie pieniądze od fiskusa
Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Poradnik prawny

Jak wykorzystać potknięcia fiskusa

Podatnik, który zna przepisy, ma szansę wygrać z fiskusem
Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

Poradnik prawny

Jakie koszty ponosimy w sądzie i u notariusza

To, jak dużo wydamy w sądzie, zależy od tego, o co chcemy się spierać
Umowa deweloperska po nowemu

Poradnik dla kupujących mieszkanie

Umowa deweloperska po nowemu

Nowe przepisy dotyczące umowy deweloperskiej
Nowe prawo dla pacjentów

Poradnik prawny

Nowe prawo dla pacjentów

Ceny leków refundowanych, leczenie, odszkodowania za błędy lekarskie
Jak rozpocząć karierę zawodową

Poradnik prawny

Jak rozpocząć karierę zawodową

Poznaj swoje prawa podejmując pierwszą pracę
Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Poradnik prawny

Kiedy warto złożyć wniosek o emeryturę

Kto ma zgłosić wniosek o emeryturę lub rentę w lutym, a kto ma poczekać

Dla Ciebie

Odpowiada autor wpisu

Marek Domagalski 12-07-2011, ostatnia aktualizacja 12-07-2011 03:55

Nie można wymagać od właściciela komputera podłączonego do Internetu np. w urzędzie, by kontrolował, jakie osoby mają do niego dostęp

Jeśli więc doszło do umieszczenia w sieci obraźliwych komentarzy, naruszenia dóbr osobistych, a nie można ustalić sprawcy, nie obciąża to właściciela komputera. To sedno piątkowego wyroku Sądu Najwyższego (sygnatura akt: IV CSK 665/10).

Nie oznacza to, że właścicielowi nic nie można zarzucić, np. tzw. winy organizacyjnej, ani domagać się odszkodowania, ale to już inne żądanie, wymagające wykazania szkody – dodał SN, zaznaczając, że sprawa jest nietypowa.

(Nie)typowa sprawa

Dariusz B. z Elbląga  pozwał gminę miasta Elbląga za to, że z komputera miasta ktoś, kogo tożsamości nie udało się ustalić, zamieścił obraźliwe treści na jego temat, podając jego nazwisko.

W lokalnym portalu Gazeta Online Elbląg  prowadzonym przez miasto Dariusz B. zamieścił list i  ujawnił  w nim swoje podejrzenia dotyczące urzędników, którzy w godzinach pracy mieli przebywać w saunie. Pytał, kiedy i jak sprawa zostanie wyjaśniona, pisał też, że dostał od kogoś zdjęcia tych urzędników  tak wypełniających godziny pracy. Pod notką internauci wpisali różne komentarze – i pozytywne, i krytyczne – ale Dariusza B. dotknął jeden z nich, który ujawnił jego nazwisko  i sugerował, że tą publikacją załatwia swoje prywatne sprawy, ocierając się wręcz o szantaż. Mężczyzna zawiadomił policję, a ta ustaliła tylko IP komputera. Okazało się, że należy on do miejskiego ośrodka sportowego, nie udało się zaś ustalić autora wpisu, gdyż wiele osób miało dostęp do komputera, nie było  żadnego zabezpieczenia, logowania.

Od miasta Dariusz B. zażądał  przeprosin  i zapłaty niewielkiej kwoty na cel charytatywny.

Sądy okręgowy i apelacyjny oddaliły pozew, uznając, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych, gdyż pewne przejaskrawienie jest typowe dla Internetu, a o naruszeniu można by mówić, gdyby wpis nie został usunięty.  Rzecz w tym, że portal  zaraz po interwencji powoda usunął go, do niego więc nie było pretensji, lecz do miasta – za brak nadzoru nad komputerem, na którym napisano inkryminowany komentarz.

Internetowy Hyde Park

Sąd Najwyższy dopytywał mec. Artura Zycha, pełnomocnika powoda, jakie dobra osobiste zostały naruszone i jaka jest podstawa prawna żądania, a ten precyzował, że naruszono prywatność i dobre imię powoda, wina miasta polega zaś na tym, że nie zadbało o kontrolę (jak to czynią niektóre urzędy) dostępu do swoich komputerów, choćby poprzez konieczność logowania. Jeżeli zatem nie można ustalić osobiście winnego wpisu, to miasto za to odpowiada w ramach tzw. winy organizacyjnej (art. 415 kodeksu cywilnego).

Sąd Najwyższy nie znalazł podstawy do nakazania miastu przeprosin. Odwołując się  do natury Internetu, sędzia Irena Gromska-Szuster  wskazała, że podstawową jego cechą  jest anonimowość, z której zresztą powód także korzystał, i nie ma generalnego obowiązku kontrolowania, kto dokonuje wpisów. Taki obowiązek, wynikający z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, dotyczy tylko niektórych usług (transakcji),  trzeba także usuwać dane po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości o ich bezprawnym charakterze.

Przyjmując nawet, że mogło dojść do naruszenia dóbr osobistych Dariusza B., ku czemu SN się skłaniał, poprzez powiązanie jego nazwiska z negatywnymi treściami i zarzutem złych intencji, to  na podstawie art. 415 k.c. (z winy organizacyjnej) można się ewentualnie domagać  odszkodowania, a nie przeprosin.

Wyrok SN jest ostateczny.

sygnatura akt: IV CSK 665/10

OPINIA

Grzegorz Sibiga Instytut Nauk Prawnych PAN

Nie uważam, aby administrator, właściciel komputerów, zwłaszcza w urzędzie, nie miał obowiązku monitorowania dostępu do nich, czyli zapewnienia tzw. rozliczalności, przez co rozumie się zabiegi umożliwiające jednoznaczne przypisanie poszczególnych czynności w systemie do konkretnego jego użytkownika. Chodzi mi o normy ISO z serii 27000, a w wypadku danych osobowych rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i  organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych. W praktyce ta kontrola prowadzona jest poprzez zakładanie użytkownikom indywidualnych kont (logowanie).

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  SN, dobra osobiste, gmina, internet

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Prawo dla Ciebie

Potrzebna jest analiza skutków prawnych, społecznych i ekonomicznych przepisów Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Prawo w firmie

Jesienią powinien być gotowy projekt ustawy poszerzającej wolność gospodarczą - powiedział dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin

Prawnicy

W piątek w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie zakończył się egzamin sędziowski

Samorząd

Starostowie dostaną jeszcze więcej czasu na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości. To kolejne przedłużenie terminu

Sfera budżetowa

Obłożnie chory ma prawo do wizyt i opieki pielęgniarki w swoim domu. Musi jednak wcześniej w przychodni wskazać ją w deklaracji wyboru

Opinie, analizy

Nie chodzi o ponowne upolitycznienie prokuratury, ale o to, by ta instytucja była w pełni odpowiedzialna za swoje działania, a prokuratorzy za swoje decyzje – pisze o najnowszym projekcie zmian w ustawie o prokuraturze wiceminister sprawiedliwości, Michał Królikowski
reklama