Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Styl życia

Reklamówki prasowane na torbę

Design z recyklingu. Co dla jednych jest starym gratem, dla innych okazuje się prawdziwym skarbem
Jest takie miejsce w Krakowie‚ w którym PRL-owskie meble tracš piętno biedy. To niewielki sklepik z rzeczami z odzysku. Prowadzš go Przemysław Krupski i Bartek Kieżun. – Pomysł na Miejsce zrodził się po remoncie mieszkania. Zamiast kupować nowe meble‚ odnowiliœmy kilka z lat 60. i 70. – opowiada Krupski. Prosty pomysł obicia starych krzeseł i foteli fantazyjnymi materiałami dał taki efekt‚ że najpierw znajomi chcieli mieć podobne. Kršg zainteresowanych rósł‚ aż powstało Miejsce‚ gdzie po meble przyjeżdżajš klienci z całej Polski. Znaleziska pochodzš głównie z robotniczej Nowej Huty. Mieszkańcom kojarzš się z szarzyznš minionej epoki‚ ale po liftingu sš nie do poznania. Krupski i Kieżun skupujš wyposażenie likwidowanych mieszkań. Zdarza im się wyszperać coœ na œmietniku. Znalezienie skarbu poœród porzuconych gratów jest powodem do dumy‚ przyznaje Krzysztof Kelm‚ reżyser i scenograf. Przez wiele lat funkcję zbiorczego œmietnika pełnił nieistniejšcy już punkt skupu w Łodzi‚ w którym można było wygrzebać oryginalne rzeŸbione drzwi z futrynami lub dębowš posadzkę. Dzisiaj Kelm buszuje głównie na portalu aukcyjnym Allegro. Tam wypatrzył krzesła niderlandzkich projektantów do wystroju Obiektu‚ klubu w podziemiach warszawskiej Zachęty‚ którego jest współwłaœcicielem. – Meble kompletowałem dwa miesišce – mówi Kelm. Bez przedmiotów z odzysku nie wyobraża sobie urzšdzania wnętrz. Do idei odzyskiwania odwołujš się artyœci na całym œwiecie, np. francuska grupa 5.5 i jej szpital dla mebli. Czworo młodych projektantów wyprodukowało pleksiglasowe protezy do mebli uszkodzonych‚ np. siedziska do krzeseł o klasycznej linii czy blaty do nóg zabytkowych stołów. Inny charakter‚ ale też ekologiczny‚ majš prace Humberta i Fernanda Campana. Brazylijski duet wykorzystuje œcinki drewna‚ zwoje drutu. Bracia Campana odwołujš się do stylistyki faveli, ubogich brazylijskich dzielnic. – Ekologia jest bardzo na czasie – mówi Katarzyna Pełka‚ studentka pištego roku wzornictwa katowickiej ASP. W paŸdzierniku brała udział w międzyuczelnianych warsztatach projektowych pt. „Wnętrze zaradne”. – Wykorzystywaliœmy m.in. rzeczy znalezione na ulicy i surowce wtórne – opowiada Pełka. Ze znalezionej donicy i plastikowych mioteł do zamiatania ulic zrobiła lampę przypominajšcš te z lat 80. z czuprynš plastikowego włosia. W miniony weekend lampy z mioteł montowała na warszawskich Przetworach. Ta akcja artystyczna odbyła się po raz drugi. Wzięli w niej udział artyœci i studenci uczelni artystycznych. W dawnych zakładach optycznych PZO przetwarzali rzeczy do wyrzucenia na œmietnik. Jaga Widera‚ Piotr Łapiński i Dawid Żebrowski z krakowskiego Wydziału Form Przemysłowych z foteli starego trabanta zrobili kanapę z futerkowym obiciem‚ a sprężyna od amortyzatora posłużyła im za nogę stołka-schowka. Przemek Piński z warszawskiego Wydziału Wzornictwa Przemysłowego wymontował plastikowe półki z zepsutej lodówki i przerobił na kinkiety. – Uczymy się o recyklingu w przemysłowej skali – mówi. Tu mógł pofantazjować. Wszędzie działały maszyny – do szycia‚ zgrzewarki‚ lutownice‚ pachniało klejem i farbš. Z rzeczy starych powstawały nowe. Pierwszš nagrodę w tym roku zdobyła grupa Lampo (troje studentów warszawskiego wydziału wzornictwa: Olga Szczepańska‚ Justyna Fałdzińska‚ Miłosz Dšbrowski) za lekkie torby sprasowywane żelazkiem z białych reklamówek.
Przetwory realizujš nadrzędnš zasadę ekologów‚ tzw. 3R: Reduce‚ Reuse‚ Recykle (z ang. „ogranicz” kupowanie rzeczy‚ „użyj ponownie”‚ „zutylizuj”). Podobne imprezy odbywajš się m.in. w Berlinie‚ Barcelonie‚ Atenach. Uczestnicy i zwiedzajšcy wycišgajš z nich naukę. – Zanim coœ wyrzucę‚ dwa razy myœlę, czy nie można tego przerobić – œmieje się Monika Brzywczy‚ współorganizatorka Przetworów.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL