REKLAMA
Tutaj jesteś: Weekend rp.pl

Weekend rp.pl

Owsiak ideolog stoi za Owsiakiem społecznikiem?

Wojciech Wybranowski 14-01-2012, ostatnia aktualizacja 14-01-2012 00:00
Rok 1988. Konferansjerka w  Jarocinie
autor: Krzysztof Wójcik
źródło: Forum
Rok 1988. Konferansjerka w Jarocinie
Rok 2007. Finał akcji WŚOP przed Pałacem Kultury
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Rok 2007. Finał akcji WŚOP przed Pałacem Kultury

Zwolennicy twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy usiłują budować wokół niego otoczkę apolityczności. Tymczasem jest on wyznawcą wyrazistej ideologii

Tekst "Twarze Jurka Owsiaka" ukazał się w dodatku Plus Minus 7 stycznia 2012

Czło­wiek in­sty­tu­cja, któ­ry w cią­gu 19 lat ze­brał 445 mi­lio­nów zło­tych na le­cze­nie dzie­ci. Cha­ry­zma­tycz­ny dzia­łacz na­gra­dza­ny krzy­ża­mi Or­de­ru Od­ro­dze­nia Pol­ski przez pre­zy­den­tów Alek­san­dra Kwa­śniew­skie­go i Bro­ni­sła­wa Ko­mo­row­skie­go. Dla wie­lu Po­la­ków nie­kwe­stio­no­wa­ny au­to­ry­tet, któ­ry zwy­cię­ża w son­da­żach za­ufa­nia, po­ko­nu­jąc na­wet Wła­dy­sła­wa Bar­to­szew­skie­go.

To wszyst­ko praw­da, ale nie ca­ła. Czę­sto, za­chwy­ca­jąc się ko­lej­nym re­kor­dem Wiel­kiej Or­kie­stry Świą­tecz­nej Po­mo­cy, nie za­da­je­my so­bie na­wet py­ta­nia, czy przy­pad­kiem za ple­ca­mi Jur­ka Owsia­ka non­kon­for­mi­sty, al­tru­isty i spo­łecz­ni­ka nie stoi Je­rzy Owsiak, ulu­bie­niec es­ta­bli­sh­men­tu spryt­nie tłu­mią­cy bunt mło­dych i ego­cen­tryk za­pa­trzo­ny wy­łącz­nie w sie­bie, a mo­że wręcz le­wi­co­wy ide­olog nie­chęt­ny Ko­ścio­ło­wi i pie­lę­gnu­ją­cy pe­ere­low­skie sen­ty­men­ty.

Ten sen­ty­ment do cza­sów ko­mu­ni­zmu to waż­ny i nie­przy­pad­ko­wy ele­ment praw­dzi­wej toż­sa­mo­ści twór­cy Wiel­kiej Or­kie­stry Świą­tecz­nej Po­mo­cy. Owsiak, któ­ry za rok skoń­czy 60 lat, ka­rie­rę za­czął ro­bić w cza­sach PRL. Gdy je­go ró­wie­śni­cy pod ko­niec lat 80. sta­ra­li się od­bu­do­wy­wać nie­le­gal­ną „So­li­dar­ność", trzy­dzie­sto­pa­ro­let­ni Ju­rek Owsiak otrzy­mał au­tor­ską au­dy­cję w Roz­gło­śni Har­cer­skiej, pań­stwo­wej sta­cji ra­dio­wej na­da­ją­cej mu­zy­kę roc­ko­wą. Na jej an­te­nie lan­so­wał nie­for­mal­ną gru­pę o na­zwie To­wa­rzy­stwo Przy­ja­ciół Chiń­skich Ręcz­ni­ków.

