Weekend rp.pl
Jak zostać rekinem biznesu
Co zrobić, by zarobić na giełdzie 2 mln dolarów, mieć coraz więcej pieniędzy, pracując przy tym mniej niż dotąd?
Tekst po raz pierwszy ukazał się w dodatku eko+ 16 września 2011
To wszystko, gdy minister finansów straszy Europę wojną, a wszyscy wokół rozmawiają tylko o kryzysie? Właśnie tak. Przecież „większość ważnych rzeczy na świecie została osiągnięta przez ludzi, którzy próbowali dalej, kiedy wydawało się, że nie ma już żadnej nadziei" – jak głosił jeden z biznesowych guru Dale Carnegie.
Klucz do sukcesu jest blisko, w księgarni za rogiem. Kusi okładkami, rekomendacjami ekspertów, liczbą sprzedanych egzemplarzy. Wystarczy wyłożyć pieniądze i zabrać się do lektury gwarantującej odmianę losu.
Kto zlekceważyłby taką szansę, jeśli inwestycja to zaledwie 30 – 50 zł? Wiele historii zaczyna się przecież właśnie tak: bohater boryka się z własnymi słabościami, a czasem biedą. Jak Robert Kiyosaki, autor bestsellera „Bogaty ojciec, biedny ojciec", który pisze: „W 1985 r. moja żona Kim i ja byliśmy bezdomni. Byliśmy bezrobotni i mieliśmy niewiele pieniędzy, które zostały z naszych oszczędności. Nasze karty kredytowe były wyczerpane, a my mieszkaliśmy w starej brązowej toyocie mającej rozkładane siedzenia, które służyły nam za łóżka".
Kiyosaki wpadł jednak na pomysł, jak skupić się na aktywach, które będą przynosiły długofalowe zyski. A potem opisał to w książce, która zyskała już 125 tys. czytelników w Polsce i 30 mln na świecie. Scenariusz doskonale znany z baśni. W życiu bywa z tym różnie, ale przecież wszyscy lubimy marzyć.
– Im trudniejsza staje się sytuacja gospodarcza, tym bardziej przedsiębiorcy i menedżerowie szukają remedium na swoje problemy w literaturze biznesowej – przyznaje Klara Molnar, prezes wydawnictwa Studio Emka. – Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich firm.
– Często do sięgnięcia po poradnik biznesowy skłania ciekawość – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu. – Inni traktują taką lekturę jako pierwszy krok do zmian. Jest grupa, której poradniki pomagają zweryfikować własne przeczucia. Szukają w nich odpowiedzi, czy zmierzają w dobrym kierunku. Jeszcze inni to wygodniccy. Chcą sprawdzić, czy mechanizmy przetestowane przez innych naprawdę działają. Jeśli okaże się, że nie, mogą zrzucić winę za niepowodzenie na książkę.
•
– Rynek poradników biznesowych w najbliższych latach będzie się rozwijać – ocenia Bartosz Szymkowiak, dyrektor zarządzający w Instytucie Praktycznej Edukacji, który wydał w Polsce „Bogatego ojca, biednego ojca". – Ludzie coraz częściej zdają sobie sprawę, że nie mogą liczyć na państwo czy pracodawcę i biorą sprawy w swoje ręce. Szukają informacji o inwestowaniu i prowadzeniu biznesu, by uniezależnić się od pensji i nie być skazanym na niską emeryturę. Do tego właśnie zachęca Kiyosaki.
„Bogatego ojca, biednego ojca" – jeden z największych bestsellerów ostatnich lat – Instytut drukuje w nakładzie 10 tys. egzemplarzy co kilka miesięcy. To nakład, o jakim większość autorów powieści czy literatury faktu, zwłaszcza debiutantów, może tylko pomarzyć. Bariera gwarantująca wydawniczy sukces. Poradniki odpowiadają dziś za połowę przychodów Instytutu, który zajmuje się też edukacją finansową.
– Zainteresowanie poradnikami biznesowymi rośnie, ostatnio dzięki wprowadzaniu wersji audio – mówi Tadeusz Ciołkiewicz, prezes wydawnictwa MT Biznes, którego czytelnicy upodobali sobie zwłaszcza książki o innowacyjnym podejściu do zarządzania, jak „Strategia błękitnego oceanu" W. Chan Kima & Renee Mauborgne czy 4-godzinny tydzień pracy Timothy'ego Ferrissa.
Na liście najlepiej sprzedających się poradników biznesowych w Wydawnictwie Rebis króluje Stephen Covey i „Siedem nawyków skutecznego działania". Oprócz tego „Marketing" Philipa Kotlera, „Nauka perswazji" Kevina Hogana, „Zrób to od razu" Kerry'ego Gleesona.
– Nasze największe wydawnicze hity z kategorii psychologia biznesu to „Sztuka wojny" Sun Tzuu (100 tys. sprzedanych egzemplarzy od pierwszego wydania), „Getting Things Done" Davida Allena – poradnik zarządzania czasem, „Grzeczne dziewczynki nie awansują" Lois Frankel, ostatnio zaś z „Zakamarki marki" Pawła Tkaczyka – wylicza Justyna Wydra, brand manager marki One Press Wydawnictwa Helion.















