Postępowanie podatkowe
Pusta koperta może mieć znaczenie w sporze z fiskusem
Niekiedy urząd albo izba skarbowa otrzymuje nietypowy list od strony postępowania. Po otwarciu przesyłki okazuje się, że nic nie ma w środku. Może to być niedopatrzenie podatnika albo... efekt świadomego działania
Celem tego może być przedłużenie postępowania i np. doprowadzenie do przedawnienia zobowiązania.
Z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 maja 2011 r. (I FSK 655/10) wynika, że istnieje luka w przepisach ordynacji podatkowej (dalej op), która pozwala nieuczciwym podatnikom na wyeliminowanie z obrotu prawnego prawidłowej decyzji podatkowej. Sposób jest następujący.
Podatnik wysyła do urzędu skarbowego, który prowadzi postępowanie podatkowe, pustą kopertę. Nie odbiera listu poleconego z urzędu z decyzją. Następnie twierdzi, że w kopercie było zawiadomienie o zmianie jego adresu. Twierdzi dalej, że organ podatkowy zgubił to zawiadomienie i wysłał decyzję na niewłaściwy adres.
Oznacza to, że decyzja podatkowa nigdy nie została prawidłowo doręczona, czyli nie weszła skutecznie do obrotu prawnego. Czy organ może uniknąć takiej sytuacji? Zależy to od stopnia staranności gromadzenia dokumentacji w aktach sprawy.
Brak notatki – podatnik wygrywa
W sprawie ocenianej przez NSA podatnik wygrał, bo organ podatkowy po wpłynięciu dwóch pustych kopert umieścił je w aktach sprawy i na tym skończył zajmowanie się tą kwestią. Listy wysłał podatnik w związku z wyjściem z aresztu śledczego. Według jego wersji poinformował on listownie dyrektora UKS o swoim nowym adresie do korespondencji, co było naturalnym krokiem w sytuacji osoby opuszczającej areszt i toczącej spór z fiskusem.
Przy czym akurat w tej sprawie istniały jeszcze dodatkowe przesłanki wskazujące, że podatnik nie prowadził żadnej „gry” z UKS i naprawdę wysłał te zawiadomienia. M.in. w aktach sprawy figurowały: pod osobnym numerem dokument prawdopodobnie wyjęty z koperty, który znikł z akt sprawy, oraz tzw. świadectwo zwolnienia z aresztu z informacją o nowym adresie podatnika.
Sądy administracyjne uznały w tej sytuacji, że przepisy o doręczaniu decyzji podatkowej należy interpretować w sposób restrykcyjny dla organów podatkowych. Jakiekolwiek wątpliwości, czy decyzja została wysłana na prawidłowy adres, rozstrzygnęły na korzyść podatnika. W praktyce oznacza to uznanie, że decyzja podatkowa nie została doręczona.
Luka w przepisach
„Grę na pustą kopertę” umożliwia art. 150 op. A ściślej sposób interpretacji tego przepisu przez sądy administracyjne, który chroni interesy podatników.
Przepis wprowadza fikcję polegającą na przyjęciu, że zaszło pewne zdarzenie mimo, że nie miało ono miejsca. Nakazuje bowiem uznać, że podatnik, który nie odebrał listu z urzędu, zapoznał się z nim, czyli nastąpiło doręczenie decyzji podatkowej. Z reguły rodzi to poważne konsekwencje polegające na tym, że podatnik dwa tygodnie później traci prawo do wniesienia odwołania – nie wiedząc o wydaniu decyzji – „przegapia” termin na jego wniesienie.
Podatnicy są przyzwyczajeni, że to oni muszą dowodzić szeregu faktów w czasie sporów z organami podatkowymi. W razie zastosowania art. 150 op to organ podatkowy, chcąc stwierdzić uchybienie terminu do wniesienia odwołania, musi wykazać prawidłowość i skuteczność doręczenia decyzji.
Obowiązek wykazania tych okoliczności ciąży na organie odwoławczym i musi to wynikać z akt sprawy. Decyzja nie zostanie uznana za doręczoną, jeżeli pojawi się choć cień wątpliwości, że organ wysłał ją na niewłaściwy adres, czy to podatnika, czy jego pełnomocnika.
Jeżeli nie można jednoznacznie podważyć twierdzenia podatnika, że zawiadomił on organ o zmianie adresu do korespondencji, to doręczenie decyzji na poprzedni adres wskazany jako właściwy nie jest skuteczne. I te zasady może wykorzystać podatnik, który celowo wysłał do urzędu skarbowego list bez żadnego dokumentu w kopercie.
Czy wystarczy adnotacja w aktach
NSA stwierdził, że mogą zdarzać się sytuacje, kiedy w wyniku błędu lub świadomego działania strony do organu podatkowego skierowana zostanie przesyłka niezawierająca żadnego pisma. Obowiązkiem organu jest wówczas sporządzenie stosownej dokumentacji, tak aby można było wykazać stronie, że organ nie otrzymał pisma od niej pochodzącego.















