Magistrowie prawa
Czy magister prawa wyprze adwokata
- Nadchodzi konkurencja dla adwokatów i radców
- Pomoc prawna: misja czy komercja
- Aplikant z cenzusem nie gorszy niż początkujący
- Wpuszczą magistrów prawa do sądów
- Prawnik bez kwalifikacji: czy państwo na to stać
- W sądach cywilnych pojawią się magistrowie prawa
- Aplikacja nie gwarantuje dobrej pracy
- Prawnika można zrobić z każdego maturzysty
- Magistrowie prawa już chodzą do sądów
- Doradcy chcieliby wolnej drogi do sądów
- Czy Polacy ufają w kompetencje absolwentów prawa?
- Klienta można bronić bez aplikacji
- Bocznymi drogami do prawniczych korporacji
- Stracony czas młodych prawników
- Czy będą przepisy dla magistrów prawa
Korporacje nie chcą doradców prawnych w sądach. Prawników bez aplikacji chętnie zatrudniają kancelarie. Są tańsi od tych z uprawnieniami
Sejmowa podkomisja finalizuje prace nad ustawą, która ma dopuścić magistrów prawa jako pełnomocników w procesach cywilnych przed sądami rejonowymi. Korporacje adwokatów i radców prawnych są przeciwne. Bo absolwenci nie mają doświadczenia i umiejętności, które są potrzebne w sądzie.
Szefowie kancelarii chętnie przyjmują ich do pracy. Ostatni sondaż WK Index przeprowadzony przez firmę Ipsos dla wydawnictwa Wolters Kluwer pokazał, że aż 90 proc. menedżerów firm prawniczych zamierza zatrudnić w najbliższym czasie doświadczonych prawników bez uprawnień adwokata lub radcy.
Najczęściej przesądza o tym czynnik ekonomiczny. Usługi doradcy kosztują kancelarię średnio 1,5 – 2 tys. zł. Pensje adwokatów i radców są nieporównywalnie wyższe.
– Kancelarie chętnie zatrudniają osoby bez aplikacji, bo płacą im dużo mniej. Nie muszą im też co roku podnosić wynagrodzenia ze względu na to, że zdały na kolejny rok aplikacji – zauważa prof. Marek Chmaj, radca prawny. – Dodatkowo osoby te pracują w kancelarii codziennie, bo nie zwalniają się dwa dni w tygodniu na zajęcia na aplikacji, a w związku z tym są bardziej związane z kancelarią i podległe szefowi – dodaje.
Po uchwaleniu przepisów taka praktyka może się skończyć.
– Na pewno osoba, która będzie mogła świadczyć usługi zastępstwa procesowego tylko w sądach rejonowych, okaże się tańsza od radcy prawnego czy adwokata – uważa poseł Robert Kropiwnicki z PO, członek sejmowej podkomisji, która przygotowuje wejście magistrów do sądów. – Taka właśnie jest idea tej ustawy: niższe ceny na usługi prawnicze i większa dostępność obywateli do nich.
Jeśli przepisy zostaną uchwalone, na rynku pracy mogą się pojawić tysiące absolwentów z uprawnieniami niemal równymi adwokatom i radcom. Kancelarie będą miały w czym wybierać, bo przecież nie każdy od razu zdecyduje się na ryzyko samodzielnej praktyki. Pytanie tylko, jaką pensję w tej sytuacji zaoferują świeżo upieczonym magistrom.
Czytaj też artykuły:
- Nadchodzi konkurencja dla adwokatów i radców
- Pomoc prawna: misja czy komercja
- Aplikant z cenzusem nie gorszy niż początkujący
- Wpuszczą magistrów prawa do sądów
- Prawnik bez kwalifikacji: czy państwo na to stać
- W sądach cywilnych pojawią się magistrowie prawa
Zobacz więcej w serwisie:
Prawnicy, doradcy i biegli » Otwarty dostęp do zawodów prawniczych