– Lu­dzie sie­dzie­li po wię­zie­niach za służ­bę za­stęp­czą, a on na fa­lach Roz­gło­śni Har­cer­skiej lan­so­wał te chiń­skie ręcz­ni­ki – ko­men­to­wał ak­cje Owsia­ka Ma­rek Ku­rzy­niec (by­ły opo­zy­cjo­ni­sta, dziś czo­ło­wy pol­ski anar­chi­sta), w wy­wia­dzie dla ma­ga­zy­nu „Lam­pa" w grud­niu 2004 roku. – No więc po­wiem szcze­rze, że jak te­raz tę mor­dę wi­dzę... Ma­ło jest ta­kich osób, któ­re bu­dzą mo­je ne­ga­tyw­ne emo­cje.

W ro­ku­ 1988 r., gdy opo­zy­cja do­ma­ga­ła się od ko­mu­ni­stycz­nych władz zwol­nie­nia więź­niów po­li­tycz­nych, Owsiak pod­czas kon­cer­tu ze­spo­łu Voo Voo na fe­sti­wa­lu w Ja­ro­ci­nie rzu­cił w kie­run­ku mło­dych lu­dzi ha­sło „Uwol­nić sło­nia". Po­wta­rzał je póź­niej wie­lo­krot­nie pod­czas au­dy­cji ra­dio­wych. – Pierw­sze ak­cje Owsia­ka strasz­li­wie nas iry­to­wa­ły. W sy­tu­acji, kie­dy za każ­dą ak­cję ulot­ko­wą gro­ziły co naj­mniej 48-go­dzin­ny areszt i sło­ne ko­le­gium, fa­cet za­ba­wiający się sy­pa­niem ulo­tek w Ja­ro­ci­nie, pod po­błaż­li­wym okiem re­żi­mo­wej kro­ni­ki fil­mo­wej, był dla nas kimś zu­peł­nie nie­po­waż­nym – wspo­mi­na Woj­tek, w dru­giej po­ło­wie lat 80. stu­dent i dzia­łacz NZS.

Je­rzy Owsiak tam­te cza­sy czę­sto wspo­mi­nał z roz­rzew­nie­niem, bez za­że­no­wa­nia opo­wia­da­jąc, że je­go oj­ciec był wy­so­kiej ran­gi mi­li­cjan­tem i człon­kiem PZPR. I nie cho­dzi tyl­ko o sen­ty­ment do cza­sów mło­do­ści (w 1989 ro­ku miał już 36 lat), ale też do świa­ta, w któ­rym roz­po­czę­ła się je­go ka­rie­ra. – Wy­da­je mi się, że by­łem du­żo szczę­śliw­szy za cza­sów PRL, du­żo szczę­śliw­szy. To był czas du­żo mniej skom­pli­ko­wa­ny – mó­wił w lu­tym 2011 ro­ku w wy­wia­dzie dla Wir­tu­al­nej Pol­ski, do­da­jąc, że III RP go de­ner­wu­je, przede wszyst­kim przez „ilość za­ka­zów, któ­ra nas ota­cza".

W świetle jupiterów

Mi­mo tej wiel­kiej ilo­ści za­ka­zów w tym ro­ku w nie­dzie­lę, 8 stycz­nia, fi­nał Wiel­kiej Or­kie­stry Świą­tecz­nej Po­mo­cy od­bę­dzie się już po raz 20. Zbiór­ka ma być prze­zna­czo­na na za­kup urzą­dzeń do ra­to­wa­nia ży­cia wcze­śnia­ków oraz pomp in­su­li­no­wych dla ko­biet cię­żar­nych z cu­krzy­cą. – Nie za­kła­da­my z gó­ry ja­kiejś kon­kret­nej kwo­ty, ja­ką chcie­li­by­śmy ze­brać. Mó­wiąc wprost, chce­my ze­brać jak naj­wię­cej. Ale pra­gnie­my też, aby fi­nał or­kie­stry był dniem po­mo­cy, wza­jem­nej współ­pra­cy, spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go – mó­wi „Rz" Krzysz­tof Do­bies, rzecz­nik WOŚP.

Poprzednia
1 2 3 4

Przeczytaj więcej o:  PRL, aborcja, autorytety, ideologia, lewica, nostalgia, trójka, wielka orkiestra świątecznej pomocy

Plus Minus
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500